Wielusettysięczne straty i wskazanie podejrzanego
Do pożaru stodoły doszło w sobotę, 19 września, po godz. 22. Ogień objął budynek, w którym znajdowały się m.in. meble ogrodowe, drewno konstrukcyjne i opałowe, a także zaparkowany w pobliżu samochód.

Właścicielka posesji oszacowała straty na 150 tys. zł. Jak ustalili funkcjonariusze, przyczynę pożaru stanowiło podpalenie. Pokrzywdzona poinformowała mundurowych, że sprawdzą przewinienia miał być jej 25-letni syn. Mężczyzna został zatrzymany.
W akcji gaśniczej brało udział siedem zastępów straży pożarnej oraz OSP z okolicznych miejscowości. Gdy pierwsze jednostki dotarły na miejsce, pożar był już bardzo rozwinięty. Niestety nie udało się uratować budynku. Z płonącej stodoły strażacy wynieśli butlę z gazem propan-butan oraz butlę turystyczną, które następnie zostały zabezpieczone i schłodzone, aby zapobiec wybuchowi.
- Po ugaszeniu pożaru pogorzelisko dokładnie sprawdzono, przerzucono elementy konstrukcji oraz skontrolowano teren kamerą termowizyjną. Nie stwierdzono ukrytych zarzewi ognia. Ze względu na silne zadymienie ratownicy pracowali w aparatach ochrony układu oddechowego - przekazali funkcjonariusze Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie.

Fot. KP PSP Szczytno
Mroczna historia skryta za pożarem
W trakcie dalszych czynności funkcjonariusze policji zebrali informacje dotyczące zachowania podejrzanego wobec najbliższych. Według ustaleń śledczych, od października 2019 r. 25-latek miał znęcać się psychicznie i fizycznie nad matką.
- Wyzywał ją, groził jej pozbawieniem życia, popychał oraz niszczył mieszkanie – czytamy w komunikacie Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.
Co więcej, mężczyzna kierować groźby pobawienia życia również w kierunku siostry.

To nie jedyne podejrzenia, które pojawiły się w toku postępowania. Policjanci ustalili, że mężczyzna miał zabrać matce kartę bankomatową, a następnie wykonać nią dwie płatności zbliżeniowe. Łączna wartość transakcji opiewała na niespełna 100 zł.
Cztery zarzuty i trzy miesiące za kratami
- Na podstawie zebranego materiału dowodowego śledczy przedstawili 25-latkowi łącznie 4 zarzuty dotyczące znęcania psychicznego oraz fizycznego nad matką, gróźb karalnych, zniszczenia mienia oraz kradzieży z włamaniem – informują mundurowi.
Na wniosek miejscowej prokuratury Sąd Rejonowy w Szczytnie zastosował wobec 25-latka tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.
Przebywał za granicą. W kraju nie chciał pracować ani się uczyć
Według nieoficjalnych informacji, do których dotarł Fakt, Paweł Z. miał przyznać się do winy. Warto dodać, że podejrzany przez pewien czas przebywał za granicą. Jak donosi serwis z oparciu o relację znajomego rodziny, 25-latek „po powrocie do kraju nie chciał podjąć się pracy i nauki”.

* * *
Policjanci przypominają, że przemoc domowa – zarówno fizyczna, jak i psychiczna – wymaga reakcji. Osoby, które jej doświadczają, a także świadkowie tego rodzaju sytuacji, powinni powiadomić odpowiednie służby. W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy niezwłocznie wezwać pomoc.







Komentarze (1)
Napisz komentarz