Majowe dni sprawiły, że przyroda odżywa i rozkwita. Możemy więc zauważyć obecność zjawisk, które zachodzą w naturze, m.in. pylenie roślin, co jest wyjątkowym utrapieniem dla alergików. Szacunki wskazują, że ok. 12 mln Polaków cierpi na różnego rodzaju alergie, co stanowi prawie połowę populacji kraju.
Jak się okazuje, nie tylko alergicy patrzą z niepokojem na pylącą roślinność. Osady tworzące się na np. samochodach trapią również spiskowców. Dotyczy to teorii tzw. "chemtrails" (chemicznych smugach zostawianych przez samoloty). Teoria ta istnieje w przekazach medialnych od lat 90. XX wieku.
Zwolennicy teorii spiskowych uważają, iż żółty filtr to nie pyłek, a szkodliwe chemikalia, zrzucane z samolotów w ramach tajnych programów geoinżynierii. Według teorii, Amerykanie, tajny rząd światowy lub inne organizacje stosują opryski - chemikalia, aby truć ludzkość. Ich zdaniem, pyłek reaguje na magnes. Ma to świadczyć o jego nienaturalnym pochodzeniu i metalicznym składzie.

W 2023 roku film z 2018 roku, w którym mężczyzna "pokazuje działanie magnesu na pyłek" udostępnił na mediach społecznościowych sam... podróżnik, Wojciech Cejrowski. Materiał został oznaczony przez platformę Facebook za rozpowszechnianie fałszywych informacji. Komentujący byli podzieleni.
- Tak nas trują
- stwierdziła jedna z użytkowniczek.
Znalazło się również wielu sceptyków.
- Ile trzeba takiego pyłku wciągnąć, żeby tak się odkleić?
- pytał kolejny z komentujących.
Teoria o tzw. "chemtrails" powraca co roku jak boomerang. Wszystko przez naturalny cykl w przyrodzie. Sosna pyli na przełomie maja i czerwca, generując duże ilości żółtych cząsteczek w powietrzu, które następnie osiadają m.in. na samochodach.

Zjawisko wielokrotnie zbadano, np. pod mikroskopem. Nie stwierdzono właściwości magnetycznych, a znikoma obecność metali wynika z warunków w okolicy, np. ilości przemysłu. Cząsteczki metali mogą się wtedy mieszać w powietrzu z pyłkiem.
Żółty osad np. na parapetach może również powstawać w wyniku wędrówek mas powietrza znad Sahary, który przenieść pustynny pył na inne kontynenty. Dzieje się tak najczęściej w czasie, gdy rosną temperatury w kraju.
Nie ma więc powodu do obaw.










Komentarze (2)
Dodaj swój komentarz