AKTUALIZACJA (poniedziałek, 25 maja, godz. 9:10)
Po nagłośnieniu kradzieży w mediach, sprawa zyskała szczęśliwy finał. W czwartkowy poranek (21 maja) funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie przywieźli seniorce odzyskaną niebieską damkę. 79-latka nie kryła wzruszenia.
- Zanim policjanci wyjęli rower z samochodu, od razu go rozpoznałam - wspomina kobieta.
Jedyną stratą okazał się brak koszyka na zakupy, który zamontowany był z tyłu pojazdu.
Seniorka cieszy się z opisanego obrotu spraw i już planuje kolejną przejażdżkę ukochanym jednośladem do kościoła, zaznaczając: - Mam nadzieję wrócić do domu rowerem. Koło kościoła jest taki solidny trzepak, mam łańcuch i zamierzam moją damkę do niego przywiązać.
* * *
Chwila modlitwy i... brak roweru
Kobieta przyjechała na modlitwę swoim wysłużonym rowerem. Po odmówieniu modlitwy i odśpiewaniu „Chwalcie łąki umajone”, seniorka nie zastała jednośladu w miejscu, w którym go zostawiła. Sprawę jako pierwszy nagłośnił Fakt.
- Na początku zaczęłam się zastanawiać, czy w ogóle przyjechałam do kościoła rowerem, czy może przyszłam pieszo. Okrążyłam kościół, ale roweru już nie było. Było jeszcze jasno, około siódmej wieczorem. Musiałam wracać do domu na piechotę, a mam problemy z chodzeniem po złamaniu nogi. Od znajomej pożyczyłam kulę i wróciłam do domu, kuśtykając – relacjonuje 79-latka w rozmowie z serwisem.
Zofia Najmowicz nie ukrywa, że utrata środka transportu była dla niej dużym ciosem. Następnego dnia seniorka wróciła w okolice świątyni, licząc, że odnajdzie jednoślad lub sprawca kradzieży zdecyduje się na jego oddanie. Niestety, rower nie wrócił na miejsce.

„To była niebieska damka, którą jeździłam do lekarza”
Jak podkreśla 79-latka, pojazd nie był ani nowy, ani szczególnie wartościowy, ale odgrywał dużą rolę w jej codziennym funkcjonowaniu. Rower podarował jej zięć (przywiózł go z zagranicy).
- To była niebieska damka z koszykiem z tyłu, którą jeździłam na zakupy lub do lekarza. (…) Zgłosiłam kradzież na policję – mówi kobieta.

Policja prowadzi czynności
Sprawę skomentował podkom. Jacek Wilczewski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie, podkreślając, że funkcjonariusze potraktowali wykroczenie bardzo poważnie. Rozpoczęto poszukiwania.







Komentarze (9)
Napisz komentarz-
Na towarową patologi
2026-05-25 17:16
A na Jana Kasprowicza mieszkają kobieta która kradła rowery . A dzisiaj jest ewa dorosła i co robi uważa że domofon jej nie służy. Ponieważ zamiast pozbyć się zapachu psów nie zamyka drzwi do klatki schodowej tak jak by przygotowywała złodzieja do nie zamkniętej piwnicy której też nie zamyka.
Odpowiedz
2 2
-
Janek
2026-05-16 15:36
Ani nowy ani wartościowy to się zięć wykosztował
Kocha teściową
Odpowiedz
9 22
-
Babuszka zapomniała.
2026-05-16 12:37
że mieszka w katolickim kraju. Co innego protestancka Szwecja czy Niemcy - tam rowery stały po prostu na ulicach, do czasu, aż zaczęli masowo przyjeżdżać Polacy. I skończyło się...
Odpowiedz
20 6
-
Bezsens
2026-05-16 12:00
Kto jeszcze rowery kradnie , zero wartości a dla tej pani niepotrzebne kłopoty
Odpowiedz
10 3
-
Edzia ss
2026-05-16 09:44
Tyle bezsensownych zbiórek.
Zróbcie zbiórkę na rower dla tej Pani na rower
Odpowiedz
29 8
Napisz komentarz