Blisko 1000 ogłoszeń tygodniowo
Tygodnik Gospodarczy Polskiego Instytutu Ekonomicznego opublikował dane, dotyczące odnotowanego wzrostu ofert sprzedaży działek rekreacyjnych.
Jak czytamy w raporcie, w pierwszym kwartale bieżącego roku na portalach z ogłoszeniami o nieruchomościach, przybywało tygodniowo średnio 500 ogłoszeń. Drugi kwartał okazał się jeszcze bardziej obfity, bowiem w kwietniu było ich niemal 1000.
Warto wskazać, iż wartości zdecydowanie kontrastują z danymi ubiegłorocznymi, gdzie wskaźnik nie przekraczał wówczas 300 ogłoszeń tygodniowo.
Czym jest działka rekreacyjna?
Przyjmuje się, iż za działkę rekreacyjną uznaje się teren, który w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego przestrzennego bądź w warunkach zabudowy, przeznaczony jest do budowy mieszkaniowo-rekreacyjnej.
Jedną z najbardziej znanych form tego rodzaju przestrzeni stanowią Rodzinne Ogrody Działkowe (ROD). Należy pamiętać, iż we wskazanym przykładzie działkowcy są jedynie dzierżawcami terenu, zatem warunki sprzedaży mogą być inne niż w przypadku innego rodzaju nieruchomości.
Dominacja metropolii
Oferty działek, uznawanych za rekreacyjne, pojawiają się głównie w dużych miastach, takich jak Warszawa, Poznań, czy Szczecin.
Biorąc pod uwagę wyłącznie stolicę, na przestrzeni pierwszych czterech miesięcy pojawiło się 300 ofert. W pozostałych miastach wskaźnik oscylował w granicach 240-280.
Tendencję wzrostową zauważono także na terenach tzw. „obwarzanków” (terenów podmiejskich).
Spadek zainteresowania
Tak duży popyt odnotowano poprzednio podczas pandemii. W dobie wszechobecnych obostrzeń, była to wówczas niezwykle dogodna forma spędzenia czasu na świeżym powietrzu.
W okresie pocovidowym liczba chętnych stopniowo malała. Jak informuje PIE, spadek miał związek, m.in. z gorszą sytuacją gospodarczą (2022-2023).
Ceny zależne od pory roku
Co ciekawe, w okresie styczeń-marzec metr kwadratowy działki kosztował średnio 331 zł (o 38 procent więcej w porównaniu do zeszłego roku). Jako, że rozpoczyna się sezon letni, warto mieć na uwadze, iż ceny mogą nadal rosnąć.
Aktualnie w Polsce istnieje niemal 5 tys. ROD-ów, o łącznej powierzchni ponad 40 tys. ha.







Komentarze (40)
Napisz komentarz-
Zuza
2025-06-22 20:25
Cześć wszystkim.Widzę,że opinia na temat działek ROD jest podzielona.Ale ja jestem po stronie działkowców ROD,że jest to fajna sprawa.Bo właśnie jestem na etapie szukania rekreacyjnej.Gdzie można spędzić urlop bez niegrzecznych dzieci i ludzi samemu z najlepszym przyjacielem na łonie natury.Gorąco polecam WSZYSTKIM PRZYSZŁYM nabywcom działki ROD.
Odpowiedz
0 0
-
Hxhxhx
2024-06-29 14:09
Bo Olsztyn okrada działkowców że wszystkiego , pierw 500% podwyżki w tamtym roku a teraz nie wiadomo co dalej więc szkoda pracy jak dziady z Olsztyna przyjada k zabiorą z dnia na dzień bo trzeba blok stawiać
Odpowiedz
27 1
-
kaczym piorem w
2024-06-28 22:27
Nie tworzy się nowych działek. Od czasów kiedy tak było zmieniliśmy się. Żyjemy na hektarach a nie arach.
Odpowiedz
2 0
-
Grabarz
2024-06-28 21:43
Działki potworki rodem z PRL. Dawno bym wszystko zaorał i postawił zurbanizowane osiedla domków jednorodzinnych.
Odpowiedz
2 8
-
wojciech1983
2024-06-28 15:25
O czym właściwie jest ten artykuł? Czy pisząc o "działkach rekreacyjnych" autor ma na myśli działki gruntu posiadanych na własność objętych właściwym MPZP z możliwością zabudowy, czy o działkach ROD, gdzie przede wszystkim użytkownik nie jest właścicielem (więc nie może być mowy o sprzedaży nieruchomości) dodatkowo ROD można oficjalnie zabudować co najwyżej jakąś szopą. Inna sprawa, że brak ofert sprzedaży to raczej nie wynik braku chęci zakupu a bardziej wynik braku chęci zakupu.
Odpowiedz
0 0
-
hejter
2024-06-28 12:52
Bo to przeżytek z czasów PRL
Odpowiedz
2 39
-
Armand
2024-06-28 12:51
Rodzinne Ogrody
Odpowiedz
4 0
-
Byly dzialkowiec
2024-06-28 11:06
Sprzedającą działkę. Mamy tu błąd. Działki należą do miasta opiekuje się tym zarząd i działek na własność jako gruntu ma 0.1% rodowiczów. Jeżeli w tym mieście jesteś zameldowany i placisz podatki to możesz się zgłosić do zarządu i poprosić o działkę ale ! Działek NIE MA więc gofffno dostaniesz chociaż Ci się nalezy. Zostaje sprzedaz działki do której praw się nie ma bo ma je zarząd więc w zasadzie nie kupujesz działki a jedynie czyjaś wykonana prace na niej, to że ktoś trawę skosił i budę postawił. Słowem na ogródkach rod jest taki biznes że tylko naiwniak to kupuje, po czym posiedzi rok i rod działkę likwiduje bo teren idzie pod inwestycje, ewentualnie działkowiec w pośpiechu sprzedaje żeby nie utopia włożonych pieniędzy w ten pseudo ogródek. Spójrzcie ile w Olsztynie zostało zlikwidowanych tych terenów działkowych, ile jest tak obudowanych że z każdej strony ulica i smog a na ilu jest jeszcze takie "widmo" likwidacji w połowie lub calosci. Chcesz kupić działkę kup normalna ale nie pchaj się w rod.
Odpowiedz
7 9
-
Piotr 102
2024-06-27 23:10
Kupiłem działkę a ROD w latach 90 Żeby mieć gdzie zrobić grilla Większość komentujących srała jeszcze w gadzie nawet nie wiedzieli, że istnieje takie coś jak grill
Odpowiedz
7 2
-
Marek
2024-06-27 16:17
Z biedy , działka jest coś warta . Ludzie sprzedają by muc za co żyć
Odpowiedz
16 5
-
Fuzja
2024-06-27 14:38
Wymyślony bum na działki rod.
W Olsztynie Warszawka nad ukielem na działkach rod ma całoroczne domy. Nie domki. Domy . I mają prawo w doopie.
Odpowiedz
27 1
-
Lisiecki
2024-06-27 12:49
Przecież większość działek została kupiona w covidzie przez spekulantów. Myśleli, że zrobią w rok 100-200% zysku. A tu kicha. Nie ma popytu. Niech pijawki czekają na lepsze czasy.
Odpowiedz
26 3
-
Falisty
2024-06-27 09:16
Powodów jest kilka:
1. Gdy był Covid to ludzie zdążyli by mieć swój azyl poza mieszkaniem, my mieć gdzie wyjść i zrelaksować się bez maseczki.
2. Cześć cfaniakow kupiła na początku pandemii działki za bezcen - zanim jeszcze ceny wzrosły. Teraz czas na pieniężenie i zebranie zysku
3. Sporo umiera starszych ludzi a młodzi nie mają czasu lub chęci po nich dalej uprawiać działki.
4. Rosnące koszty utrzymania działki i niepewność ich bytu po uchwalonych rok temu przepisach.
Ot i cała filozofia
Odpowiedz
40 4
-
Zi0m
2024-06-27 08:59
Teraz co miesiąc ubywa 15 tysięcy mieszkańców a za parę lat będzie to nawet 20 tysięcy - to głównie starsi ludzie a właśnie tacy mają działki, działki po nich trafiają na sprzedaż bo młodzi nawet nie wiedzą, skąd się marchewka bierze.
Odpowiedz
29 4
-
Makak
2024-06-27 08:53
Lenistwo wychodzi. Koszenie trawy i grabienie liści przekracza możliwości przeciętnego współczesnego Sebka i Karyny. Poza tym imprez hałaśliwych dziadki nie dadzą robić. I cały czas w to samo miejsce jeździć i jeszcze sprzątać po sobie? Po co komu obowiązek?
Odpowiedz
35 4
-
|××|
2024-06-27 08:50
Ludzie którzy zostali zniewoleni pseudo kowidem i zostali zamknięci w swoim "m" szukali kawałek natury w postaci rod-o
Odpowiedz
17 2
-
Jestem za partia raz
2024-06-27 08:45
Działki nie powinny być możliwe do sprzedaży. Powinno być tak, że jak ktoś nie chce działki, to może tylko zrezygnować i wchodzi ktoś z listy oczekujących. Prawo korzystania z działeczki powinno być dziedziczne tylko dla małżonka. To co posiadają dzialkowicze to nie działka na własność, a jedynie prawo do korzystania z niej, a to co innego. Najlepiej, że taki stary dziad może sprzedać prawo do dzierżawy tej działeczki za załóżmy 40 tysięcy, a tydzień później mogą ci ją zarząd ogródka wypowiedzieć albo załóżmy ktos sobie wymyśli tam drogę i tak samo i dla ciebie figa z makiem albo jeszcze ponosisz koszty jej wyczyszczenia z altany itd.
Odpowiedz
20 20
Napisz komentarz