Wyjątkowe święto na Zatorzu
Rozpoczęcie nastąpiło o godz. 14:15 na łące za budynkiem przy ul. Chełmińskiej 10.
W pierwszej części wydarzenia odsłonięto 5 tablic informacyjnych we wspomnianym sercu Niedźwiedzia – w otoczeniu dębów stanowiących pomniki przyrody. Przybliżają one historię Niedźwiedzia oraz jego okolic, a także osób z nim związanych.

Jednym z najistotniejszych elementów festynu było spotkanie z Teresą Rynkiewicz, zamieszkująca te okolice od 1945 roku i Jerzym Buczyńskim, związanym z Niedźwiedziem od 1968 roku. Podzielili się swoimi wspomnieniami i doświadczeniami z minionych dekad.
Szczególna była opowieść pani Teresy o życiu na Wołyniu. Jej rodzina podjęła trudną decyzję o opuszczenia rodzinnych stron. Przemieścili się na tzw. Ziemie Odzyskane, a osiedlili w Olsztynie. Rynkiewicz zaprezentowała uczestnikom festynu m.in. decyzję – przydziału kwaterunkowego z 28 lipca 1945 roku. To właśnie na jej mocy Jan Gronkowski (ojciec pani Teresy) otrzymał lokal (domek jednorodzinny) przy ówczesnej ulicy Stärkenthalerweg (obecnie to ulica Macieja Rataja).

Następne przewidziane punkty wydarzenia (od godz. 16) miały miejsce w Olsztyńskim Centrum Organizacji Pozarządowych przy ul. Szewczenki 1.
Tam uczestnicy mogli podziwiać występ artystyczny przygotowany przez reprezentantów Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego „Srebrne Marzenia” w składzie: Hanna Fogel, Helena Piotrowska i Waldemar Chrzanowski. Nie zabrakło poezji traktującej o naturze, gwary warmińskiej oraz akompaniamentu gitary.

Zaprezentowano również 7 prac malarskich autorstwa Bogumiły Dziuban (mieszkanki Niedźwiedzia). Kolejna z mieszkanka, Izabela Radek-Beczak pochwaliła się natomiast swoją kolekcją różnych odmian dalii ogrodowych – swoją pasją.
Była to idealna okazja do wymiany wspomnień, zacieśniania więzi i rozmowy.
W festynie wzięli udział olsztyńscy radni z ramienia PiS: Edyta Markowicz i Adam Andrasz oraz zarząd Rady Osiedla Podleśna.
- To było prawdziwe święto mieszkańców wielu pokoleń, pokazujące jak silne są więzi z miejscem, które dla tak wielu pozostaje bliskie sercu
– możemy przeczytać w relacji na facebookowym profilu "My z Zatorza".

Jak przekazał naszej redakcji Jerzy Buczyński, w wydarzeniu wzięło udział ok. 50 osób.
***
Więcej na temat historii Niedźwiedzia: „Festyn w sercu Niedźwiedzia”. Mieszkańcy os. Podleśna zapraszają na wyjątkowe spotkanie pokoleń [PROGRAM]
***
Walka o wiekowe dęby
Przypomnijmy, że mieszkańcy okolic Niedźwiedzia starają się o ochronę dębów – Adama i Ewy – liczących ok. 150 lat od 2020 roku. Jak poinformowali zaangażowani w sprawę społecznicy, Komisja Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Olsztynie pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały Rady Miasta o ustanowieniu dębów Ewy i Adama pomnikami przyrody. Podczas październikowego posiedzenia tejże komisji, mają odbywać się rozmowy na temat przyznania statusu.
Do tego, 5 lat trwał proces, który znalazł swój finał w bieżącym roku. Spór wynikł między miastem a społecznikami, a dotyczył niezgody w sprawie wybudowania drogi, która miałaby prowadzić do dębów.
W tym roku w Sądzie Rejonowym w Olsztynie zadecydowano o ugodzie. Podczas rozprawy Urząd Miasta Olsztyna zrezygnował z budowy drogi dojazdowej. Zamiast tego, zadecydowano o ustanowieniu służebności przejścia do tej działki. Spółdzielnia Mieszkaniowa „Podlesie” zrzekła się tym samym wynagrodzenia za ustanowienie służebności.
Jak ustalono, gałęzie i urobek po pracach pielęgnacyjnych będą nadal wynoszone ręcznie. Koszty tych działań mają zostać pokryte przez organizacje społeczne, m.in. fundację Nexus, która zadeklarowała także bezpłatną pomoc [Czytaj: Olsztyn. Przełom w sprawie 150-letnich dębów na os. Podleśna. Miasto wycofało się z budowy drogi].

Dęby Adam i Ewa
* * *
Przypomnijmy, że sprawa miała także "drugie dno". Jak twierdził Buczyński, ratusz był zdeterminowany, aby powstała droga od strony ul. Bydgoskiej, ponieważ w 2021 roku wydano zgodę na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego z garażem podziemnym. Działki znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie dębów miał zabudować deweloper.
Przez lata w sprawie inwestycji niewiele się działo, natomiast w 2025 roku rozpoczęto wycinkę drzew. Jak twierdził Jerzy Buczyński, powstający budynek może wpłynąć na m.in. retencję wody.
- To zagraża nie tylko pomnikowym dębom, ale i budynkowi przy ul. Chełmińskiej 10, który został zbudowany na sztucznej skarpie po wymianie gruntu. Co innego, gdyby na działce sąsiadującej z dębami miał stanąć budynek jednorodzinny – mówił.
Zdaniem naszego rozmówcy, w okolicy Niedźwiedzia panuje chaos "architektoniczno-urbanistyczny”, niezgodny z przedwojenną koncepcją osiedla domków jednorodzinnych [Więcej: Olsztyn. Ratusz kontra mieszkańcy Niedźwiedzia. Troska o 150-letnie drzewa czy dewelopera?].
To m.in. dlatego społecznikom zależy, aby Adama i Ewę objęto ochroną. Zaangażowani mają nadzieję, że zapowiadane posiedzenie komisji przyniesie odpowiednie ustalenia.
- To ważny i cieszący krok. Radość jest jednak umiarkowana, ponieważ drzewom nadal zagrażają skutki planowanej inwestycji deweloperskiej na sąsiedniej działce
– możemy przeczytać na profilu "Stary Niedźwiedź" na Facebooku.
* * *
Mieszkańcy prężnie organizują wydarzenia, przypominając o wyjątkowości okolic. W tym roku odbyły się już „Spacer po Niedźwiedziu”, IV edycja „Święta Niedźwiedzia” oraz lipcowa gra terenowa „Poznajcie Niedźwiedzia”.
Regionalny Portal Warmii i Mazur www.Olsztyn.com.pl był patronem medialnym „Festynu w sercu Niedźwiedzia”.








Komentarze (0)
Napisz komentarz