Stomil pokonał lidera i znalazł się w czołówce 1 ligi [ZDJĘCIA, WIDEO]

Stomil pokonał lidera i znalazł się w czołówce 1 ligi [ZDJĘCIA, WIDEO]
Szymon Sobczak (przy piłce) zapewnił trzy punkty "biało-niebieskim" w spotkaniu ze Stalą Mielec
Fot. Emil Marecki / Olsztyn.com.pl

Piłkarze Stomilu na własnym obiekcie pokonali lidera rozgrywek - Stal Mielec i dzięki temu zajmują obecnie 2. pozycję w tabeli Fortuna 1 Ligi.

Z całą pewnością PGE FKS Stal Mielec jest rewelacją obecnego sezonu. Podopieczni Artura Skowronka w siedmiu meczach odnieśli pięć zwycięstw i z 16 punktami na koncie zajmowali pierwsze miejsce w tabeli. W piątek na ich drodze stanął olsztyński Stomil.

W pierwszej odsłonie spotkania komplet publiczności zgromadzony na stadionie przy al. Piłsudskiego wprawdzie nie zobaczył goli, jednak gra olsztyńskiego zespołu mogła się podobać. Podopieczni Piotr Zajączkowskiego przeważali i stworzyli sobie więcej dogodnych sytuacji na zdobycie bramki niż goście z Mielca.

W 59 minucie olsztynianie byli jednak bliscy straty bramki, bowiem piłka po strzale jednego z zawodników Stali trafiła w słupek bramki strzeżonej przez Piotra Skibę.

Dosłownie chwilę później "biało-niebiescy" wyszli na prowadzenie. Na prawej stronie boiska Szymon Sobczak otrzymał podanie ze środka pola, przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i wobec nonszalanckiej postawy mieleckich obrońców pokonał wychodzącego z bramki Seweryna Kiełpina.

Wprawdzie goście do ostatniej minuty próbowali zdobyć choćby bramkę wyrównującą to olsztyńska obrona tego dnia nie popełniła żadnych większych błędów i przez kilkanaście godzin kibice ze stolicy Warmii i Mazur mogli cieszyć się z pozycji lidera przez ich ulubieńców.

Po weekendowych spotkaniach olsztynianie z 16 punktami zajmują 2. pozycję w tabeli Fortuna 1 ligi. Wyprzedza ich jedynie Radomiak Radom, który ma jeden punkt więcej.

Następne spotkanie "biało-niebiescy" rozegrają na wyjeździe w najbliższy piątek o godzinie 19:47 z Wigrami Suwałki.

Tak padła bramka w meczu Stomil Olsztyn - Stal Mielec

Stomil Olsztyn - Stal Mielec 1:0 (0:0)

1:0 - Szymon Sobczak 60'

Stomil Olsztyn: Piotr Skiba - Janusz Bucholc, Wiktor Biedrzycki, Ołeh Tarasenko, Lukáš Kubáň, Mateusz Gancarczyk (80' Oktawian Skrzecz), Maciej Pałaszewski, Wojciech Hajda (81' Jakub Tecław), Grzegorz Lech (76' Waldemar Gancarczyk), Artur Siemaszko, Szymon Sobczak

Stal Mielec: Seweryn Kiełpin - Szymon Stasik (82' Paweł Olszewski), Lukáš Bielák, Martin Dobrotka, Krystian Getinger,  Mateusz Mak (46' Łukasz Janoszka), Bartosz Nowak, Josip Šoljić, Grzegorz Tomasiewicz, Andreja Prokić, Adrian Paluchowski (69' Josip Barišić)

Żółte kartki: Pałaszewski, Tarasenko (Stomil); Mak, Bielák, Šoljić, Kiełpin, Dobrotka

Czerwona kartka: Lukáš Bielák (84', Stal, za drugą żółtą)

Sędziował: Wojciech Myć (Lublin)

Widzów: 2579

* * *

Zapis konferencji prasowej:

Piotr Zajączkowski, trener Stomilu Olsztyn: - Ponownie gratuluję moim podopiecznym bardzo dobrego meczu. Wygraliśmy z zespołem, który walczy o awans. jest to bardzo dobry zespół, poukładany. Wykorzystaliśmy swoje atuty, co podkreślił trener Skowronek, mamy dużą siłę ofensywną, jeśli chodzi o dynamikę, moc. Byliśmy skuteczni w defensywie, skuteczni w ofensywie. Jesteśmy zespołem, który na chwilę obecną potrafi grać w niskim pressingu, potrafi grać wysoko na połowie przeciwnika. Jest jakość na ławce rezerwowej i z tego tylko się cieszymy. Na pewno nie popadamy w euforię. Pracujemy solidnie i czekamy na kolejne spotkanie. Czekamy na certyfikaty obu nowych zawodników. Eric (Molloy - red.) jest już przygotowany do gry pod względem motorycznym. Z kolei Wiliam (Pozo-Venta - red.) ma trochę problemy z wytrzymałością ogólną, ale pracujemy nad tym i na pewno jeden i drugi pomogą Stomilowi.

Artur Skowronek, trener Stali Mielec: - Stomil zagrał dzisiaj bardzo mądry mecz. Bardzo dobrze poukładany w defensywie, do tego dołożyli bardzo dużo takiej pozytywnej, piłkarskiej agresji i dlatego ciężko nam było utrzymać się przy piłce. Szczególnie w pierwszej połowie Stomil wykorzystał to, co pokazuje do tej pory i te formę trzyma, między innymi też dlatego, że jest bardzo silny w kontrataku i wykorzystuje cechy motoryczne indywidualnych piłkarzy. My tego oczekiwaliśmy, ale ta jakość motoryczna i piłkarska u chłopaków jest tak duża, że taka bramkę straciliśmy, której chcieliśmy się ustrzec a potem przez kontry łapaliśmy kartki. W drugiej połowie naprawiliśmy naszą grę i było więcej tego, czego chcielibyśmy od siebie oczekiwać. Znowu bardzo mądre ustawienie i dyscyplina taktyczna przeciwnika nie pozwoliły nam na stworzenie bardzo dobrej, klarownej sytuacji i  dlatego dzisiaj przegrywamy. Świat się nie wali, za chwilę mamy następny mecz i to jest coś najlepszego w piłce, żeby dobrze odpowiedzieć na dzisiejszą porażkę. Wiem, że ci chłopcy, razem ze sztabem dadzą szybko pozytywną garść i swoje zrobimy.

Komentarze (4)

Dodaj swój komentarz