Do gminy Ruciane-Nida (pow. piski) 20 maja br. wpłynęły jednocześnie cztery wnioski o sporządzenie Zintegrowanych Planów Inwestycyjnych (ZPI) w rejonie Ukty, Nowej Ukty i Zameczka. To cenny przyrodniczo obszar tzw. Polany Ukciańskiej w Dolinie Krutyni. Teren, którego dotyczą ZPI znajduje się w całości w Mazurskim Parku Krajobrazowym, obszarach Natura 2000 i przestrzeni Rezerwatu Biosfery UNESCO MAB „Jeziora Mazurskie". Jest przede wszystkim objęty strefą IE11 „Niwa Polna i Siedliskowa Nowej Ukty i Kadzidłowa", dla której Plan Ochrony Mazurskiego Parku Krajobrazowego wskazuje m.in. „niedopuszczenie do zabudowy dotychczas niezabudowanych terenów otwartych i sadów”. Obecnie obowiązujący plan ochrony został uchwalony przez Sejmik Województwa Warmińsko-Mazurskiego w sierpniu 2012 roku i jest obowiązującym aktem prawa miejscowego.
Rejon Zameczek–Iwanowo to również historycznie ukształtowany krajobraz wiejski, którego wartość polega m.in. na zachowaniu relacji pomiędzy tradycyjnymi osadami a otwartymi polami, łąkami i przedpolami widokowymi. Audyt krajobrazowy województwa warmińsko-mazurskiego z 2025 r. zakwalifikował ten obszar do krajobrazu priorytetowego „Wojnowo i okolice". Jednymi ze wskazanych w dokumencie zagrożeń dla tego regionu jest rozpraszanie i intensyfikacja zabudowy, fragmentacja krajobrazu otwartego oraz utrata jego tradycyjnej struktury.

Monaster Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny w Wojnowie - jeden z zabytków, który znajduje się nieopodal rzeki Krutyni
Czym są ZPI?
Zintegrowane Plany Inwestycyjne to szczególny instrument planistyczny, inicjowany przez inwestora, w którym ostateczne wyrażenie zgody na inwestycję należy do rady miejskiej. Po tym, jak cztery wnioski o sporządzenie ZPI dotyczące regionu Rucianego-Nidy wpłynęły do samorządu, rada miejska wyraziła zgodę na przystąpienie do nich już po pięciu dniach, bez dyskusji z radnymi. Jak opisuje to Aleksander Potocki, sołtys wsi Gałkowo, dokumenty zostały przedstawione przez, reprezentującego burmistrza Piotra Felińskiego, pracownika gminy w ciągu 15-20 sekund. Radnym przekazano, że wspomniane projekty przewidują przeznaczenie cennych terenów pod "zabudowę zagrodową". Jak dodano, dalsze informacje dostępne są w Biuletynie Informacji Publicznej.
Niedługo później dyrektor Mazurskiego Parku Krajobrazowego, Krzysztof Wittbrodt i mieszkańcy zauważyli, że przedstawienie projektu w taki sposób jest niezgodne z prawdziwymi zamiarami inwestora. Jest nim wiceprezes Orlenu, Sławomir Golonka, który na spotkaniu z burmistrzem i mieszkańcami miał przyznać, że w Dolinie Krutyni na terenie o powierzchni ok. 30-40 ha ma powstać osiedle luksusowych rezydencji-siedlisk na wynajem. Golonka nie ujawnił ilu dokładnie, ale - jak przekazali redakcji Olsztyn.com.pl mieszkańcy - od inwestora usłyszeli, że powstanie ich kilkadziesiąt, każda licząca po kilka budynków. Takie luksusowe siedlisko ma składać się co najmniej z domu i budynku gospodarczego, a przykładowa rezydencja będzie liczyć 1 ha, choć deweloper nie wyklucza podziału parcel na mniejsze. Całość ma być przeznaczona pod wynajem.

Krajobraz Polany Ukciańskiej
Konsultacje z mieszkańcami
Obecnie dopuszczone do procedowania plany wraz z obowiązkowymi prognozami oddziaływania na środowisko zostały skierowane do konsultacji społecznych. Gmina wyznaczyła termin składania uwag od 28 sierpnia do 19 września 2026 r. By nagłośnić, jakim dużym zagrożeniem dla natury i mieszkańców jest kontrowersyjna inwestycja, Aleksander Potocki powołał do życia stowarzyszenie Dolina Krutyni. - Obecnie jesteśmy w trakcie organizacji struktury. Jest nas w sumie około 60 mieszkańców Polany Ukciańskiej. Stworzyliśmy Biuletyn Informacyjny Dolina Krutyni. W ten sposób udostępniamy mieszkańcom wiedzę na temat planowanych zmian w okolicy. Każdy z nich może przeczytać ulotkę i zastanowić się nad przyszłością naszego regionu. Następnie mieszkaniec może złożyć podpis pod petycją sprzeciwiającą się inwestycji u właściwego sołtysa - precyzuje.
Petycja podpisana przez poszczególnych sołtysów - m.in. sołectwa Krutyń, sołectwa Ukta, sołectwa Śwignajn oraz sołectwa Krutyńskiego Piecka, trafiła już na biurko burmistrza Felińskiego 19 sierpnia br. Wciąż można ją podpisać i przyłączyć się do wspólnego apelu władz i instytucji o ratunek dla cennego przyrodniczo obszaru.


Aleksander Potocki zauważa, że gmina - być może celowo - utrudniła mieszkańcom udział w konsultacjach społecznych dotyczących inwestycji, bo prawidłowe wypełnienie formularzy niemalże graniczy z cudem. - Uważam, że to wszystko jest grubymi nićmi szyte. Jako że są to cztery osobne ZPI, to każdy z nich wymaga przeprowadzenia osobnych konsultacji. Światowej sławy architekt Piotr Gierałtowski przez godzinę wypełniał w ramach konsultacji jeden wniosek, nie będąc do końca pewnym, czy robi to prawidłowo. Typowy Kowalski nie ma najmniejszych szans, by właściwie wypełnić te dokumenty - wyjaśnia Potocki w rozmowie z naszą redakcją.
Osoby, z którymi rozmawialiśmy wskazują na liczne naruszenia prawa w samym procedowaniu ZPI. Mają wątpliwości co do tego, czy nie doszło do obejścia obowiązujących przepisów. By wyjaśnić sprawę, skierowali wniosek do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Postulują w nim m.in. o analizę planu ogólnego gminy w kontekście reżimu ochronnego cennych terenów Mazurskiego Parku Krajobrazowego.
Czy gmina uchwali kontrowersyjny projekt?
Jak przekazali nasi rozmówcy, ze zgromadzonych przez nich informacji wynika, że jeszcze na koniec września zaplanowano posiedzenie rady gminy. Ma na nim zostać podjęta ostateczna decyzja ws. uchwalenia kontrowersyjnych planów. Jak zwraca uwagę jedna z mieszkanek, to stanowczo za szybko po zakończeniu konsultacji społecznych, z których powinno się sporządzić raport i odnieść do zgłoszonych uwag. Mieszkanka mówi nam, iż boi się, że burmistrz, chcąc maksymalnie przyspieszyć procedurę, złamie prawo.

Miasto Ruciane-Nida z lotu ptaka
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl
Z kolei Aleksander Potocki obawia się, że w ten sposób dojdzie do bezpowrotnego zniszczenia tych terenów. - Może to doprowadzić do zniszczenia struktury wsi, która przez setki lat kształtowała Polanę Ukciańską. Według najnowszych badań, Polana ma największe skupisko bociana białego w Polsce, a czystość powietrza jest kategorii 7. Nie możemy pozwolić, by ten teren uległ degradacji - mówi sołtys wsi Gałkowo.
Jak uzupełnia, w tej chwili jego celem jest dotarcie do lokalnej społeczności. - Stanowimy 30% wyborców gminy Ruciane-Nida, mówimy o 40% terenu gminy Ruciane-Nida. Wierzę w to, że konsultacje, choć nie są wiążące, to są opiniotwórcze. I że radni gminy, pod presją społeczną, nie podejmą decyzji o przystąpieniu do projektów ZPI - kończy Aleksander Potocki.
Zagrożenie dla turystycznych kwater
Zaniepokojeni mieszkańcy wśród niebezpieczeństw związanych z inwestycją wymieniają nie tylko wpływ na przyrodę, ale także zagrożenie dla turystyki. - Dolina Krutyni przyciąga turystów przede wszystkim dzięki przyrodzie, krajobrazowi, otwartej przestrzeni i charakterowi mazurskiej wsi. Na tych walorach od lat budują swoją działalność mieszkańcy prowadzący pensjonaty, gospodarstwa agroturystyczne i inne małe firmy. Zabudowywanie kolejnych terenów z jednej strony zniszczy podstawowy walor turystyczny regionu, a z drugiej - stworzy konkurencję dla lokalnych przedsiębiorców. Dlatego rozwój poprzez kolejne prywatne inwestycje niekoniecznie oznacza rozwój całej lokalnej społeczności - tłumaczy nam jedna z mieszkanek gminy Ruciane-Nida.
Czy gmina realnie zyska?
Mieszkańcy zwracają także uwagę na rzeczywisty interes ekonomiczny gminy. W dokumentacji projektowej wskazywane są potencjalne wpływy z podatków od nieruchomości i wzrostu wartości parceli, a burmistrz zapewnia o tym, że gmina zyska na rozwoju zabudowań. - Dla ZPI przewidziana jest stawka opłaty planistycznej na poziomie 1%. Wzrost wartości prywatnych nieruchomości nie jest dochodem gminy. Tymczasem gmina może w przyszłości ponosić koszty funkcjonowania i utrzymania infrastruktury oraz obsługi kolejnych terenów zabudowanych np. odśnieżania dróg na nowym osiedlu - wymieniają osoby, z którymi rozmawiała nasza redakcja. - Burmistrz nie widzi w tym nic dziwnego i zdrożnego. Cała sytuacja jest absurdalna.

Polana Ukciańska to jedno z największych skupisk bociana białego w Polsce. Tu jedno z gniazd w Wojnowie
Czy burmistrz Rucianego-Nidy naruszył prawo?
Jeszcze innym aspektem planowanej inwestycji jest legalność całej procedury. Zdaniem naszych informatorów, mogło dojść do konfliktu interesów. Dokumenty dotyczące planowanej w Dolinie Krutyni inwestycji przygotowywała pracownia urbanistyczna Esprit. Jednocześnie ten sam podmiot wykonuje na rzecz gminy prace związane z planowaniem przestrzennym (m.in. opracowywanie planów ogólnych i opiniowanie wniosków o warunki zabudowy) oraz przygotowuje dokumentację dotyczącą prywatnych inwestycji.
- Burmistrz o tym nie poinformował o tym radnych - precyzuje Aleksander Potocki. - Prawdopodobnie mamy tu do czynienia z czynem karalnym. Najprawdopodobniej ta sama firma wzięła pieniądze od dewelopera, tworząc projekt, jak i od gminy, później opiniując go. Burmistrz wielokrotnie, publicznie podkreślał, że nie widzi w tym żadnego problemu, a taka procedura jest dopuszczalna prawnie.
- Natomiast w prawie samorządowym jest przepis mówiący o tym, że w razie wystąpienia konfliktu interesów, burmistrz zobowiązany jest do natychmiastowego zaciągnięcia opinii organów niezależnych. Nie uczynił tego. W rezultacie mamy do czynienia ewidentnie z sytuacją patologiczną - dodał Aleksander Potocki.

Rzeka Krutynia - obszar cenny przyrodniczo
Pytania dotyczące kontrowersyjnej inwestycji skierowaliśmy do burmistrza miasta i gminy Ruciane-Nida, Piotra Felińskiego. Poinformowano nas, że ze względu na "konieczność szczegółowego odniesienia się do pytań", odpowiedź zostanie udzielona nam do 29 września. Kiedy ją otrzymamy, niezwłocznie opublikujemy stanowisko gminy i jej włodarza







Komentarze (1)
Napisz komentarz