Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
11.08.2026 Klary, Lecha, Zuzanny Pogoda 12/19

VeloBank zwolni prawie tysiąc osób w całej Polsce. Ile z nich w Olsztynie?

Dominika Wrotek ·
VeloBank zwolni prawie tysiąc osób w całej Polsce. Ile z nich w Olsztynie?
Oddział VeloBanku w Olsztynie, zdjęcie ilustracyjneFot. Artur Szczepański / Olsztyn.com.pl

Wciąż nie wiadomo, ile dokładnie osób z województwa warmińsko-mazurskiego obejmą zwolnienia grupowe w VeloBanku. Do wiadomości publicznej spółka podała tylko informację o tym, że w całej Polsce stracić pracę ma nie więcej niż 950 osób. Proces ma być realizowany etapowo, do końca marca przyszłego roku.

reklama

Zawiadomienie o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych VeloBank skierował 23 czerwca br. do Urzędu Pracy m.st. Warszawy, gdzie mieści się główna siedziba spółki. Informację o planowanej redukcji zatrudnienia otrzymały wówczas także Miejski Urząd Pracy w Olsztynie oraz Urząd Pracy Powiatu Olsztyńskiego.

Redukcje na Warmii i Mazurach

Jak w rozmowie z “Gazetą Wyborczą” poinformował wówczas Wojciech Krztoń, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie, w zawiadomieniu nie wskazano dokładnej liczby pracowników, którzy mieliby zostać objęci zwolnieniami na terenie Warmii i Mazur. Przedstawiciel olsztyńskiego WUP potwierdził jednak, iż przesłana informacja wskazuje, że wkrótce stracić pracę mogą zatrudnieni w Olsztynie i powiecie olsztyńskim.

Następnie, 14 lipca VeloBank złożył do urzędu notyfikację dotyczącą planowanej redukcji zatrudnionych. Informację tę potwierdziła w rozmowie z redakcją Olsztyn.com.pl Magdalena Fic z Urzędu Pracy m.st. Warszawy. Informacja od VeloBanku zawierała szczegóły na temat wydanego regulaminu zwolnień.

VeloBank uchyla się od odpowiedzi

By uzyskać szczegółowe informacje na temat tego, ile miejsc pracy jest zagrożonych w Olsztynie i okolicach, skierowaliśmy zapytanie do rzeczniczki prasowej VeloBanku. Monika Banyś-Bator ograniczyła się jednak do treści oświadczenia, które bank opublikował na swojej stronie internetowej. Wskazano w nim, że zwolnienia w całej Polsce dotyczyć mają nie więcej niż 950 osób, a proces zakończy się z końcem marca 2027 roku.

W oświadczeniu VeloBanku nacisk położono głównie na to, w jaki sposób przeprowadzona zostanie redukcja zatrudnienia. - Osoby (...) będą mogły skorzystać ze świadczeń przewidzianych w regulaminie, w tym nawet 10-miesięcznych odpraw, programu outplacementowego, obejmującego szkolenia ułatwiające znalezienie nowego zatrudnienia oraz wsparcia psychologicznego. Zarząd VeloBanku zadecydował dodatkowo o zaoferowaniu pracownikom ponadstandardowych świadczeń - zrównania wszystkich odpraw do poziomu Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, którym dotychczas objęci byli jedynie pracownicy, którzy w ramach transakcji przeszli z Citi Handlowego. Ponadto, każdy z pracowników dotkniętych redukcjami może jeszcze liczyć na dodatkowe odprawy i opiekę medyczną przez kilka miesięcy po ustaniu zatrudnienia - wskazano.

Fuzja Citi Handlowego i VeloBanku

Zarząd spółki poinformował także, że proces obejmie zarówno pracowników, którzy dołączyli do VeloBanku z Citi Handlowego, jak tych, którzy w VeloBanku pracowali już wcześniej. Podkreślono, że zwolnienia grupowe są “elementem budowy docelowej struktury organizacyjnej po zakończonej integracji obu organizacji’.

Bank nawiązał tym samym do zmian w strukturze obu podmiotów, których dokonano na początku czerwca br. Wówczas VeloBank przejął od Citi Handlowego bankowość detaliczną, w tym oddziały obsługujące klientów prywatnych. Skutkiem fuzji było przejęcie przez VeloBank pół miliona klientów Citi Banku. W wyniku zmian do VeloBanku przeszło również 1,6 tys. pracowników Citi Handlowego, którzy dołączyli do 3 tys. zatrudnionych wcześniej w VeloBanku. Teraz około 20 procent z tych 4,6 tys. osób ma stracić swoje stanowiska.

Pracownicy bez wsparcia​

Jak w rozmowie z Gazetą Wyborczą oszacowali pracownicy, w olsztyńskich oddziałach VeloBanku zatrudnionych jest blisko 300 osób. Jedna z nich w wywiadzie udzielonym dziennikowi, wskazała, iż podejrzewa, że wśród nich "polecą głowy". - Centrala nie bardzo się nami interesuje, nie zadbała o nową lokalizację biura banku, nie dostajemy żadnych zadań - wyliczył pracownik.

Szczegółowo opisał on to, co działo się tuż po fuzji podmiotów. - Odbyliśmy jedną rozmowę z kadrową z Velo, która pytała, ile dni w tygodniu pracujemy z biura, a ile zdalnie. To był pierwszy znak, że nasz nowy pracodawca nie ma pojęcia, co się z nami w pracy dzieje. A przecież od momentu fuzji nie chodziliśmy do biura, bo Velo go nie przejęło. Siedzieliśmy w domach, czekając, nie wiadomo na co.

Później zatrudnieni z doniesień medialnych dowiedzieli się o planowanych zwolnieniach. Oficjalną informację w tej sprawie otrzymali mailowo kilka godzin później.

VeloBank chce zachować "jak największą liczbę" miejsc pracy

Gazeta Wyborcza skontaktowała się również z rzeczniczką VeloBanku, Moniką Banyś-Bator. Przedstawicielka spółki zapowiedziała m.in. dopasowanie lokalizacji banku w Olsztynie do nowej struktury i związany z tym wynajem nowego budynku w mieście. - VeloBank stara się o zachowanie jak największej liczby miejsc pracy w Warszawie, Łodzi, Katowicach czy właśnie w Olsztynie - zapewniła.

Czy tak się rzeczywiście stanie? Okaże się do końca marca 2027 roku.

Czytaj również:

Czarny scenariusz stał się faktem. Nawet 240 osób może stracić pracę w IKEA Industry w Wielbarku

Kolejne zwolnienia w branży meblarskiej. Pracę straci 76 osób z zakładu pod Działdowem

Komentarze (0)


Proponowane artykuły