Przypomnijmy, że aby referendum było wiążące, musiałoby wziąć w nim udział co najmniej 4 114 osób, ponad połowa musiałaby zagłosować za odwołaniem burmistrza.
Jak się okazało, frekwencja podczas niedzielnego referendum okazała się niewystarczająca. Głos oddało jedynie 2123 osób. Referendum jest więc nieważne, a Karol Sobczak pozostanie na stanowisku.
Włodarz deklarował, że jeśli wynik referendum wskaże pozostawienie go na stanowisku burmistrza, następnego dnia zaproponuje radnym współpracę w ramach "Paktu dla Olecka”. Ma to być współpraca na rzecz miasta.
Podczas sesji 26 czerwca 2026 roku Rada Miejska w Olecku nie udzieliła burmistrzowi wotum zaufania. Pod koniec lipca br. podczas sesji rady miejskiej podjęto decyzję o zorganizowaniu głosowania referendalnego w sprawie odwołania burmistrza.
Warto dodać, że w grudniu 2024 roku burmistrz Olecka został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w związku z zarzutami przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Dotyczyło to konkretnie przetargu na zimowe utrzymanie dróg w gminie. Karol Sobczak złożył wyjaśnienia, dzięki czemu został zwolniony z aresztu, ale otrzymał sądowny zakaz zajmowania dotychczasowego stanowiska. W październiku 2025 roku zakaz uchylono, choć sprawa nadal jest w toku. Burmistrza obowiązują poręczenie majątkowe, a także dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.
Karol Sobczak kilkukrotnie wystosowywał wnioski o usprawnienie postępowania oraz dostęp do akt sprawy. Wszystkie zostały odrzucone. Jego zdaniem, sprawa ta ciągnie się już zbyt długo. Zadeklarował także, iż nadal należycie wykonuje swoje obowiązki burmistrza. Jak stwierdził w rozmowie z Radiem Olsztyn, sytuacja wyniknęła z powodu "uprawiania polityki" także na szczeblu lokalnym.
***
Więcej: Czy burmistrz Olecka straci stanowisko?
***
Burmistrz Olecka udostępnił informację o nieważności referendum na swoich mediach społecznościowych. Kilka dni wcześniej, opublikował oświadczenie.
- W ostatnich dniach na terenie naszej gminy rozkolportowano anonimowe ulotki referendalne (a także wywieszono banery i zamieszczane są materiały w Internecie), zawierające zmanipulowane i nieprawdziwe informacje. Brak danych twórców tych materiałów to celowy zabieg, mający uniemożliwić mi zablokowanie tych kłamstw w 24-godzinnym trybie wyborczym przed ciszą referendalną
– pisał Karol Sobczak.
W treści wpisu odniósł się do postawionych przez zwolenników referendum zarzutów, m.in. kosztownych inwestycji czy rzekomej korupcji.
Mieszkańcy Olecka dość jednogłośnie stwierdzili, że referendum wygenerowało jedynie niepotrzebne koszty, a radni optujący za głosowaniem, powinni za nie teraz zapłacić. Pojawiły się również opinie, iż reprezentowali własne interesy, zamiast być przedstawicielami społeczeństwa.







Komentarze (0)
Napisz komentarz