W miniony poniedziałek (2 listopada) problemy z systemami chłodniczymi zgłosiła część sprzedawców detalicznych m.in. z Belgii, Estonii, Finlandii, Holandii czy Szwecji. Jak poinformował brytyjski „The Guardian”, w części sklepów temperatura w lodówkach i zamrażarkach wzrosła nawet do 50 stopni Celsjusza. Kilka firm potwierdziło, że sytuacja miała związek z atakiem hakerskim na systemy chłodnicze.
Skutki incydentów oznaczać mogą oznaczać nie tylko milionowe straty finansowe, ale również konieczność wycofania ze sprzedaży tysięcy produktów. Jak podaje serwis Bankier, po opanowaniu awarii część sklepów zamierza wyprzedawać rozmrożoną żywność (która nadaje się do spożycia) po obniżonej cenie.
Problemy z urządzeniami chłodniczymi odnotowano także w olsztyńskim hipermarkecie Auchan. W poniedziałek na platformie X pojawiło się nagranie, na którym pokazano opróżnione lodówki i zamrażarki.

Pracownicy sklepu przekazali mediom, że urządzenia przestały działać już w godzinach porannych. Jak udało nam się ustalić, do tej pory (3 listopada) problemy rozwiązano zaledwie w drobnej części. Większość urządzeń chłodniczych jest obecnie odgrodzona specjalnymi taśmami.

O to, jaka mogła być przyczyna awarii oraz, czy sklep rozważa związek sytuacji z falą cyberataków, zapytaliśmy przedstawicielkę biura prasowego spółki Auchan. Czekamy na odpowiedź.

Warto wspomnieć, że w połowie października do podobnej awarii doszło w części sieci handlowych we Francji. Wówczas ataki dotyczyły m.in. marek takich jak: Intermarche czy Leclerc.






Komentarze (0)
Napisz komentarz