Granice sztuki czy przekroczenie norm?
Za odwołaniem festiwalu opowiedziało się aż 11 dobromiejskich radnych, według których samorząd powinien służyć i wspierać uniwersalne treści, takie jak: prawda, dobro, piękno i szacunek dla bliźniego, a zwalczać „kłamstwo, zło oraz szpetotę” oraz unikać obrażania uczuć religijnych.
- To nie patetyczne hasła, lecz realne decyzje, podejmowane tu i teraz, szczególnie związane z każdą wydaną cenną złotówką z wiecznie skromnej kasy miejskiej oraz udostępnieniem innych gminnych zasobów – czytamy w treści apelu wystosowanego do burmistrz, Beaty Harań.
Ubiegłoroczne „kontrowersje”. Patriarkh pod ostrzałem
Jako przykład budzący szczególne kontrowersje radni wskazują ubiegłoroczny występ zespołu Patriarkh na Sun Dies Festival.
- Zespół propaguje treści satanistyczne, prowadząc bluźniercze występy, które sam nazywa „czarnymi paschami” lub „czarnymi liturgiami”, zapraszając na nie „pielgrzymów”. To oficjalny sposób komunikacji z fanami, łatwy do weryfikacji w mediach społecznościowych, takich jak Facebook czy oficjalna strona zespołu – argumentują.
Autorzy apelu krytykują też kwestię ubioru muzyków, określając go jako „ortodoksyjne szaty liturgiczne” oraz prezentowany gatunek muzyczny, który ma być „odwróconą stylistyką prawosławną i grekokatolicką”, postrzeganą jako profanacja symboli religijnych.
- Na przykład w ich tekstach i wystąpieniach zmieniają słowa pieśni religijnych, by wokalista mówił, jak Bóg, co budzi oskarżenia o bluźnierstwo wśród wiernych prawosławnych – punktują.
Pozostałe zespoły zaprezentowane podczas ubiegłorocznej edycji również określono jako „satanistyczne”.

Szkodliwy wpływ ciężkiego grania na społeczeństwo?
Zdaniem radnych wydarzenia takie jak Sun Dies Festival podważają harmonię społeczną w mieście z głęboko zakorzenionymi tradycjami religijnymi, których profanacja doprowadzić może do podziałów oraz utraty zaufania do władz lokalnych.
Podczas tegorocznej edycji imprezy, zaplanowanej na sierpień, wystąpić ma m.in. Christ Agony oraz Damnation – zespoły z nurtu death i thrash metalu. Według przeciwników festiwalu, twórczość danych formacji nie stanowi „neutralnej rozrywki” a jest „nośnikiem ideologii sprzecznej z wartościami chrześcijańskimi i humanistycznymi”.
- Black metal, zwłaszcza w swoich ekstremalnych odmianach (…) często zawiera teksty gloryfikujące nihilizm, satanizm, przemoc, samobójstwo, samookaleczanie, nienawiść do chrześcijaństwa, rasizm lub supremację siły. W latach 90. norweska scena black metalowa (m.in. Mayhem, Burzum, Gorgoroth) była bezpośrednio związana z paleniem kościołów, morderstwami i samobójstwami – te wydarzenia do dziś stanowią symboliczny „mit założycielski” gatunku i budzą moralne oburzenie – tłumaczą.
Ideologia prowadząca do rozpadu rodzin i kolejne „obiektywne fakty”
Powołując się na wyniki wybranych badań socjologicznych i psychologicznych, autorzy apelu zwracają uwagę na występowanie korelacji pomiędzy słuchaniem „ekstremalnego metalu” a: wyższym ryzykiem zachowań autodestrukcyjnych, zwiększonym poziomem gniewu, alienacji, problemów szkolnych i zachowań antyspołecznych, a także podatnością na ideologie skrajne, takie jak: rasizm, faszyzm czy skrajny egoizm.
- Reflektując nad tym, ostrzegamy, że taka ideologia prowadzi wyznawców do rozpadu rodzin, uzależnień, depresji, samobójstw i poplątanych ścieżek życiowych, z których trudno się wydostać. To nie spekulacje, lecz obiektywne fakty, potwierdzone przez badania socjologiczne i psychologiczne, pokazujące, jak ekspozycja na takie treści, zwłaszcza wśród młodzieży, zwiększa ryzyko zachowań autodestrukcyjnych – dodają.
Według większości dobromiejskich radnych, organizacja festiwalu zagraża przyszłości i stabilności lokalnej społeczności.
- Czy warto ryzykować, by pod płaszczykiem kultury, szerzyć coś, co niszczy, zamiast budować? - pytają w piśmie skierowanym do Beaty Harań.


Alternatywa dla metalu? Radni proponują inny kierunek
W treści apelu czytamy również, że dla dobra młodzieży, impreza powinna zniknąć z lokalnej sceny. Co ciekawe, radni proponują alternatywę dla wydarzenia. Chodzi o formułę festiwalu rockowego, na który śmiało mogłyby przychodzić m.in. rodziny z dziećmi. Jako przykład „właściwej drogi” proponują Sun Rise Festival.
- Dokonajmy jednak zwrotu o 180 stopni i zwróćmy się ku wartościom zgodnym z nazwą naszego pięknego miasta. Niech Dobre Miasto, w odważnej, ale przecież możliwej wizji, wspieranej przez koincydencję nazw, stanie się wielką, polską stolicą dobrego grania – nie tylko w sensie muzycznym, ale również w promocji dobrych wartości i cnót – apelują.

Mieszkańcy w kontrze. Ponad 1300 podpisów pod internetową petycją
Przeciwko takiemu stanowisku protestują jednak mieszkańcy oraz „przyjaciele Dobrego Miasta”, którzy wystosowali wniosek do burmistrz Beaty Harań oraz uruchomili petycję „STOP cenzurze kultury w Dobrym Mieście! TAK dla Sun Dies Festival 2026”. Do czasu publikacji niniejszego artykułu podpisy złożyły 1373 osoby. Link do petycji znajduje się tutaj.
Mieszkańcy proszą o rozsądek i chłodną kalkulację.
- Żyjemy w nowoczesnym społeczeństwie, w sercu Europy, gdzie o jakości wydarzeń kulturalnych powinna decydować ich wartość artystyczna i organizacyjna, a nie subiektywne gusta – argumentują.
„Konsekwencja buduje zaufanie”
Autorzy petycji podkreślają, że „konsekwencja buduje zaufanie”, powołując się na promowanie ubiegłorocznej edycji przez Centrum Kulturalno-Biblioteczne oraz Urząd Miejski w Dobrym Mieście.
- Co zmieniło się w ocenach merytorycznych przez te pół roku? Czy to samo wydarzenie, które w zeszłym roku było powodem do dumy i promocji, dziś ma zostać zakazane? - argumentują, dodając – Zmienność decyzji pod wpływem nagłych impulsów, niszczy zaufanie mieszkańców i potencjalnych inwestorów – oświadczają.
Kim są fani metalu?
Istotną kwestią jest również bezpieczeństwo, poświadczone statystykami z lat ubiegłych, według których poprzednie edycje przebiegły bez bójek czy aktów wandalizmu.
- Uczestnicy festiwalu to specyficzna, ale niezwykle zdyscyplinowana grupa – często ludzie z branży IT, przedsiębiorcy i artyści, którzy przyjeżdżają tu dla muzyki. Nie można karać organizatorów i uczestników za to, że wyglądają inaczej, skoro zachowują się w 99% wzorowo (wiadomo, jak w każdej grupie, znajdą się jednostki, którym przyjemność będzie sprawiać robienie bzdur i awantur) – wymieniają zwolennicy imprezy.
Festiwal napędza lokalny biznes
Mieszkańcy podnoszą też argument „ekonomii i darmowej promocji”, tłumacząc, że festiwal „ściąga” do Dobrego Miasta gości z całej Polski, którzy nocują w miejscowych hotelach czy robią zakupy w sklepach, odciążając tym samym budżet i jednocześnie zapewniając miastu ogólnokrajową promocję. Blokowanie przedsięwzięcia jest, według autorów petycji, działaniem na szkodę gospodarczą lokalnych przedsiębiorców.
- Czy stać nas na odrzucanie turystów w imię czyichś uprzedzeń? - pytają.
Nawiązanie do Orwella. „Wszyscy mamy ten sam rok i jest to 2026 a nie 1984”
Zwolennicy festiwalu uważają, że argumenty protestujących, dotyczące rzekomego szkodliwego wpływu zespołów, szczególnie na przedstawicieli młodego pokolenia, wynikają z „niezrozumienia konwencji artystycznej”. Jako przykład „sztuki wysokiej” podają nominowany swego czasu do „Paszportów Polityki” zespół Furia.
- To sztuka – można nie być jej fanem, ale w wolnym kraju nie powinno się jej cenzurować. Jeśli nie podoba mi się koncert disco-polo, to na niego po prostu nie idę, ale nie przychodzi mi to przez myśl, by bojkotować takie wydarzenie w imię tego, że do mnie personalnie nie przemawia. Mam nadzieję, że wszyscy mamy ten sam rok i jest to 2026 a nie 1984 i „policja myśli” istnieje dalej tylko w książce pana Orwella – komentują.
Rola radnych
Lokalna społeczność, apelująca o nieblokowanie festiwalu, podkreśla, że „Dobre Miasto to dom dla wszystkich”.
- Fanów muzyki pop, jazzu, rapu, rocka, metalu i disco-polo. Rolą radnego jest reprezentowanie całej społeczności i łączenie ludzi a nie wykluczanie jednej grupy ze względu na estetykę, której się nie lubi – wyjaśniają, zaznaczając przy tym, iż radni mają pełne prawo do organizacji kolejnego, kulturalnego wydarzenia.
Dobre Miasto jako „symbol zaściankowości”?
Podpisani pod petycją żądają zaprzestania działań, mających na celu odwołanie festiwalu oraz szanowania różnorodności mieszkańców, podkreślając, że sprzeciw wobec festiwalu może nosić znamiona „cenzury prewencyjnej”.
- Nie pozwólmy na to, by w 2026 roku Dobre Miasto stało się symbolem zaściankowości i walki z kulturą – podsumowują.
Festiwal zniknie z dobromiejskiej sceny? Jest oświadczenie organizatora
W środę, 18 lutego, do sprawy odniósł się organizator festiwalu, informując za pośrednictwem mediów społecznościowych, iż z uwagi na brak publicznego stanowiska burmistrz, Beaty Harań, wydarzenie nie odbędzie się w tym roku w Dobrym Mieście.
- Festiwal miał być współfinansowany z budżetu miasta i organizowany w miejskich obiektach. W obecnej sytuacji nie widzimy możliwości przygotowania wydarzenia w spokojnej i stabilnej atmosferze. Dlatego rozpoczynamy poszukiwania nowej lokalizacji. Chcemy zorganizować Sun Dies Festival w miejscu przyjaznym kulturze i otwartym na współpracę – bez napięć i bez ryzyka obniżenia jakości wydarzenia – napisano w oświadczeniu.

Fot. Sun Dies Festival / Facebook
„Mam nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone”. Burmistrz Harań komentuje
Choć temat trafić miał pod dyskusję komisji Rady Miejskiej w Dobrym Mieście w czwartek, 26 lutego, po opublikowaniu oświadczenia organizatora, do sprawy ustosunkowała się – również za pośrednictwem kanałów społecznościowych - burmistrz, Beata Harań.
- Wylał się okropny hejt na tych radnych. Chciałabym powiedzieć: stop hejtowi, nie tędy droga. Jedyną słuszną drogą jest dialog i wzajemne poszanowanie – wskazuje Harań.
Burmistrz zapewnia, że rozmawiała w miniony wtorek z organizatorem festiwalu, prosząc o nieprzenoszenie festiwalu.
- W środę ukazało się oświadczenie pana Jarosława, że zamyka festiwal w Dobrym Mieście. Szanuję jego decyzję, ale jej nie rozumiem. Jest mi z tego powodu bardzo przykro. Mam nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone – twierdzi.
W związku z zaistniałą sytuacją Beata Harań zapowiedziała spotkanie z „fanami ciężkiego brzmienia”, by wspólnie poszukać rozwiązania.











Komentarze (4)
Dodaj swój komentarz