Olsztyn.com.pl Regionalny Portal Warmii i Mazur

Szukaj wiadomości

Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu

Wraki blokują parkingi, a wydatki miasta rosną. Olsztyn płaci tysiące za usuwanie porzuconych aut

Aleksandra Laskowska ·
Wraki blokują parkingi, a wydatki miasta rosną. Olsztyn płaci tysiące za usuwanie porzuconych aut
Zdjęcie ilustracyjneFot. Archiwum Olsztyn.com.pl

Zajmują miejsca parkingowe i szpecą krajobraz. Porzucone samochody to problem, z którym mierzą się zarówno zmotoryzowani mieszkańcy, jak i olsztyńskie służby. Od początku roku straż miejska usunęła już 86 wraków. Każde tego rodzaju działanie wiąże się z wydatkami za odholowanie oraz przechowywanie na parkingu depozytowym.

Na samochody z uszkodzeniami, pokryte rdzą, mchem czy opadłymi liśćmi można natknąć się m.in. na części olsztyńskich parkingów. Taki widok to nie tylko problem natury estetycznej, ale również realne utrudnienia dla kierowców, którzy mają ograniczoną liczbę miejsc postojowych.

Powody porzucania aut bywają różne: od nieopłacalnych kosztów naprawy, po sytuacje losowe.

Jak przekazała w rozmowie z Radiem Olsztyn Agnieszka Woźniak ze Straży Miejskiej w Olsztynie, w tym roku z ulic stolicy regionu usunięto już 86 wraków.

- Sporo pojazdów zajmuje miejsca parkingowe. Ustalamy, kto jest właścicielem. Jeśli to mieszkaniec Olsztyna, próbujemy do niego dotrzeć. Właściciel musi sam usunąć pojazd albo robi to straż miejska – poinformowała lokalną rozgłośnię.

Warto nadmienić, iż zgłoszeń od mieszkańców jest jednak znacznie więcej.

Nie zawsze procedura usunięcia wraku przebiega sprawnie. Szczególnie skomplikowane bywają przypadki aut pozostawionych na prywatnych nieruchomościach. Wówczas należy ustalić, kto jest właścicielem terenu i zweryfikować, czy istnieją podstawy prawne do usunięcia pojazdu. Niejednokrotnie zdarza się, że tego rodzaju ustalenia wymagają kilku wizyt pod danym adresem.

Usunięcie jednego samochodu osobowego to wydatek rzędu 369 zł. Do tego dochodzi opłata za przechowywanie na parkingu depozytowym, która opiewa na niespełna 37 zł za dobę. Pojazd może tam czekać na dalsze rozstrzygnięcie przez sześć miesięcy. Po takim czasie wydatki związane z jednym autem przekroczyć mogą 7 tys. zł.

Nieodebrany pojazd może zostać przekazany do stacji demontażu lub skierowany na licytację. Mieszkańcy, którzy zauważą auto wyglądające na porzucone, mogą zgłosić ten fakt straży miejskiej pod nr 986.

Czytaj również:

Olsztyn miastem porzuconych aut? [ZDJĘCIA]

Po naszym artykule zniknął „dziki” komis na Jarotach. ZDZiT rozwiązał też problem nielegalnego parkowania wzdłuż ul. Wilczyńskiego

Źródło: własne, Radio Olsztyn

Komentarze (3)


  • ddgd 2026-11-05 08:51
    Jak w XXI wieku nie potrafi miasto zidentyfikować ostatniego właściciela pojazdu to niech miasto płaci! Albo wam się nie chce szukać albo nie potraficie! W sumie po co szukać i tak mieszkańcy za to zapłacą a nie urzędnicy!
    Odpowiedz 1 0
  • Olsztyn-iak 2026-11-05 08:42
    No ale chyba to żaden problem zidentyfikować właściciela auta - czy to po rejestracji, naklejce na szybie czy numerze VIN. Powinno to zając max tydzień. Pismo do delikwenta a później US wchodzi na konto.
    Odpowiedz 2 0