Aromapark w Bartążku otwierano z pompą pod koniec czerwca br. (Zdążyli przed wakacjami. AromaPark w Bartążku gotowy! [ZDJĘCIA]). To specjalna strefa rekreacyjna nad południowym brzegiem jeziora Bartąg. Wyniesione nad podmokłym terenem odeskowane ścieżki, miały ułatwić wypoczynek na świeżym powietrzu. Przy okazji inwestycja miała dostarczać walorów zapachowych, poprzez nasadzenie takich roślin jak róże, tawuły czy szałwie.
Kilka miesięcy przed otwarciem Aromaparku sołtys Bartążka, Przemysław Piech, w rozmowie z naszym portalem powiedział: - Chcielibyśmy, aby korzystający utrzymali porządek. Liczymy na ludzi, że światełko w głowie się zapali i będą o to dbać (Aromapark w Bartążku na finiszu. Sołtys planuje kolejną inwestycję [ZDJĘCIA Z DRONA]).
Niespełna miesiąc po oficjalnym otwarciu widzimy, że w głowach niektórych użytkowników panuje ciemność. Aromapark tonie w śmieciach. O sprawie poinformował wicemarszałek województwa warmińsko-mazurskiego, Marcin Kuchciński, który 23 czerwca uczestniczył w inauguracji obiektu. - Czy naprawdę chcemy, żeby pośród lawendy w AromaParku latały opakowania po parówkach, pudełka po pizzy czy papierki po czteropakach Waszego ulubionego piwa? - pyta w mediach społecznościowych.

Wśród internautów pojawiły się komentarze, że to gospodarz AromaParku powinien zadbać o jego porządek m.in. instalując więcej śmietników. Sołtys odpowiada, że to roszczeniowość i apeluje: - Widzicie przepełnione kosze, zabierzcie te śmieci ze sobą. Wam nic nie umniejszy, a zostawicie miejsce po sobie czyste dla kogoś innego.
Duże zainteresowanie AromaParkiem ma związek m.in. z zamknięciem jeziora Ukiel, w którym wykryto sinice. Wielu olsztynian szuka bezpiecznego miejsca do kąpieli właśnie w pobliskim Bartążku.
Koncepcja parku to efekt współpracy sołectwa z profesor Agnieszką Jaszczak z Katedry Architektury Krajobrazu UWM. Trzy projekty opracowali studenci, a ostatecznego wyboru dokonali mieszkańcy wsi. Środki na inwestycję pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz budżetu Gminy Stawiguda.











Komentarze (43)
Napisz komentarzNie przyszło mu do głowy, że niektórzy w swojej głębokiej naiwności potraktują je poważnie i będą do nich wrzucać odpadki.
Kiedy kosze się mocno przepełniły ludzie uznali, że bałagan jest immanentną i pożądaną cechą tego miejsca, że nikomu nie zależy na czystości i w związku z tym do dobrego tonu należy rzucanie śmieci tam gdzie się stoi.
Proponuje zlikwidować kosze i zagrodzić wszelkie możliwe drogi dostępu do tego miejsca.
Nie będzie ludzi - będzie porządek a porządek jest przecież najważniejszy
Pozdrawiam,
Ps. Pan wice-Wojewoda pewnie zgodzi się z moim wnioskiem. Społeczeństwo ewidentnie nie dorosło, trzeba je ukarać a najlepiej wymienić na inne, wolne od wad.
ps2. liczę na poparcie Pana WARSZAWIAKA
- 1
- 2
- »
Napisz komentarz