Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
03.08.2026 Augusta, Lidii, Nikodema Pogoda 19/25

Zatrzymanie właściciela sklepu z dopalaczami. Czy lokal wreszcie zniknie z mapy Olsztyna?

ol ·

Dziś o poranku olsztyńscy policjanci zatrzymali 20-latka podejrzanego o handel dopalaczami. To właściciel owianego złą sławą sklepu na olsztyńskim Zatorzu.  

reklama

Policjanci z Olsztyna potwierdzają – zatrzymany został dziś 20-latek, który niczego nie świadomy jak co dzień wchodził do swojego sklepu z dopalaczami przy ul. Jagiellońskiej w Olsztynie.

Jak informują policjanci, zbierany przez ostatnich kilka miesięcy materiał dowodowy pozwolił na zatrzymanie mężczyzny. W środę 20-latek najpewniej usłyszy zarzuty prokuratorskie dotyczące sprowadzania niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez wprowadzenie do obrotu niebezpiecznych dla zdrowia substancji spożywczych. Policjanci będą wnioskować o jego tymczasowe aresztowanie. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara nawet 8 lat pozbawienia wolności.

Przypomnijmy, sklep z dopalaczami funkcjonujący jako ''sklep z zapachami'' to zmora mieszkańców okolicznych bloków. Na klatkach schodowych regularnie koczują odurzeni dopalaczami nastolatkowie, którzy bywają nieprzewidywalni.

Lokal funkcjonuje na olsztyńskim Zatorzu od niemal pięciu lat i zmieniający się wciąż właściciele naprzemiennie igrają z życiem młodzieży, która regularnie zaopatruje się w lokalu w dopalacze zawierające szkodliwe substancje psychoaktywne.

Już po pierwszych interwencjach mediów lokalnych w 2012 roku sprawą zajął się Sanepid, który przebadał substancje sprzedawane w sklepie z zapachami i wykrył szkodliwe środki psychoaktywne. Niestety postępowanie Sanepidu to postępowanie administracyjne i jedyne co można zrobić to nałożenie na właściciela kary finansowej.

Dzisiejsze zatrzymanie właściciela sklepu daje więc cień nadziei na to, że bezkarny dotąd proceder zostanie zatrzymany. 

Galeria

Komentarze (2)


  • anka 222 2017-06-21 19:24
    Sąd go wypuścił nie ma aresztu-jak w tym kraju ma być dobrze,za narkotyki wypuszczają a za batona siedzi się w więźeniu,sklep działa 8 lat,jest nie do zamknięcia,są inne sposoby -nałożyć karę pieniężną na właściela lokalu tak jak w Łodzi ale nasza rada miasta tylko zakazy potrafi robić dla palaczy,dużo szumu zero efektu
    Odpowiedz 2 0
  • Ryszard Ochódzki 2017-06-20 21:56
    Liczę na skuteczność wymiaru sprawiedliwości (tym razem). Chociaż według mnie zapewne za chwilę pojawi sie nowy podmiot lub właściciel, ktory przejmie ten szemrany sklepik.
    Odpowiedz 2 0

Proponowane artykuły