W Olsztynie upamiętniono 77. rocznicę napaści sowieckiej na Polskę [ZDJĘCIA]

W Olsztynie upamiętniono 77. rocznicę napaści sowieckiej na Polskę [ZDJĘCIA]
Uroczystości rocznicowe na olsztyńskich Jarotach
Fot. Emil Marecki / Olsztyn.com.pl

Na terenie całego kraju obchodzona dziś była 77. rocznica napaści Związku Radzieckiego na Polskę. W stolicy Warmii i Mazur nawet w tej kwestii widać wyraźne podziały polityczne, gdyż swoje obchody zorganizował Związek Sybiraków oraz Prawo i Sprawiedliwość.

W Olsztynie główne obchody 77. rocznicy napaści sowietów na Polskę odbyły się pod pomnikiem upamiętniającym Zesłańców Sybirów. W ceremonii udział wzięli m.in. podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa Jerzy Szmit, wojewoda Artur Chojecki, członek zarządu województwa Marcin Kuchciński i prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz. Uroczystość poprzedziła msza święta w kościele p.w. św. Józefa.

W trakcie obchodów odznaczono osoby, które szczególnie zasłużyły się dla Związku Sybiraków medalami "Pro Patra".

Własne uroczystości rocznicowe na skwerze im. gen. Emila Fieldorfa na olsztyńskich Jarotach zorganizowały natomiast lokalne struktury Prawa i Sprawiedliwości. Z okolicznościowymi przemówieniami wystąpili wiceminister Jerzy Szmit, wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki oraz Radosław Nojman z Ruchu Społecznego im. Lecha Kaczyńskiego.

- Dziękuję, że jesteśmy dziś razem - mówił Jerzy Szmit, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa. - Dziękuję, że w tą bardzo tragiczną dla Polski rocznicę możemy się spotkać na skwerze im. gen.  Emila Fieldorfa, że jesteśmy tutaj i możemy przypomnieć o tym wszystkim, co działo się 17 września 1939 roku. Nie byłoby 17 września, gdyby nie Pakt Ribbentrop-Mołotow. Gdy wydawało sie, że państwo polskie jest już w gruzach; gdy wydawało się, że Polacy przegrali swoją wojnę, wtedy rozpoczęła się ciężka walka o to, abyśmy - mimo wszystko - tę wojnę wygrali. I choć, teoretycznie, należeliśmy do obozu zwycięzców, to straty jakie Polska poniosła były tak gigantyczne, że wyszliśmy z tej wojny ogromnie okaleczeni.

Artur Chojecki, wojewoda warmińsko-mazurski, przypomniał natomiast tragiczny los zesłańców syberyjskich.

- Jest to dzień smutny dla Polski - powiedział Chojecki. - Smutny dla tych, których dotnął los zesłańców syberyjskich, których dosięgły kule i spoczywają w lesie katyńskim. To dzień, w którym dopełnił się czwarty rozbiór Polski. Spotykamy się, aby o tym pamiętać, aby o tym wspomnieć. W tym dniu chciałbym podziękować weteranom, kombatantom i polskiemu kościołowi za to, że przez ten okrutny czas komunizmu w Polsce przenieśli pamięć o tych wydarzeniach.

W obu miejscach złożono kwiaty i wieńce, a także zapalono znicze pod monumentami.

Przypomnijmy, że 17 września 1939 roku, oddziały Armii Czerwonej napadły na Polskę, w czasie gdy w Rzeczpospolitej walczono z agresją niemiecką. Wynikało to z podpisanego w sierpniu tego samego roku paktu Ribbentrop-Mołotow. Formalnie miał on dotyczyć nieagresji pomiędzy III Rzeszą a ZSRR, jednak w tajnym protokole znalazł się plan rozbioru Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Rumunii. Okres nazywany też IV rozbiorem Polski to czas masowych prześladowań Polaków na Kresach, a także wywózek na Syberię i do Kazachstanu.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz