Co zalega w Łynie? Czy mieszkańcy Olsztyna mają powody do wstydu? [ZDJĘCIA]

Co zalega w Łynie? Czy mieszkańcy Olsztyna mają powody do wstydu? [ZDJĘCIA]
"Skarby" znalezionie w Łynie na odcinku przebiegającym przez Park Centralny
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Setki butelek, zużyte opony, odzież, garnki, śmietniki, a nawet... spacerówka i gramofon - wszystko to znaleźli w sobotę płetwonurkowie  z Akademickiego Klubu Płetwonurków "Skorpena", którzy wraz z Miejskim Ośrodkiem Kultury i mieszkańcami Olsztyna postanowili dogłębnie oczyścić Łynę na całym odcinku Parku Centralnego.

Wszystkie "skarby" zostały następnie zaprezentowane na specjalnej wystawie, gdzie wraz z mieszkańcami Olsztyna próbowano rozszyfrować historie zaklęte w porzuconych przedmiotach. Podczas sobotniego wydarzenia wszyscy chętni mogli poznać rolę Łyny w dziejach Olsztyna, którą  przybliżył miłośnik stolicy Warmii i Mazur, a zarazem zarządca Muzeum Nowoczesności - Rafał Bętkowski. Najmłodszych gości organizatorzy wydarzenia zaprosili natomiast na warsztaty entomologiczne, które poprowadził Stanisław Czachorowski z UWM.

Przy okazji wydarzenia, postanowiliśmy zapytać profesora Czachorowskiego o stan rzeki przepływającej przez Olsztyn, na podstawie odcinka w Parku Centralnym.

- Jakość wody badamy chemicznie i mikrobiologicznie, jak również ekologicznie - mówi portalowi Olsztyn.com.pl dr hab. Stanisław Czachorowski z Katedry Ekologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Warmińsko-Mazurkiego w Olsztynie. - Przez to, że jest skójka gruboskorupkowa, gąbki, chruściki Ceraclea i Ithytrichia lamellaris to znaczy, że stan ekologiczny rzeki jest w miarę dobry. Może momentami nawet bardzo dobry.

I dodaje: - Jeżeli coś się stanie złego to rzeki same się przeczyszczają. W Łynie mamy o tyle dobrze, że mamy taki rezerwuar różnorodności w postaci Lasu Warmińskiego. Tam są dość dobre zasoby biologiczne, więc myślę, że te gatunki niżej będą spływały, czyli jeśli zachowamy refugia z różnorodnością biologiczną to one będą takim miejscem, gdzie będą mogły się szybko odbudować jak się woda poprawi. Z jeziorami jest gorzej, bowiem jak je zanieczyścimy to ich oczyszczenie jest kosztowne i czasochłonne. To jest tak, jak ze zdrowiem: lepiej zapobiegać niż leczyć. Z Łyny w Olsztynie możemy jednak się cieszyć - możemy ją pokazywać na różne sposoby. Jak pamiętam, w latach 80-tych, była inna sytuacja. Rzeka miała brzydki zapach, ale przez lata, dzięki inwestycjom, bez spuszczania do niej ścieków, sytuacja się znacznie poprawiła.

Wydarzenie zakończył spacer wzdłuż Łyny z ornitologiem z Fundacji "Albatros".

Organizatorami sobotniego przedsięwzięcia był Miejski Ośrodek Kultury w Olsztynie, Akademicki Klub Płetwonurków "Skorpena", Fundacja "Albatros", Splywamy.pl, Oddział Warmińsko-Mazurski PTTK w Olsztynie i WOPR Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz