Scenariusz, którego się obawiano. Kolejna fala zwolnień w dużym zakładzie
Na temat redukcji etatów w oddziale jednej z największych firm z sektora meblowego, pisaliśmy już w czerwcu 2024 r, w artykule pt. „Zwolnienia na Mazurach. Ikea ogłasza redukcję zatrudnienia”. Wówczas zakład zapowiadał redukcję etatów o 40 miejsc.
- Mimo wdrożenia działań zaradczych, okazały się one niewystarczające. Niestety oznacza to konieczność rozstania się z 40 współpracownikami, co stanowi 2,7 procent załogi w Wielbarku, liczącej 1500 współpracowników. 5 czerwca br. zakład przekazał pracownikom informacje o wszystkich planowanych działaniach i ich całkowitym zakresie. Rozumiemy, że będzie to trudne dla osób dotkniętych zmianą, dlatego będziemy wspierać naszych współpracowników, oferując odprawy oraz pomoc w poszukiwaniu nowych miejsc pracy. Naszym celem jest odpowiedzialne prowadzenie biznesu, które pozwoli na zapewnienie stabilnych miejsc pracy w perspektywie długoterminowej – przekazał portalowi Olsztyn.com.pl przedstawiciel Biura Prasowego Ikea Industry, Maciej Krzyczkowski.
Komentarza udzielił nam w tamtym czasie także burmistrz gminy Wielbark, Jerzy Szczepanek. Włodarz podkreślał, że „sprawę należy rozpatrywać w dwóch wymiarach”.
- Indywidualnym, czyli pojedynczego pracownika, oraz w skali gminy. Dla tych 40 osób, które stracą posadę, jest to na pewno kłopot, mniejszy lub większy. Z kolei dla gminy nie jest to ogromny problem. Bezrobocie w zeszłym roku oscylowało u nas między 5 a 6 procent, biorąc pod uwagę populację w wieku produkcyjnym. Te 40 osób to jakieś 3 procent ogółu zatrudnionych w Ikei. Nie wszyscy są też z gminy Wielbark. Część zatrudnionych zamieszkuje gminy ościenne – wyjaśniał.
W przytoczonym materiale informowaliśmy, iż pracownicy zakładu obawiają się, że „cięcia” objąć mogą nawet 200 miejsc pracy. Niestety, scenariusz się ziścił...
Trudna sytuacja ekonomiczna uderzyła w fabrykę
Jak przekazała mediom zastępczyni dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Szczytnie, Wiesława Napiórkowska, firma zawiadomiła urząd o konieczności wprowadzenia wspomnianych zmian już 10 kwietnia.
- Konieczność rozwiązania stosunków pracy uzasadniają trudną sytuacją ekonomiczną – tłumaczyła Napiórkowska.
„Większość osób dostała wypowiedzenia”
Pracę może stracić nawet 240 osób, zarówno z produkcji, jak i administracji. Około połowa zatrudnionych to mieszkańcy powiatu szczycieńskiego.
- Większość osób dostała wypowiedzenia z końcem kwietnia. Są one jedno- lub trzymiesięczne, w zależności od stażu pracy. Osoby, które otrzymały wypowiedzenia, są już zwolnione z obowiązku świadczenia pracy – przekazała Radiu Olsztyn zastępczyni dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Szczytnie.
Skala działalności zakładu
Do niedawna zakład w Wielbarku, działający na rynku od blisko 18 lat, zatrudniał ok. 1,5 tys. pracowników, produkując blisko milion mebli rocznie. Warto podkreślić, że od 2006 r. w mieście funkcjonuje także tartak, zajmujący się przerabianiem drewna z północno-wschodniej Polski. W tej samej lokalizacji mieszczą się też: fabryka mebli, płyty klejonej oraz wytwórnia pelletu.
Co więcej, od ok. 20 lat IKEA Industry Wielbark współpracuje ze szkołą zawodową w Chorzelach (pow. przasnyski).
- Ponad 200 uczniów uczestniczyło w praktykach w naszym zakładzie, z czego 50 zostało razem z nami na stanowiskach operatorskich – czytamy na stronie producenta.
PUP w Szczytnie reaguje: będą spotkania dla zwolnionych
W związku z sytuacją w wielbarskim oddziale Powiatowy Urząd Pracy w Szczytnie zapowiedział spotkania informacyjne dla dotkniętych zwolnieniami, w trakcie których będą mogli zapoznać się z ofertami nowej pracy. Wyznaczono dwa terminy: 14 i 21 maja.
Koniec stabilizacji także w Goleniowie?
Zakład w Wielbarku nie jest jedynym punktem IKEA Industry Poland, w którym zapowiedziano redukcję. Około 160 osób może bowiem stracić zatrudnienie w fabryce w Goleniowie (woj. zachodniopomorskie).










Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz