Przez 6 lat, mimo szeroko zakrojonych poszukiwań, Macieja - aż do wczoraj - nie udało się odnaleźć. Płetwonurkowie, którzy po raz kolejny przeszukiwali przy pomocy sonaru jezioro, wreszcie zlokalizowali jego ciało, które znajdowało się na 18 metrach głębokości. Rodzina rozpoznała przedmioty, które miał przy sobie mężczyzna w dniu zaginięcia.
Ciało 26-latka zostało zabezpieczone w prosektorium, a sekcja ma wyjaśnić bezpośrednią przyczynę śmierci mężczyzny.










Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz