Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
11.08.2026 Klary, Lecha, Zuzanny Pogoda 12/19

Ta da da dam!

Fantazja to gatunek o swobodnej strukturze, określenie brillante z kolei odnosi się do modnego, zwłaszcza w pierwszej połowie XIX wieku stylu charakteryzującego się delikatnością, zwiewnością i wirtuozerią. Wdzięczna Fantazja brillante wyszła...

Ta da da dam! - Olsztyn
  • Data
    piątek, 28.08.2026
  • Godzina
    19:00
  • Miejsce
    Filharmonia Warmińsko-Mazurska
  • Adres
    Bartosza Głowackiego 1, 10-447 Olsztyn
  • Miasto
    Olsztyn
  • Kategoria
    Koncert
  • Organizator
    Filharmonia Warmińsko-Mazurska

Opis wydarzenia

Fantazja to gatunek o swobodnej strukturze, określenie brillante z kolei odnosi się do modnego, zwłaszcza w pierwszej połowie XIX wieku stylu charakteryzującego się delikatnością, zwiewnością i wirtuozerią. Wdzięczna Fantazja brillante wyszła spod pióra francuskiego flecisty żyjącego na przełomie wieków XIX i XX, Françoisa Borne’a. Zyskała ona sporą popularność, która sięga dnia dzisiejszego — często wykonują ją współcześni oboiści, fleciści oraz saksofoniści z towarzyszeniem fortepianu bądź orkiestry symfonicznej. Materiał bazowy, czyli tematy z opery Carmen Georgesa Bizeta (nie wyłączając słynnej habanery) służą kompozytorowi, aby zaprezentować zarówno techniczne, jak i muzyczne możliwości instrumentu solowego: utwór pełen jest delikatnych przebiegów wymagających precyzji, w które wtapiają się liryczne, nasycone emocjami fragmenty arii i innych ustępów opery. Zupełnie jak miłość, która podobna jest do buntowniczego, nieokiełznanego ptaka… *

Faktem jest, że muzyka często tak pięknie mówi o miłości, w zasadzie niczego nie nazywając! Z tej niezwykłej właściwości sztuki dźwięków skorzystał dziewiętnastoletni Fryderyk Chopin. W swoim Koncercie fortepianowym f-moll, części drugiej, zawarł wyznanie uczuć do pewnej śpiewaczki, o czym donosił przyjacielowi w największym sekrecie:

„Bo ja już – może na szczęście – mam mój ideał, któremu wiernie, nie mówiąc z nim, już pół roku służę, który mi się śni, na którego pamiątkę stanęło adagio do mojego Koncertu” **

Prosta, kantylenowa melodia, okraszona bujnymi fioriturami i szemrzącym  akompaniamentem orkiestry, stanowi serce całej kompozycji. Koncert wyszedł w prawdzie spod pióra młodzieńca, który komponował wedle tradycji mozartowskiej oraz ówcześnie panującej mody (Hummel, Moscheles), posługując się tym samym językiem, co oni. „Rzecz w tym, że on nie tylko mówi, lecz ma nam coś istotnego i bardzo własnego do powiedzenia. (…) Spoza konwencji i języka epoki wyjrzała [bowiem] twarz Chopina (…)”*** — twierdzi wybitny muzykolog, Mieczysław Tomaszewski. Na uwagę zasługują także części skrajne: pierwsza (Maestoso), melancholijna i poważna oraz trzecia (Allegro vivace), będąca w gruncie rzeczy stylizacją krakowiaka, o skocznym i zawadiackim charakterze.

So pocht das Schicksal an die Pforte…****

— według apokryficznej anegdoty Beethoven w ten sposób zinterpretował początkowy, czterodźwiękowy motyw otwierający całą V Symfonię. Jej premiera miała miejsce w roku 1808 w Theater an der Wien podczas ponad czterogodzinnego koncertu, w całości poświęconemu najnowszym kompozycjom Beethovena (który tego wieczoru występował w roli dyrygenta). Publiczność była znużona, a recenzje niezbyt pochlebne — skarżono się na złożoność i niezrozumiałość dzieła. Do takiej opinii przyczyniło się z pewnością nieudane wykonanie — orkiestra poświęciła tylko jedną próbę temu złożonemu i niekrótkiemu dziełu. Jednak po kilku kolejnych wykonaniach wiedeńska publiczność poznała się na tym utworze, a znaczący wówczas krytyk Ernst Theodor Amadeus Hoffmann, na łamach prasy określił V Symfonię jako „nieopisanie głęboką i wspaniałą”. Od tamtej pory stała się ona fenomenem kulturowym: śmiało można ją nazwać najsłynniejszą ze wszystkich istniejących symfonii, bowiem ciągle obecna jest w nie tylko w repertuarach orkiestr na całym świecie, ale także kulturze popularnej. Można zatem domyślać się, że w pierwszych dźwiękach tego znaczącego utworu zawarta jest jakaś niewysłowiona, acz uniwersalna prawda…

Agnieszka Teodora Żabińska

* Aluzja do pierwszych wersów arii: L’amour est un oiseau rebelle | Que nul ne peut apprivoiser (…) —  z fr. Miłość jest jak zbuntowany ptak | którego nikt nie potrafi oswoić (…).

** https://chopin.nifc.pl/pl/chopin/kompozycja/66_koncert-fortepianowy-f-moll , [dostęp 23.07.2026 r.].

*** https://chopin.nifc.pl/pl/chopin/kompozycja/66_koncert-fortepianowy-f-moll , [dostęp 23.07.2026 r.].

**** niem. Tak oto Los puka do drzwi…

Lokalizacja

Powiązane wydarzenia