Siedziba olsztyńskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami obecnie znajduje się przy ul. Grunwaldzkiej. Zwierzętami opiekują się wolontariusze, którzy zmieniają się co kilka godzin. Jednak do końca roku muszą opuścić ten lokal. Urząd miasta wyznaczył nowy, ale tylko dla biura, bo mieszkańcy kamienicy nie zgadzają się na obecność zwierząt w ich budynku.
- Ratusz zaproponował lokal biurowy i już w końcu października złożyliśmy o niego podanie. Lokal będzie przyznany poza przetargiem, więc procedura sporo trwa. Niestety, będzie to tylko lokal biurowy i nie możemy tam zabrać zwierząt. Szukamy obecnie lokalu na punkt adopcyjno-interwencyjny z zasobów prywatnych mieszkańców – mówi nam Beata Zemins z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Olsztynie.
Tu pojawia się pytanie: co się stanie z bezdomnymi zwierzętami, którymi opiekuje się towarzystwo?
- W tej chwili szukamy też domów tymczasowych i stałych, w których możemy umieścić zwierzęta – dodaje Beata Zemins.
Jeden z mieszkańców miasta zaproponował towarzystwu lokal tymczasowy. Jednak konieczny jest remont, bo pomieszczenie zostało wcześniej zalane. W związku z tym wolontariusze potrzebują materiałów budowlanych. Ruszyła też zbiórka pieniężna na ten cel. Wstępnie oszacowano, że potrzeba 900 zł, ale w zaledwie dwa dni udało się uzbierać 980 zł.







Komentarze (8)
Napisz komentarz-
mariusz
2022-03-08 21:25
pani beata na socialu mieszka u mamy i ma tam taką ilosc zwierząt ze nie do konca jestem przekonany czy powinna sie tymi zwierzetami opiekowac i jakimi kolwiek
Odpowiedz
0 0
-
kocur
2020-12-03 10:00
Tysiące ludzi ma w domu psy lub koty, ale utrzymuje je za własne pieniądze. Pani prezez tego pseudo schroniska te wyłapane z dworu kotki, utrzymuje z wyłudzonych od ludzi pieniedzy, które naiwni wpłacają na konto tego kociowiska. Tylko utrzymanie lokalu kosztuje w granicach 1000 zł na miesiąc. Żarcie otrzymuje z olsztyńskiego schroniska i z tego co naiwni zniosą jej do lokalu. I tak żeruje na ludzkiej naiwności i nieźle jej się wiedzie choć normalną pracą się nie shańbi. I wcale nie szuka chętnych do adopcji kotków czy piesków, bo skończyłaby się kasa.
Odpowiedz
0 0
-
małamisia
2020-09-30 10:16
W Olsztynie przy ul. Turystycznej 2 istnieje profesjonalne Schronisko dla Zwierząt. Czemu tam pani prezes Beatka nie odstawi tych kotów, które nałapała w okolicy i więzi je, de facto, w piwnicy? Ano nie ma kotów, nie ma kasy.
Odpowiedz
0 0
-
mysiara
2020-09-03 12:48
W kociarni przy ul. Skłodowskiej 3 przebywa wzięte z łapanki z 10 kotów, a do ich "obsługi" zjeżdża się z pół miasta. W hospicjum nie ma takiej opieki jaką mają kotki. Postępowanie wobec pani prezes toczy się pewnie ze względów finansowych. Ludzie wpłacają na konto towarzystwa, a pieniądze gdzie idą to czort jeden wie, ale pewnie kontrola to wyjaśni.
Odpowiedz
0 0
-
Temida
2020-09-01 10:23
Oj ...Towarzystwo...chyba wzajemnej adoracji. Niech Pani Prezes Beata Z. przyzna się dlaczego Zarząd Główny odwołał ją ze stanowiska i dlaczego toczy się wobec niej postępowanie ?
Odpowiedz
0 0
-
zwolenniczka myszy
2020-04-26 11:17
Może tak powiecie ile kasy trzepiecie na tej niby dobroczynności dla biednych bezdomnych kotków. Trzymacie je w klatkach i nie szukacie dla nich domów, bo kasa by się skończyła. Taka to wasza dobroczynność.
Odpowiedz
1 1
-
hehe
2020-01-07 14:12
tak właśnie ratusz dba o zwierzęta i o mieszkańców...
Odpowiedz
0 0
Napisz komentarz