Volkswagen skradziony w Andorze, po dziewięciu latach odnaleziony na granicy w Bezledach

Volkswagen skradziony w Andorze, po dziewięciu latach odnaleziony na granicy w Bezledach
Odzyskany volkswagen
Fot. W-MOSG

W tym wypadku intuicja strażników granicznych nie zawiodła. Na przejściu w Bezledach stawił się Rosjanin. Okazało się, że volkswagen, którym kierował w 2010 r. został skradziony w Andorze.

Wczoraj strażnicy graniczni na przejściu w Bezledach zatrzymali do kontroli Rosjanina, który chciał wjechać na teren obwodu kaliningradzkiego. Funkcjonariusze nabrali podejrzeń co do autentyczności numeru VIN volkswagena T5, którym podróżował 61-latek. Ich intuicja nie zawiodła. Okazało się bowiem, że auto w 2010 r. zostało skradzione w Andorze.

- Samochód został zatrzymany, a mieszkaniec obwodu kaliningradzkiego, po złożeniu wyjaśnień ruszył do Rosji. Dalsze czynności w sprawie prowadzą funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Bezledach – informuje Mirosława Aleksandrowicz, rzeczniczka Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej.

Źródło: własne/W-MOSG

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz

  • Młoda 2019-11-26 13:48:57 37.47.*.*
    W Rosji nadal kradzione za granicą auta które stawią się na przejściu granicznym są traktowane jako łup wojenny. Co prawda podatek od auta musisz zapłacić ale nikt nie pyta czy jesteś jego legalnym właścicielem.
    Odpowiedz Oceń: 5 1 Zgłoś treść