Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
22.07.2026 Magdaleny, Marii Pogoda 13/21

Black Friday nie traci na popularności. Blisko 67 proc. Polaków zapowiada, że będzie „polować” na okazje

Redakcja · · Aktualizacja: 2026-06-29 13:55
Black Friday nie traci na popularności. Blisko 67 proc. Polaków zapowiada, że będzie „polować” na okazje
Zdjęcie ilustracyjneFot. Monday News

Tym razem 66,5% dorosłych Polaków zamierza skorzystać z okazji zakupowych w ramach Black Friday. 18,8% rodaków nie planuje niczego kupować na wyprzedażach, a 14,7% pozostaje niezdecydowanych. W zeszłym roku dotyczyło to odpowiednio 64,1%, 18,9% i 17% konsumentów. Patrząc na te wyniki, eksperci zauważają, że Black Friday staje się instytucją. Znawcy rynku stwierdzają też, że coroczne okazje mają już dosłownie swoich wyznawców i tego raczej nic nie zmieni. Co więcej, Polacy coraz lepiej znają swoje potrzeby zakupowe i dokładnie wiedzą, co chcą nabywać, zwłaszcza okazyjnie.

W tym roku z możliwości robienia okazyjnych zakupów w ramach Black Friday (piątek, 28 listopada) zamierza skorzystać 66,5% dorosłych Polaków. Tak wynika z najnowszego badania współautorstwa Shopfully Poland. W zeszłorocznym sondażu 64,1% rodaków zadeklarowało, że sięgnie po rabaty w Czarny Piątek.

– Różnica rok do roku jest minimalna. Tendencja utrzymuje się, bo Black Friday staje się swego rodzaju instytucją. Nie wszyscy konsumenci bawią się w święto promocji, ale coroczne okazje mają już swoich wyznawców i tego raczej nic nie zmieni – komentuje dr Maria Andrzej Faliński, były wieloletni dyrektor generalny POHID-u.

Jak zauważa Robert Biegaj, ekspert rynku retailowego z Shopfully Poland, podejście Polaków do promocji zależy od segmentu. Według różnych badań rynkowych, nawet ok. 80-90% konsumentów kupuje żywność w promocjach. Jednak Black Friday to nie to samo. W ramach corocznego święta zakupów kupuje się głównie odzież, obuwie, perfumy i elektronikę, a to nie są już produkty pierwszej potrzeby, na których trzeba na co dzień oszczędzać.

– Mechanizm konsumencki działa w obu przypadkach zupełnie inaczej. Zakupy w ramach Black Friday z reguły są bardziej przemyślane niż codzienne sprawunki, bo większość konsumentów czeka na nie naprawdę przez cały rok lub przez jego większość. Dlatego też z reguły nie są one impulsywne – wyjaśnia ekspert z Shopfully Poland.

Według badania, tym razem 18,8% dorosłych Polaków nie planuje robić żadnych zakupów w ramach Black Friday. Przed rokiem tak deklarowało 18,9% rodaków. – Te wyniki są niemal identyczne. Blisko jednej piątej Polaków tego typu okazje nie interesują. W tej grupie prawdopodobnie są najmniej i najbardziej zamożni konsumenci. Najuboższych rodaków nie stać nawet na promocyjne zakupy, a najbogatsi nie muszą przebierać w rabatach – analizuje dr Faliński.

Podobnego zdania jest Robert Biegaj. – Część niezainteresowanych osób na co dzień bardzo ostrożnie wydaje pieniądze. Pozostali konsumenci z ww. grupy nie potrzebują kupować w tego typu akcjach, bo zwyczajnie mają większy budżet. Nie muszą zwracać uwagi na okazje, które w Polsce nie są tak atrakcyjne, jak np. w USA. U nas z reguły są oferowane towary gorszej jakości, końcówki kolekcji itd. W Stanach Zjednoczonych zdecydowanie inaczej to wygląda, czyli są tam lepsze okazje – tłumaczy ekspert.

Obecnie 14,7% Polaków nie potrafi się określić w temacie. Rok temu 17% było niezdecydowanych. Jak stwierdza dr Faliński, wahanie wynika z braku planowania zakupów. Nabywanie produktów zależy od impulsu. Tę grupę cechuje słaba motywacja lub generalny minimalizm życiowy.

– Ta ostatnia grupa konsumentów prawdopodobnie nie czeka specjalnie na tego typu wyprzedaże. Spadek odsetka od zeszłego roku może świadczyć o tym, że część osób mniej niż poprzednio jeszcze waha się co do uczestnictwa w tym wydarzeniu. W moim odczuciu, ta różnica pokazuje kolejny trend. Polacy coraz lepiej znają swoje potrzeby zakupowe i dokładnie wiedzą, co chcą nabywać, zwłaszcza w okresie wszechobecnych wyprzedaży – podsumowuje Robert Biegaj.

Blac Friday to dobry moment, by przy okazji większych zakupów sprawdzić również promocje na usługi abonamentowe - m.in. catering dietetyczny. Przykładowe ekupony rabatowe do Kuchni Vikinga pozwolą zaoszczędzić na zakupach zanim nadejdzie upragionony Black Friday.

Źródło: Monday News, własne

Artykuł sponsorowany

Komentarze (12)

Dodaj swój komentarz
Odpowiadasz na komentarz.

  • Krystian 2026-07-01 14:37:03 109.243.*.*
    Ciekawe dane, ale warto je uzupełnić o kilka rzeczy, o których artykuł nie mówi, a które moim zdaniem są kluczowe dla każdego, kto naprawdę chce coś na Black Friday ugrać. Po pierwsze – od 1 stycznia 2023 roku obowiązuje w Polsce tzw. dyrektywa Omnibus, która wymusiła na sprzedawcach obowiązek podawania przy każdej promocji najniższej ceny z 30 dni poprzedzających obniżkę. To dzięki niej możemy dziś w prosty sposób zweryfikować, czy „minus 60%" naprawdę jest minus 60%, czy tylko marketingową sztuczką po sztucznym windowaniu cennika kilka tygodni wcześniej. UOKiK regularnie karze sklepy, które łamią te zasady, ale trzeba pamiętać, że obowiązek dotyczy najniższej ceny z 30 dni – a nie np. z półrocza. I tu zaczyna się zabawa bo: warto korzystać z porównywarek historii cen. Jeśli produkt kosztował 899 zł przez większość roku, w październiku „nagle" wskoczył na 1299 zł, a w Black Friday wraca do 899 zł z etykietą „–31%" – to nie jest promocja, to jest teatr. Po drugie – Black Friday w Polsce już dawno przestał być jednym dniem. Mamy Black Week, Black Month, Cyber Monday, a niektóre sklepy startują z „przedsprzedażą Black Friday" już w połowie października. Z jednej strony daje to więcej czasu na spokojne przemyślenie zakupu, z drugiej – rozmywa efekt „jednorazowej okazji" i sprawia, że łatwiej wpaść w zakupowy impuls, bo bombardowanie promocjami trwa kilka tygodni. Warto sobie zrobić listę rzeczy, których naprawdę potrzebujesz, ZANIM zaczniesz przeglądać oferty. Kupowanie z listy = oszczędność. Kupowanie „bo tanio" = strata, nawet jeśli produkt sam w sobie miał świetną cenę. Po trzecie – kategorie, w których faktycznie warto polować, i te, w których lepiej odpuścić. Realne obniżki najczęściej dotyczą elektroniki użytkowej starszej generacji (bo sklepy chcą zrobić miejsce na nowe modele przed świętami), małego AGD, kosmetyków, perfum, słuchawek, gier wideo, subskrypcji cyfrowych i usług abonamentowych. Znacznie ostrożniej podchodziłbym do „promocyjnej" odzieży premium, biżuterii, mebli i sprzętu marki własnej sklepu – tam obniżki bywają iluzoryczne. Warto też pamiętać, że w Black Friday w sieć wraca sporo tzw. outletu, końcówek serii i produktów pochodzących ze zwrotów – nie ma w tym nic złego, o ile sprzedawca uczciwie to komunikuje i o ile wiesz, co kupujesz. Po czwarte – Twoje prawa nie znikają w Black Friday, wręcz przeciwnie. Przy zakupach na odległość nadal masz 14 dni na odstąpienie od umowy bez podania przyczyny (poza kilkoma wyjątkami, jak produkty personalizowane czy zapieczętowane kosmetyki i higieniczne), a rękojmia i gwarancja obowiązują jak zawsze. Jeśli sprzedawca próbuje sugerować, że „promocyjnego towaru nie można zwrócić" – to nieprawda i można to zgłaszać do rzecznika konsumentów albo UOKiK-u. Po piąte – i moim zdaniem najważniejsze – Black Friday to nie tylko elektronika i buty. Rośnie kategoria usług: catering dietetyczny, siłownie, platformy streamingowe, kursy online, subskrypcje, ubezpieczenia. Tutaj obniżki bywają często bardziej realne niż w elektronice, bo firmom zależy na pozyskaniu klienta na dłużej, a nie na jednorazowej sprzedaży. Osobiście zawsze zaglądam pod koniec listopada na strony z kodami rabatowymi (np. e-kupony do sklepów z elektroniką, które nawet poza Black Friday potrafią zbić cenę o kilkanaście-kilkadziesiąt procent na pierwsze zamówienie) – bo abonament, który kupisz raz w listopadzie z rabatem, będzie Ci oszczędzał pieniądze przez cały kolejny rok. To zupełnie inna matematyka niż jednorazowa promocja na czajnik. I ostatnia rzecz, bardziej filozoficzna: badanie mówi, że 66,5% Polaków planuje polować na okazje. Ale prawdziwą sztuką nie jest kupienie czegoś w promocji – prawdziwą sztuką jest niekupienie czegoś, czego się nie potrzebowało, tylko dlatego, że było „minus 40%". Najtańszy zakup to ten, którego się nie zrobiło. Reszta to matematyka i chłodna głowa. Pozdrawiam wszystkich polujących – oby z rozsądkiem. 🛒
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 0
  • Daniel 2026-06-29 14:17:42 46.112.*.*
    W tym roku Black Friday wypada 27 listopada i już szykuję się na polowanie — głównie celuję w elektronikę, bo to akurat sprzęt, na który warto poczekać na realne obniżki. Ale zanim nadejdzie ten dzień, nie czekam z założonymi rękami i już teraz korzystam z e-kuponów. Robię zakupy z e-kuponami na bieżąco, dzięki czemu oszczędzam, nie czekając aż do listopada. Po co przepłacać teraz, skoro można zbijać ceny już dziś? 😉
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • Kamil 2026-06-29 14:08:22 109.243.*.*
    W tym roku też będę polował na Blac Friday
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • Pioter 2025-11-24 08:08:07 145.237.*.*
    Pic na wodę, fotomontaż.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • Asd 2025-11-22 21:06:34 2a09:bac2:4f9e:*
    Parę dni temu kupiłem na allegro olej silnikowy. Kosztował jakieś 150 zł za 5litrow. Dzień przed black friday Allegro dumnie reklamowało ten sam olej z ceną 239 zł, a od kolejnego dnia będzie obniżony o 40% - czyli będzie kosztowal ok. 140 zł - czyli raptem 10 zł taniej niż kilkanaście dni wcześniej. No ale gamonie jak widzą -40% to już sraja pod siebie jaka to nie okazja. Myślą że za darmo ktoś coś im będzie oddawał. W Polsce black friday nie występuje.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 6 1
  • Bizon 2025-11-22 19:27:16 2a02:2a40:45e6:*
    Hmmm ...To tak jakby porównał drapacze chmur w Nowym Jorku i Warszawie ... i tak samo jest z Black Friday w US i Black Frajer w Polsce 😂 .. nie możliwe że ktoś się naprawdę na to jeszcze łapie 🙃
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 0
  • Olsztyniak82 2025-11-22 09:08:59 46.112.*.*
    Ceny zawyżone przed promocją, żeby zrobić pseudo obniżki. W zeczywistosci, jeżeli już są obniżki to o taki procent, który można dostać posiadając np kartę klienta albo aplikację danego sprzedawcy. Albo sprawdzając w internecie, gdzie dany produkt jest tańszy. Co śmieszne, np w drogerii perfuma kosztuje np 400zl a w internetowym sklepie tej samej drogerii, kosztuje 20-30% mniej i możesz zamówić z odbiorem w punkcie stacjonarnym. Tak sie goli frajerów
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 9 1
  • Kacze Pióro 2025-11-22 04:56:14 37.31.*.*
    Komenda Miejska Partyzantów 23/ 231/ 680. , zgłasza Komendantowi Jarosławowi Lipskiemu zapotrzebowanie na cyrkowe umundurowanie. Glinirczykowie chcą być podobni do żigolo chloptasi z Straży Miejskiej, przemieszczających się na szczudłach głównymi arteriami naszego miasta ! W trzydzieści sekund brak takiego samego wpisu okienko niżej ! ! !!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 1
  • Kacze Pióro 2025-11-22 04:47:55 37.31.*.*
    Komenda Miejska Partyzantów 23/231/680, zgłasza zapotrzebowanie do Straży Miejskiej na cyrkowe umundurowanie, . Glinirczykowie chcą być podobni do żigolo chloptasi z Straży Miejskiej przemierzających na szczudłach główne arterie Naszego Olsztyna. Brak w pół minuty podobnego wpisu okienko niżej... ????
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 2
  • ols 2025-11-21 21:03:30 178.42.*.*
    black friday=po Polsku oznacza polowanie na mysliwego,
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 8 2
  • IWON 2025-11-21 20:45:21 138.199.*.*
    Ja w Black Frajdej chciałabym jakiegoś murzynka których PiS wpuścił w Aferze Wizowej. Z pewnością maja tam podstawowe wykształcenie i umieją dużym pocieszyć. Jak Black to z Black
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 9 3
  • Czarny kot pod drabi 2025-11-21 20:19:36 5.172.*.*
    Ja nigdy nie kupuję w piątki. Lepiej nie ryzykować.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 8 1

Proponowane artykuły