Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się
Dziś jest: 17.05.2026
Imieniny: Paschalisa, Sławomira
Data dodania: 2026-05-17 18:08

Redakcja

Piłka ręczna. Po meczu w Uranii - Polacy z awansem na mistrzostwa świata! [ZDJĘCIA]

Piłka ręczna. Po meczu w Uranii - Polacy z awansem na mistrzostwa świata! [ZDJĘCIA]
Radość polskich piłkarzy ręcznych po zwycięstwie nad Austrią
Fot. Jerzy Stankowski / Związek Piłki Ręcznej w Polsce

Reprezentacja Polski mężczyzn prowadzona przez selekcjonera Jotę Gonzaleza zwycięsko zremisowała w niedzielę z Austrią w Olsztynie (30:30) w meczu rewanżowym 3. rundy eliminacji Mistrzostw Świata 2027. Taki wynik oznacza, że biało-czerwoni przypieczętowali swój 19. awans na mundial i w styczniu przyszłego roku wezmą udział w turnieju rozgrywanym w Niemczech.

reklama

Niedzielne popołudnie było momentem prawdy dla męskiej reprezentacji Polski. Rewanżowe starcie z Austrią miało rozstrzygnąć, która z tych drużyn wywalczy awans na Mistrzostwa Świata 2027. Dla biało-czerwonych była to szansa na 19. w historii występ w mundialu.

Podopieczni Joty Gonzaleza przystępowali do meczu w dobrych nastrojach. W środowym spotkaniu rozegranym w Grazu Polacy po wielkich emocjach pokonali Austriaków 26:25, a bohaterem końcówki został Maciej Gębala, który zdobył zwycięską bramkę w ostatnich sekundach meczu. Tym razem na korzyść Polaków przemawiać miało także wsparcie kompletu publiczności w hali Urania.

Przed rewanżem sytuacja była jasna – każdy remis lub zwycięstwo dawały naszej drużynie przepustkę na mundial. W przypadku jednobramkowej wygranej Austrii o awansie miała zdecydować seria rzutów karnych, ponieważ regulamin nie przewidywał dogrywki. Zwycięstwo gości różnicą co najmniej dwóch trafień premiowałoby natomiast Austriaków.

Hiszpański selekcjoner naszej kadry zdecydował w niedzielę, że w imię przysłowia, że zwycięskiego składu się nie zmienia, postawił na tę samą “szesnastkę”, co w pierwszym meczu. Poza kadrą meczową pozostali więc Piotr Mielczarski i Filip Michałowicz.

Spotkanie od skutecznie wykonanego rzutu karnego przez Sebastiana Frimmela dobrze rozpoczęli Austriacy, ale błyskawicznie odpowiedział Szymon Sićko. Chwilę później Biało-Czerwoni popełnili jednak kilka strat, co rywale wykorzystali, obejmując prowadzenie 3:1. Ponownie z dystansu groźnie rzucił Sićko, który od początku był najjaśniejszą postacią naszej drużyny, ale nawet mimo jego aktywności inicjatywa wciąż należała do Austriaków. Dopiero w 10. minucie do remisu 5:5 doprowadził Arkadiusz Moryto.

W kolejnych minutach Austria utrzymywała minimalne prowadzenie, ale w kontekście całego dwumeczu znaczenie miał praktycznie każdy zdobyty gol. Rywale w ataku często korzystali z wariantu gry 7 na 6 i skutecznie wykorzystywali współpracę z obrotowymi, gdzie szczególnie dobrze prezentował się Lukas Herburger. W polskim zespole kilka razy sprytem i skutecznością błysnął Arkadiusz Moryto, jednak w 20. minucie bardziej stabilnie grający Austriacy prowadzili już 13:10, wykorzystując kolejne błędy naszej drużyny. W tej sytuacji o czas poprosił selekcjoner Jota Gonzalez, ale rywale podwyższyli zaraz nawet na 15:10.

W tym momencie między naszymi słupkami pojawił się Marcel Jastrzębski. Chwilę później kolejne trafienie Arkadiusza Moryto pozwoliło Polakom zmniejszyć straty do 12:15, jednak do końca pierwszej połowy rywale dorzucili jeszcze jednego gola do swojej przewagi i schodzili na przerwę z prowadzeniem 17:13.

Drugą połowę Polacy rozpoczęli od trafienia Andrzeja Widomskiego, ale rywale równie szybko wrócili na właściwe tory i utrzymywali przewagę. W końcu nadszedł jednak moment, w którym Biało-Czerwoni złapali wiatr w żagle. Twarda gra w obronie wymuszała błędy Austriaków, a nasza drużyna skutecznie wykorzystywała kontrataki. W ten sposób od stanu 15:19 Polacy zdobyli trzy kolejne bramki w zaledwie 180 sekund, zmniejszając straty do 18:19.

Rywale momentalnie odpowiedzieli na zryw Polaków, zdobywając dwa kolejne gole i ponownie odskakując na trzy trafienia – 21:18. Z każdą minutą emocje rosły coraz bardziej. Nerwy było widać zarówno na parkiecie, jak i na trybunach, bo wynik cały czas pozostawał bardzo bliski, a kwestia awansu pozostawała otwarta. Z minuty na minutę coraz lepiej spisywał się jednak Marcel Jastrzębski, którego interwencje utrzymywały Biało-Czerwonych w grze. W 43. minucie kolejną piękną bramkę z dystansu zdobył Szymon Sićko, zmniejszając straty do 21:22. Do prawdziwej eksplozji doszło 120 sekund później, gdy Piotr Jędraszczyk rzutem przez całe boisko doprowadził do remisu 23:23, a Michał Daszek wyprowadził nas na pierwsze w meczu prowadzenie – 24:23!

Naprawdę zjawiskowo między słupkami prezentował się Marcel Jastrzębski. Kolejna jego skuteczna interwencja dała Polakom możliwość szybkiego ataku, który wykorzystał Michał Daszek, i na tablicy pojawiło się 25:23. Awans był coraz bliżej. Austriacy nie zamierzali jednak odpuszczać. W 51. minucie przechwycili piłkę i szybko zamienili akcję na bramkę, doprowadzając do kolejnego remisu 26:26, a ten miał się utrzymywać już do samego końca…

Na 180 sekund przed końcem na tablicy widniał remis 29:29, ale chwilę później Philipp Wagner wyprowadził Austrię na prowadzenie 29:30. Odpowiedź Polaków była natychmiastowa – rzut karny miał Kamil Syprzak, ale nie zdołał pokonać bramkarza. Do końca pozostawała minuta przy stanie 29:30.

Na 30 sekund przed syreną Austria była jeszcze przy piłce, jednak fenomenalną interwencją popisał się Marcel Jastrzębski. Po chwili selekcjoner Jota González wziął czas i rozrysował ostatnią akcję. Piłka trafiła do Michała Daszka, który zdobył bramkę na wagę zwycięskiego remisu 30:30. Bohaterem spotkania został jednak bez wątpienia Marcel Jastrzębski – MVP meczu.

Tym samym, biało-czerwoni przypieczętowali swój 19. awans na mistrzostwa świata i w styczniu przyszłego roku wezmą udział w turnieju rozgrywanym w Niemczech!

Co ciekawe, mistrzostwa świata to impreza, na której historycznie osiągaliśmy największe sukcesy w dziejach polskiej piłki ręcznej, tj. srebrny medal w 2007 roku oraz trzy brązowe medale w latach 1982, 2009 i 2015. Niestety, w ostatniej edycji mistrzostw, rozegranej w Danii, Norwegii i Chorwacji, Polacy spisali się poniżej oczekiwań i zajęli odległe 25. miejsce. Motywacja, by jak najszybciej poprawić ten rezultat, będzie zatem jeszcze większa!

Polska – Austria 30:30 (13:17)

Polska: Wałach, Jastrzębski - Daszek 4, Jędraszczyk 7, Olejniczak 1, Sićko 5, Pietrasik 1, Widomski 4, Syprzak 3, Moryto 4, Jarosiewicz, M. Gębala, Tomczak, Czapliński 1, T. Gębala, Jankowski.

Austria: Bergmann, Mostl - Mahr, Sager, Frimmel 4, Belos 2, Herburger 7, Zivković 2, Fritsch, Bilyk 4, Wagner 4, Nigg 4, Kofler 3, Hutecek, Lastro, Miskovez

Źródło: własne, ZPRP

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz

  • Brawo Polska 2026-05-17 19:00:29 31.175.*.*
    Olsztyn szczęśliwy dla reprezentacji Polski 🇵🇱🇵🇱🇵🇱😎😎😎‼️ Hala Urania poniosła naszą repre, brawo Polska 🇵🇱, mamy to jedziemy na MŚ‼️ Zapraszmy reprezentację Polski jak najczęściej do nowej Hali Urania w Olsztynie 😊🇵🇱
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0