Podkreślić należy, że ASF nie stanowi zagrożenia dla ludzi - wirus atakuje wyłącznie świnie i dziki. Choroba pozostaje jednak bardzo niebezpieczna dla hodowli trzody chlewnej i od lat powoduje duże straty w gospodarstwach.
Leśnicy oraz weterynarze przypominają, że wiele zależy od codziennych zachowań mieszkańców podczas spacerów po lasach i terenach zielonych. W lesie nie można zostawiać resztek jedzenia, ponieważ przyciągają dziki. Warto także ograniczyć hałas i nie spuszczać psów ze smyczy. Spłoszone zwierzęta przemieszczają się na duże odległości, a to zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania wirusa.
Szczególną ostrożność trzeba zachować po znalezieniu padłego dzika. Wirus ASF może długo utrzymywać się w zwłokach, dlatego szybkie zgłoszenie takiego przypadku ma ogromne znaczenie. Służby apelują, by nie dotykać zwierzęcia i nie próbować go przenosić. Najlepiej oznaczyć miejsce znalezienia i powiadomić powiatowego lekarza weterynarii, straż miejską albo lecznicę weterynaryjną. Podczas zgłoszenia warto podać dokładną lokalizację, charakterystyczne punkty w terenie lub współrzędne GPS. Pomocne będą także informacje o liczbie zwierząt i stanie zwłok.
Specjaliści przypominają również o zasadach bezpieczeństwa po pobycie na terenach występowania ASF. Po powrocie do domu należy dokładnie wyczyścić i zdezynfekować obuwie, odkazić ręce oraz wyprać odzież. Osoby, które mogły mieć kontakt z wirusem, przez 72 godziny nie powinny wchodzić do miejsc, gdzie przebywają świnie, ani wykonywać prac związanych z ich obsługą. Służby podkreślają, że odpowiedzialne zachowanie mieszkańców pomaga ograniczać rozprzestrzenianie choroby i chronić gospodarstwa przed kolejnymi ogniskami ASF.
Czytaj również:
W Olsztynie jest coraz więcej martwych dzików. Co jest tego przyczyną?







Komentarze (10)
Napisz komentarz-
Leśniczy
2026-05-16 16:21
W wysokiej temperaturze wirus znika
Zrobić konserwy i karmić nimi więźniów
Odpowiedz
0 1
-
Bozon Sebixu
2026-05-14 09:07
Gajowy Marcinku przybywaj ! Tyle dobrego możesz zrobić
Odpowiedz
4 1
-
Tubylek
2026-05-13 18:51
Sądzę że nie populacja dzików jest za duża ale saków dwunożnych . Choroba pojawiła się w 1910 roku w Afryce!!!!!!!! . W roku 1957. !!!!! Przywędrowała do Europy . I od tamtej pory konowały nie dają sobie rady ?????? Sądzę że coś tu jest nie tak . Choroba występująca tyle lat nagle zrobiła się ostatnio taka medialna . Bo jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę. Z tej choroby zrobiono broń ekonomiczną i gospodarczą . Dlaczego?? Bo jak są zakazy i nakazy , wybijane są całe stada świń i dzików ktoś na tym korzysta . Małe pytanko a co z kleszczami które roznosza tę chorobę , jakoś się o tym nie wspomina . Od kilkunastu lat wybija się zwierzęta i efektów nie ma !!!!!!. Bo tu chodzi o forsę a nie wirusa.
Odpowiedz
16 3
-
@@@@@@@@@
2026-05-13 18:17
Wysłać je do Warszawy tam są zrobioe przedszkola dla dzików ostatnio w telewizji aż płakali obrońcy dzików
Odpowiedz
12 2
-
ZOMOWIEC
2026-05-13 17:59
trzeba je zgładzić, wszystkie
Odpowiedz
7 8
-
KŁOBUK
2026-05-13 17:28
ściema....otruli dzika trutką na szczury by mieć podstawy do wybicia stada .......cóż tak jak mówi starożytna przepowiednia z czasów starożytnych Prusów Warmów ...kto zwierzę dla zbytku morduje temu KARMA spustoszenie w rodzinie szykuje
Odpowiedz
6 5
-
KŁOBUK
2026-05-13 17:28
ściema....otruli dzika trutką na szczury by mieć podstawy do wybicia stada .......cóż tak jak mówi starożytna przepowiednia z czasów starożytnych Prusów Warmów ...kto zwierzę dla zbytku morduje temu KARMA spustoszenie w rodzinie szykuje
Odpowiedz
5 3
-
Tmn
2026-05-13 16:19
Należałoby odłowić dziki ich populacja staje się za duża. Teraz locha to ma warchlaki nawet 3 razy w roku za każdym razem po 6, czy 8 sztuk i chronić w ten sposób trzodę chlewną.
Odpowiedz
18 3
Napisz komentarz