Obiekt przy ul. Kanarkowej będzie mógł udostępnić gościom wybrane strefy. Ze względów bezpieczeństwa nadal zamknięte pozostaną m.in. niecka basenowa oraz część sali konferencyjnej znajdująca się bezpośrednio pod kuchniami.
Właściciel Manoru, Wiesław Pokrzywnicki, zapowiedział w rozmowie z Radiem Olsztyn szybkie wznowienie działalności. Zadeklarował również odbudowę obiektu i przywrócenie go do stanu sprzed katastrofy najpóźniej do 26 grudnia br. Jak zaznaczył, prace mogą zakończyć się wcześniej, tak aby cały kompleks mógł funkcjonować w pełnym zakresie przed świętami.
Przypomnijmy, że do zawalenia fragmentu ściany doszło 8 sierpnia, podczas prac związanych z rozbudową basenu i sali konferencyjnej. Na miejsce wezwano służby oraz inspektorów nadzoru budowlanego. W chwili zdarzenia w obiekcie przebywało 105 osób, a łącznie w kompleksie zameldowanych było 235 gości. Ponad połowa z nich, uczestnicy obozu piłkarskiego, znajdowała się wówczas poza budynkiem. Nikt nie odniósł obrażeń.
Po katastrofie nadzór budowlany wstrzymał prace i wprowadził zakaz użytkowania całego kompleksu. Wstępne ustalenia inspektorów wskazywały na możliwe nieprawidłowości podczas robót, w tym podkopanie ściany bez odpowiedniego zabezpieczenia. Zarządca obiektu przedstawił wówczas własną wersję zdarzenia, wskazując m.in. na intensywne opady deszczu i osunięcie gruntu pod dawną oranżerią... [Przeczytaj więcej: Olsztyński obiekt noclegowy „Manor Hotel” pod lupą prokuratury. Nowe wątki; oświadczenie managera]
Sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Olsztynie. Śledztwo dotyczy sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.
Czytaj również:







Komentarze (0)
Napisz komentarz