Stomil przegrał z ''czerwoną latarnią'' ligi [ZDJĘCIA, BRAMKI WIDEO]

Stomil przegrał z ''czerwoną latarnią'' ligi [ZDJĘCIA, BRAMKI WIDEO]
Olsztynianie walczą, ale - niestety - punktów to nie przynosi...
Fot. Paweł Piekutowski

W meczu 22. kolejki Fortuna 1 Ligi, Stomil przegrał na wyjeździe z zajmującym ostatnią pozycję w tabeli Zagłębiem Sosnowiec. - Nie ma o czym mówić, przegraliśmy spotkanie; może nie na własne życzenie - skwitował tuż po potyczce trener olsztyńskiego zespołu Adam Majewski.

"Duma Warmii" przystąpiła do wyjazdowej potyczki w Sosnowcu z kilkoma zmianami względem ostatniego, przegranego spotkania z Widzewem Łódź.

Na obronie ponownie zobaczyliśmy Janusza Buholca, który wrócił po karencji za czerwoną kartkę w spotkaniu z ŁKS-em. Na placu gry od pierwszej minuty zagrał również Krystian Ogrodowski i Hubert Szramka, którzy zastąpili Sam van Huffela oraz Kokiego Hinokio. Na południe Polski nie pojechał natomiast Grzegorz Kuświk, który ponownie ma problemy ze zdrowiem.

Olsztynianie znakomicie rozpoczęli spotkanie, bowiem już po trzech minutach prowadzili za sprawą Jakuba Mosakowskiego, który wykorzystał rzut karny po faulu na Wojciechu Łuczaku.

Gospodarze do remisu doprowadzili po pół godzinie. Po dośrodkowaniu z rzutu różnego najprzytomniej w polu karnym zachował się João Oliveira, który strzałem głową pokonał Michała Leszczyńskiego.

Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od mocnego uderzenia Zagłębia, bowiem na listę strzelców ponownie wpisał się Oliveira. I ponownie olsztynianie stracili bramkę po rzucie rożnym...

Trener Majewski widział, iż wystawiony skład nie gwarantuje efektu w postaci wygranej. Postanowił zatem przeprowadzić aż... pięć zmian, wpuszczając głównie zawodników ofensywnych. Niestety, obraz gry niewiele się zmienił.

Przez ostatnie kilka minut olsztynianie grali w przewadze jednego zawodnika, bowiem czerwoną kartkę otrzymał dobrze znany w Olsztynie, Szymon Sobczak.

Kolejne spotkanie stomilowcy rozegrają 3 kwietnia o godzinie 14. Przeciwnikiem przy al. Piłsudskiego będzie Sandecja Nowy Sącz. Na chwilę obecną olsztynianie zajmują 14. pozycję w tabeli z dorobkiem 23 punktów.

Bramki z meczu Zagłębie Sosnowiec - Stomil Olsztyn

Zagłębie Sosnowiec - Stomil Olsztyn 2:1 (1:1)

0:1 - Jakub Mosakowski 3' (k.)
1:1 - Joao Oliveira 34'
2:1 - Joao Oliveira 47'

Zagłębie: Szymon Frankowski - Łukasz Turzyniecki, Lukáš Ďuriška, Piotr Polczak, Dawid Ryndak, Patrik Mišák (83' Patryk Małecki), Maciej Ambrosiewicz, Joao Oliveira, Michał Masłowski, Szymon Pawłowski (12' Gonçalo Gregório), Szymon Sobczak

Stomil: Michał Leszczyński - Janusz Bucholc (74' Damian Sierant), Damian Byrtek, Rafał Remisz, Jurich Carolina, Jakub Mosakowski (74' Jonatan Straus), Wojciech Łuczak, Mateusz Skrzypczak (64' Sam van Huffel), Krystian Ogrodowski (74' Jakub Tecław), Hubert Szramka (56' Koki Hinokio), Adrian Szczutowski

Żółte kartki: Ryndak, Gonçalo Gregório (Zagłębie); Carolina, Łuczak (Stomil)

Czerwona kartka: Szymon Sobczak (89', Zagłębie, za brutalny faul)

Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław)

* * *

Zapis konferencji pomeczowej:

Adam Majewski, trener Stomilu: - Nie ma o czym mówić, przegraliśmy spotkanie. Może nie na własne życzenie, bo mecz ułożył nam się idealnie bo praktycznie od pierwszej minuty prowadziliśmy 1:0, czyli lepiej być nie mogło. Przed meczem uczulaliśmy, że zespół Zagłębia jest bardzo groźny przy stałych fragmentach gry i po takim elemencie rywal wyrównał. Przy stanie 1:0 mieliśmy jeszcze sytuacje na podwyższenie, szkoda, że się nie udało. Wyszliśmy zmobilizowani na drugą połowę, powtarzaliśmy w szatni, że nie możemy stracić kolejnej bramki po stałym fragmencie gry. Stało się inaczej, brak koncentracji, bo nie da się tego inaczej wytłumaczyć. Staraliśmy się wyrównać, walczyliśmy do końca, niestety nie udało się i przegraliśmy, sami sobie utrudniamy sytuację. Gramy z drużynami, które są w tabeli za nami i ten dystans się zmniejsza. Za tydzień mamy kolejny mecz z Sandecją, bardzo ważny i kolejny z GKS-em Bełchatów. Te mecze bezpośrednie musimy zacząć wygrywać i punktować, żeby zachować spokojną sytuację i w spokojny sposób się utrzymać, bo taki jest cel.

Kazimierz Moskal, trener Zagłębia: - Nie był to dla nas łatwy mecz. Zaczął się dla nas bardzo niepomyślnie i to nie tylko przez rzut karny, ale straciliśmy też Szymka Pawłowskiego i to chyba na dłużej, więc pojawia się kolejny problem po kontuzji Mateusza Szweda. Nie był to jakiś spektakularny występ jednej i drugiej drużyny. O końcowym wyniku zadecydowały stałe fragmenty gry, rzut karny dla Stomilu i dwa rzuty rożne, po których strzeliliśmy dwie bramki i udało nam się dowieźć to do końca, chociaż było bardzo nerwowo. Te 3 punkty dają nam troszkę tlenu, oddech, ale przed nami mecze nie mniej trudne, więc musimy wypocząć i optymalnie się przygotować.

Komentarze (7)

Dodaj swój komentarz

  • docho 2021-03-31 00:18:14 95.49.*.*
    Zbieranina łowców kontraktów a nie pilkarze .Nie ma punktów nie ma kasy.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • chi 2021-03-29 23:15:50 5.172.*.*
    Panie Brański. przegonić prezesa i trenera bo inaczej kibice pogonią i pana
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 7 0
  • tevion 2021-03-29 16:22:02 89.0.*.*
    To juz jest stara zla tradycja, ze tym klubem od zawsze zarzadzaly glizdy i tasiemce, ktore mialy na wzgledzie swoje prywatne interesy. Nalezy sie dziwic, to graniczy wrecz z cudem, iz graja jeszcze nawet w tej slabej polskiej 1 lidze, ktora jest w rzeczywistosci 2 liga. Stomil obok Belchatowa i Jastrzebia jest glownym kandydatem do spadku, gdyz graja w tej chwili najslabsza pilke w lidze. Branski juz odpuscil i czeka na koniec tej zabawy, bo wie ze nic sie tu nie da w tym grajdolku wiecej wycisnac, a taki glupi tez nie jest, mimo iz sie na pilce noznej wogole nie zna, by wyrzucac pieniadze w bagno bez dna. Jesli w tym roku uda sie jeszcze utrzymac, to w przyszlym sezonie bedzie spadek z przytupem. Tutaj trzeba wszystko doszczetnie najpierw posprzatac, wywalic wszystkich, ale to wszystkich kolesiow umoczonych w tym olsztynskim kumoterskim bagnie bez wzgledu na tzw. zaslugi dla klubu i zaczac budowac od nowa od IV ligi kompletnie nowymi ludzmi tak na boisku jak i w zarzadzaniu. Wtedy moze za 8-10 lat powstanie nowy stadion i prawdziwa baza treningowa godna miasta wojewodzkiego i da sie zbudowac prawdziwie profesjonalny i na poziomie grajacy zespol. W tej obecnej sytuacji nie ma zadnych realnych dalszych perspektyw dla tego klubu, a wszystkie dzialania to tylko kopanie sie z koniem, ktore nic nie sa w stanie trwale zmienic.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 2
  • tfuuuuu 2021-03-28 20:44:41 88.156.*.*
    Od wielu miesięcy powtarzam to samo, te nażelowane lalusie ze Stuleja Olsztyn do niczego się nie nadają. Oni nie wiedzą co to jest ciężka praca, nie wytrzymaliby nawet 1 dnia na produkcji obok w fabryce Michelin. Jak to możliwe, że Stomil mający sponsora w postaci Pana Brańskiego i miasta gra o wiele gorzej, niż Stomil sprzed kilkul lat, gdzie nie było pieniędzy?! NIEUDACZNICY.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 7 2
  • Eminem z Kinio 2021-03-28 20:27:14 77.111.*.*
    Trzeba Emina i Kinio na trenerów mianować. Kinia i tak ustala skład co tydzień, pierniczy takie same brednie co Majewski, a może do składu wskoczyć i murować bramkę. Emin zna Stomil od zawsze, to wyciągnie go na piedestał!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 15 3