Z perturbacjami, ale przy dużym zaangażowaniu ludzi skupionych wokół Henryka Pacha stadion rugby przy ul. 15 Dywizji w Olsztynie stopniowo zmieniał się z totalnego nieużytku w pełnoprawny obiekt sportowy. Zaczęło się od czynu społecznego, w ramach którego z boiska posprzątano śmieci.
Później były zwycięstwa w ramach Olsztyńskiego Budżetu Obywatelskiego [OBO 2021. Olsztyńskie rugby nokautuje konkurencję]. Teren piękniał. Pojawiło się ogrodzenie, trybuny, a na płycie boiska dobrze zachowana murawa. Ale nie chodziło tylko o miejsce do uprawiania sportu. W międzyczasie Henryk Pach wpadł na pomysł pobliskiego ekotarasu. Znowu zaangażował społeczność, wygrał OBO i znowu mógł działać.
- Proszę zobaczyć, ile tam ludzi przychodzi dzisiaj odpocząć, pokontemplować, pospacerować. Dla kogo ja to robiłem? Dla mieszkańców Olsztyna, ale dla miasta już więcej nie będę budował – mówi z goryczą Henryk Pach.

Edukacyjny Ekotaras w pobliżu stadionu rugby
fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl
Tegoroczne OBO nie poszło po myśli prezesa i całego środowiska rugby w Olsztynie. Projekty dotyczące płyty głównej oraz szatni z zapleczem socjalnym przepadły w głosowaniu. Pierwszą inwestycję wyceniono na 1,2 mln zł, drugą na okrągły milion. Co teraz? - Ten stadion to moje dziecko, ale dalej tego nie chcę ciągnąć – odpowiada prezes WMOZR.
Po wiosennych wyborach samorządowych Pach liczył, że ratusz będzie bardziej otwarty na rozwój sportowej infrastruktury w mieście. W czerwcu odbyło się w tym temacie spotkanie z prezydentem Robertem Szewczykiem. Dziś jednak prezes mówi, że ustalenia sprzed kilku miesięcy nie odnajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości.
- Włodarze mają pomysły na infrastrukturę piłkarską. Ale w mieście są też przecież sportowcy, którzy grają innymi piłkami. Przez takie podejście Olsztyn jest miastem o ograniczonej infrastrukturze sportowej - mówi prezes i dodaje, że dalszy rozwój Olimpijskiego Stadionu Rugby wymaga znacznych nakładów finansowych. Tych już nie ma siły szukać na własną rękę, tak jak robił to przez lata.

Przez lata wykonano w rejonie stadionu rugby wiele inwestycji
fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl
- Cały stadion jest okablowany. Jest rozciągnięta woda na dwie płyty – dużą i małą, którą wybudowaliśmy za własne pieniądze w zeszłym roku. Jest studnia wywiercona. To wszystko z naszych pieniędzy. Robiliśmy zbiórki, szukaliśmy sponsorów...- tłumaczy.
Prezes okręgowego związku rugby dzierżawi teren od 2018 roku i, jak zaznacza, koszt dzierżawy jest najmniejszym problemem. Większym są bieżące wydatki związane z utrzymaniem obiektu. Dodatkowo, jak wskazuje, nie ma możliwości w jakikolwiek sposób "zarobić na stadionie”, aby zdobyć pieniądze na jego bieżącą obsługę [CZYTAJ RÓWNIEŻ: Przyszłość olsztyńskich kortów zagrożona. Olbrzymia podwyżka czynszu i niewyjaśnione działania urzędu miasta].
- Nie wolno mi stadionu podnajmować. Umowa z miastem tego nie przewiduje. W związku z tym mam „związane ręce”.
Henryk Pach przekazał nam, że pismo dotyczące rezygnacji z dzierżawy stadionu dziś (17 października) złożył w ratuszu.
- Uważam, że dużo zrobiliśmy dla miasta. Większość z nas nawet nie mieszka w Olsztynie, włącznie ze mną. Wydaje mi się, że na coś innego zasłużyliśmy – podsumowuje prezes.
Czytaj również:
Zapuszczone miejsce nad Łyną pięknieje
Ratuszowi urzędnicy zahamowali odbudowę stadionu rugby







Komentarze (83)
Napisz komentarzWielka szkoda, tyle włożonej pracy tyle włożonej kasy i koniec?
Pytanie tylko, czemu miasto miało wykładać pieniądze na ośrodek z którego może korzystać jeden podmiot (sam Pan Henryk wskazał brak możliwości najmu)? Finansowanie z OBO powinno dotyczyć projektów które są otwarte i korzystać mogą wszyscy obywatele Olsztyna. TU mogą korzystac tylko jeśli będą trenować lub kibicować rugby.
To wcześniej czy później musiało się stać, za mało osób interesuje się rugby.
Gdyby środowisko rugby chciało to by wywalczyło możliwość najmu wtedy być może więcej podmiotów czuło że to jest ich miejsce, a tak miejsce dla max 100 pasjonatów. W województwie w rugby to raczej gietrzwałd sobie najlepiej radzi i ich kobiety, wiec może niech tam działają.
Teren bardzo atrakcyjny, niestety boisko się tam dlugo nie utrzyma, a szkoda bo mogliby postawić tam zimą balon pneumatyczny i dac możliwość trenowania czy rugbystom czy futbolowi amerykańskiemu czy innym drużynom.
Tak czy inaczej, szkoda włożonej pracy, ale postawa roszczeniowa bez biznes planu na finansowanie utrzymanie i rozwój infrastruktury przy niskich opłatach za dzierżawę.. tego ludzie nie kupią.
- 1
- 2
- 3
- »
Napisz komentarz