Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie w marcu 2025 roku zlikwidowali nielegalne domowe laboratorium, w którym wytwarzane były lekarstwa niedopuszczone do sprzedaży na terytorium Polski. Śledczy ustalili, że właściciel mieszkania sprzedawał wyprodukowane domową metodą środki w Internecie. Zatrzymany usłyszał wtedy zarzuty dotyczące przestępstw wynikających z przepisów prawa farmaceutycznego i został objęty policyjnym dozorem.
W sprawie zarzuty usłyszały jeszcze dwie osoby – 50-latek podejrzany o tak zwane pranie brudnych pieniędzy pochodzących z obrotu środkami farmaceutycznymi oraz mieszkanka Warszawy, która zajmowała się sprowadzaniem środków leczniczych z Rosji i Białorusi. Oboje również zostali objęci policyjnym dozorem.
Mimo, iż trójka podejrzanych usłyszała zarzuty i zastosowane zostały wobec nich środki zapobiegawcze, funkcjonariusze z wydziału przestępczości gospodarczej nie zakończyli swojej pracy nad sprawą. Na podstawie prowadzonych przez siebie czynności operacyjno-rozpoznawczych ustalili, że 58-latek odtworzył swoje prowizoryczne domowe laboratorium i wrócił do wytwarzania oraz sprzedaży wyprodukowanych przez siebie substancji opisanych w internetowych ofertach jako oryginalne lekarstwa.
Ponadto na swojej stronie bez odpowiednich pozwoleń oferował leki i produkty lecznicze sprowadzone zza wschodniej granicy Polski.
W środę (7 stycznia.) śledczy ponownie odwiedzili mężczyznę i zabezpieczyli kolejne wyprodukowane środki, półprodukty i sprzęt służący do ich wytworzenia. Warunki, w jakich funkcjonowało laboratorium były dalekie od jakichkolwiek standardów sanitarnych.
Na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego przez funkcjonariuszy prokurator uzupełnił dotychczasowe zarzuty wobec 58-latka. Zgodnie z treścią uzupełnionego postanowienia, mężczyźnie zarzuca się to, że w ciągu ponad dwóch lat uczynił sobie stałe źródło dochodu z nielegalnej produkcji i sprzedaży środków leczniczych.
Dotychczas śledczy ustalili, że zrealizował co najmniej 8 000 zamówień na swoje produkty i zanotował blisko 3,5 miliona zł obrotu. Dodatkowe zarzuty dotyczą udziału w tak zwanym praniu pieniędzy pochodzących z działalności przestępczej.
Podejrzany najbliższe co najmniej 3 miesiące spędzi w tymczasowym areszcie. Śledczy nadal pracują nad sprawą, badają między innymi to, czy mężczyzna mógł swoim działaniem narazić osoby, którym wysyłał swoje produkty na niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia.
Za przestępstwa określone w prawie farmaceutycznym grozi kara pieniężna do 500 000 zł i kara pozbawienia wolności do 5 lat, która w przypadku ustalenia, że podejrzany uczynił sobie ze swojej działalności stałe źródło dochodu, może zostać zwiększona o połowę. Za tak zwane pranie brudnych pieniędzy można trafić za kraty na 10 lat.







Komentarze (15)
Napisz komentarz-
Sldkekskddk
2026-01-13 17:37
Nieźle tam się bawił w takim syfie laboratorium to nazwać tego nie można to ewidentnie śmietnik jest zero zachowania standardów produkcji
Odpowiedz
2 0
-
Tylko pytam
2026-01-13 14:36
A jak kler nie płaci podatków. Czyli oszukuje budżet Państwa. To też kara?
Odpowiedz
24 6
-
Tw Mietek
2026-01-12 23:26
A jak wytwarza się lekarstwo na własny użytek np Bimber w ilości 1000 l to też będzie kara🤔
Odpowiedz
4 2
-
T4y7
2026-01-12 22:08
Za leki mniej wyhaczy, niż za pranie kasy. W tym kraju za gwałt jest też dużo mniej, niż za podrabianie biletów NBP. Czyli o co dba to tak zwane państwo?
Odpowiedz
8 1
-
Zoya
2026-01-12 19:44
A co to za choroba ta potęga skoro produkował leki na potęgę
Odpowiedz
21 1
-
Adekrol
2026-01-12 18:41
Wyjdzie i dalej będzie to samo robił jak taki dochód z tego
Odpowiedz
9 0
-
KFC
2026-01-12 12:31
Co sie leczy mefedronem ?
Odpowiedz
3 2
-
Janusz Pisiewicz
2026-01-12 10:00
Leki na potęgię to ciekawy pomysł. Jednakże zdecydowanie wyższi popyt wyśtępuje, w kategorii leków na potencję. Nie ma za co...
Odpowiedz
19 4
Napisz komentarz