Były dyrektor szpitala MSWiA: ‘’Gdyby któraś z kontroli cokolwiek znalazła na Chełchowskiego, to już dawno miałbym zarzuty prokuratorskie’’

Były dyrektor szpitala MSWiA: ‘’Gdyby któraś z kontroli cokolwiek znalazła na Chełchowskiego, to już dawno miałbym zarzuty prokuratorskie’’
Marek Gawryluk i Janusz Chełchowski opowiedzieli o zarzutach prokuratorskich
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Sąd II instancji rozpoznawał apelację obu stron od wyroku Sądu Rejonowego w Olsztynie ws. byłego dyrektora (w latach 2004-2014) olsztyńskiej polikliniki. Przypomnijmy, że profesor Janusz Chełchowski został oskarżony przez Prokuraturę Okręgową w Olsztynie o szereg czynów – łącznie postawiono mu 5 rozbudowanych zarzutów, od których uniewinnił go sąd II instancji. Chełchowski krótko skomentował zarzuty prokuratorskie.

Chodziło o tak zwaną niegospodarność, czyli działanie na szkodę podmiotu, którym kierował – polikliniką. Pierwszy zarzut dotyczył dużej rozbudowy polikliniki związanej z budową Ośrodka Radioterapii w Ełku. Druga część zarzutu dotyczyły nienależnego, zdaniem prokuratury, wypłaty wynagrodzenia w formie premii dla jednego z pracowników polikliniki. Trzecia część zarzutu dotyczyła współpracy szpitala z jedną z kancelarii w związku z rozbudową placówki w Ełku – wyjaśnił mecenas Marek Gawryluk, obrońca Janusza Chełchowskiego.

Marek Gawryluk

Kolejne zarzuty dotyczyły łączenia pracy profesora w poliklinice jako dyrektora i jednocześnie jako prorektora w szkole WSPol w Szczytnie, gdzie prowadził zajęcia ze studentami. Prokuratura uważała, że pracując w Szczytnie, Chełchowski nie powinien pobierać wynagrodzenia z tytułu pełnienia obowiązków dyrektora w poliklinice.

Co do pierwszego zarzutu, Sąd Rejonowy w Olsztynie w dniu 27 października 2020 roku uniewinnił oskarżonego. Co do pozostałych zarzutów, sąd skazał pana profesora. Od tego wyroku apelację złożyła Prokuratura Okręgowa w Olsztynie (chodziło o uniewinnienie za 1 zarzut) i myśmy złożyli apelację co do zarzutów od numeru 2 do numeru 5 – dodał Gawryluk.

6 kwietnia tego roku Sąd Okręgowy w Olsztynie rozpoznał obie apelacje. Apelację prokuratora uznał za niezasadną, natomiast apelację oskarżonego uwzględnił w całości. Tym samym uniewinnił Chełchowskiego od stawianych mu zarzutów.

Oba sądy stanęły na stanowisku, że zainicjowana przez pana profesora rozbudowa szpitala poprzez budowę ośrodka satelitarnego to była dobra decyzja. To była decyzja oczekiwana przez mieszkańców Warmii i Mazur, ponieważ wschodnia część województwa to taka biała plama na mapie, jeżeli chodzi o leczenie onkologiczne. Do dnia dzisiejszego ten ośrodek powinien powstać, niestety z uwagi na odwołanie pana dyrektora ze stanowiska, całkowicie zaniechano realizacji tej inwestycji – dodał adwokat.

Nieco szerzej o sprawie budowy ośrodka w Ełku opowiedział Janusz Chełchowski.

Chciałbym podkreślić, że w przypadku tej inwestycji była zgoda dwóch ministrów – ministra obrony narodowej i ministra spraw wewnętrznych i administracji. Miałem stosowny dokument. Inwestycja była bardzo dobrze przygotowana. Z żadnego banku nie udzielono mi pożyczki, odmówił mi marszałek województwa finansowania tej inwestycji. Odmówił mi resort spraw wewnętrznych i Ministerstwo Zdrowia. W związku z powyższym wpadłem na pomysł, który zacząłem konsekwentnie realizować – partnerstwo publiczno-prywatne. Było 5 zainteresowanych podmiotów, które chciały zainwestować własne środki w realizację tej inwestycji – przyznał były dyrektor olsztyńskiej polikliniki.

Przy rozwiązaniu umowy Szpital MSWiA musiał zapłacić 300 tys. zł placówce w Ełku. Profesor Chełchowski przyznał, że w pierwotnej wersji umowy znajdował się punkt, dzięki któremu można było ją rozwiązać bezkosztowo.

Nikt z moich następców nie zadbał o środki finansowe szpitala MSWiA, żeby wykorzystać ten punkt. Mojemu następcy nie chciało się. Interesuje mnie, czy gdyby to był jego prywatny ośrodek, zapłaciłby 300 tys. zł czy włożyłby trochę pracy, żeby umowa się sama rozwiązała? – zastanawiał się Janusz Chełchowski.

I dodał, że ws. tej inwestycji miał silne poparcie krajowego konsultanta ds. onkologii, wojewódzkiego konsultanta prof. Sergiusza Nawrockiego, dyrektora NFZ.

Inwestycja była racjonalna, ekonomicznie uzasadniona. Rentowność radioterapii wynosiła 37 proc. Tak dobrze była finansowana. W związku z tym było 5 chętnych podmiotów, bo wiedzieli, że dobrze na tym zarobią. Ale i szpital dobrze zarobi – dodał profesor.

Chełchowski usłyszał zarzut, że w sposób lekkomyślny wydał środki szpitala na kancelarię adwokacką Janusza Kaczmarka.

W toku całego postępowania przygotowawczego prokuratura nawet nie przesłuchała pana Janusza Kaczmarka. Znamienne są słowa sądu okręgowego, który stwierdził, że to chyba magia nazwiska tak zadziałała, bo faktycznie, przynajmniej ja pierwszy raz spotykam się z tym w swojej karierze, że stawia się komuś zarzut niegospodarności poprzez wypłacenie innej osobie określonej kwoty i tej innej osoby się w ogóle nie słucha – przyznał Marek Gawryluk.

Mecenas dodał, że złożył szereg wniosków o przesłuchanie Janusza Kaczmarka, jednak prokuratura miała nie być tym zainteresowana i oddalała wszystkie wnioski.

Prokuratura skierowała sprawę do sądu nie wyjaśniając sprawy co do istoty. Musieliśmy postępowanie bardzo szeroko prowadzić. Sąd I instancji i sąd okręgowy wskazały, że tak naprawdę prokuratura okręgowa była zainteresowana tylko oskarżeniem a nie wyjaśnieniem tej sprawy – przyznał Gawryluk.

Skąd zainteresowanie usługami mecenas Kaczmarka? Szpital był obsługiwany na stałe przez inną kancelarię – Kaczorowski Kulik.

Pan mecenas Kulik przyszedł do mnie i powiedział, że w ogóle się nie znają na partnerstwie publiczno-prywatnym. W związku z tym poprosił mnie, abym poszukał podmiotu, który w tym się doskonale orientuje – przyznał Chełchowski.

Janusz Chełchowski

Ówczesny dyrektor polikliniki dowiedział się od warszawskich partnerów szpitala, że Janusz Kaczmarek zna się na partnerstwie publiczno-prywatnym.

Sądy obu instancji dokonały analizy polityki kadrowej ówczesnego dyrektora Szpitala MSWiA w kontekście wypłaconych premii m.in. głównej księgowej (kolejna składowa pierwszego zarzutu) i oceniły, że wynagrodzenia zostały wypłacone prawidłowo.

Po jednej z kontroli zostało na mnie złożone doniesienie do Komisji Finansów Publicznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przez komisję, która kontrolowała szpital. O to, że przekroczyłem uprawnienia dając te premie i podpisując umowę z panem Kaczmarkiem. KFP oddaliła to doniesienie ws. wypłacenia premii, a w sprawie pana Kaczmarka, z mojej strony doszło do jednego błędu. Aneksowałem z nim umowę, a każda umowa, którą podpisywałem powyżej roku, musiała być zgłoszona do organu założycielskiego. Umowa była aneksowana. Przeoczyła to moja kancelaria, przeoczyłem ja. Z tego tytułu otrzymałem upomnienie – wyjaśnił Chełchowski.

Kolejne zarzuty prokuratorskie dotyczyły współpracy z WSPol w Szczytnie. Tym razem sąd I instancji utrzymał zarzuty, jednak Janusz Chełchowski się od nich odwołał.

Chciałem sprostować pewną nieścisłość. W szkole w Szczytnie pracowałem od 2007 roku, najpierw jako doktor, później jako profesor. Prorektorem zostałem po tym, jak mnie wyrzucono z polikliniki. Do tego czasu byłem tylko dydaktykiem – przyznał profesor.

Sąd II instancji uznał, że żaden z tych zarzutów nie jest zasadny. Pierwszy z nich dotyczy prowadzenia zajęć w ciągu 3 godzin akademickich (45 minut) 4 lutego 2011 roku.

Prokuratura próbowała rozliczyć wszystkie godziny, jakie pan profesor poprowadził na zajęciach ze studentami odejmując te godziny od czasu pracy jaki powinien realizować w Olsztynie. Zapomniano, że czas pracy dyrektora jest czasem nielimitowanym. Sąd Okręgowy wskazał, że nie można wyjmować poszczególnych godzin w pracy ze studentami z czasu pracy w poliklinice – stwierdził Marek Gawryluk.

Janusz Chełchowski dodał, że w ciągu 3 lat (od 2011 do 2014 roku) średnio pracował w Szczytnie 7-8 godzin akademickich miesięcznie.

Postanowił skomentować zarzuty, jakie usłyszał.

Zostałem zaproszony do prokuratury w 2017 roku. W zaproszeniu było napisane podejrzany, a nie świadek, więc z góry poszedłem tam jako podejrzany. Nigdy nie miałem nic do ukrycia. Pani prokurator do końca nie zrozumiała jednego. Gdyby któraś z kontroli, a tych rocznie było 3 albo 4 – NIK, MSW, urzędy skarbowe, cokolwiek znalazła na Chełchowskiego, to już dawno miałbym zarzuty prokuratorskie. Pani prokurator nie znalazła nic takiego. Tak zinterpretowano zeznania świadków i dokumenty, żeby postawić te zarzuty – wytłumaczył profesor.

Jego zdaniem prokurator nie interesowała się wyjaśnieniami, nie dopytywała również o szczegóły. Na koniec postawiła zarzuty.

Nie rozumiałem, co tam jest napisane. Wracałem do domu – mieszkam na Jarotach. Zanim dojechałem, zadzwoniła żona: „Janusz, na pasku w ogólnopolskiej telewizji znajduje się informacja, że postawiono ci zarzuty, czy to prawda?”. Komu zależało, żeby o godzinie 16 dzwonić do TVN-u, że Chełchowskiemu postawiono zarzuty? Zastanawiające – przyznał były dyrektor olsztyńskiej polikliniki.

Przyznał, że konsekwencją oskarżenia był wilczy bilet, banicja, problem z zatrudnieniem i odnalezieniem się. Odczuła to też jego rodzina.

Czytaj również:

Janusz Chełchowski, były dyrektor olsztyńskiej polikliniki, został ostatecznie uniewinniony

Galeria

Komentarze (3)

Dodaj swój komentarz

  • zulus chaka 2021-04-21 22:09:21 81.190.*.*
    gawryluk skoro tak to opublikuj publicznie sprawozdanie pokontrolne z MSWiA z tego okresu kiedy wywalili tego dyrektora ze stołka i ludzie sami ocenią kto mówi prawdę ! w Internecie są dokumenty mswią oraz protokoły z kontroli delegatury NIK w Olsztynie , nawet w 2008 roku były mocne nadużycia i przekręty finansowe i co ? ale tego nie zrobisz bo tam udokumentowany jest wałek na wałku i przekręt na przekręcie finansowym i nie gospodarność tu to pikuś , tam jest jawne celowe sprzeniewierzenie państwowych pieniędzy trwające latami , po co to mydlenie oczu ? ale lepiej było sobie "załatwić" pozytywny wyrok pod stołem bo taniej jak zwrócić zmarnowana kasę do budżetu państwa co nie ?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Pacjentka 2021-04-12 21:07:15 31.60.*.*
    Powinien odpowiadać za molestowanie personelu Oraz pacjentek!!!!!! Jesteś Oblechem !!!!! Mam nadzieję że pracy w zawodzie nie znajdziesz !!!!!! Za to kraty kiedyś cię przyjmą z otwartymi ramionami!!!!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 2