Olsztyn.com.pl Regionalny Portal Warmii i Mazur Zgłoś temat

Szukaj wiadomości

Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu

Śmiertelny urlop na Mazurach. Nowe fakty ws. tragedii na Jeziorze Mikołajskim

Krzysztof Brągiel ·
Śmiertelny urlop na Mazurach. Nowe fakty ws. tragedii na Jeziorze Mikołajskim
Policjanci pod nadozrem prokuratora badają sprawę utonięcia małżeństwa w Jeziorze MikołajskimFot. KPP Mrągowo

To były ich ostatnie wspólne wakacje. W środę (31 lipca) z dna Jeziora Mikołajskiego wydobyto ciała kobiety i mężczyzny. Małżeństwo dzień wcześniej skoczyło w błękitną toń, na ratunek czteroletniej córce. Dziewczynka przeżyła. Tymczasem ciała jej rodziców przeszły już sekcję zwłok. Jej wynik nie pozostawia wątpliwości. 

To miały być rodzinne wakacje nad jeziorami. Młode małżeństwo z czteroletnią córką przyjechało na Mazury z województwa mazowieckiego. Jak ustalił wirtualnynowydwor.pl na co dzień mieszkali w podwarszawskim Chotomowie (powiat legionowski). We wtorek (30 lipca) rodzina, korzystając z łodzi motorowej, wybrała się w rejs po Jeziorze Mikołajskim.

Około południa na tzw. przeczce, czyli w miejscu, gdzie łączą się jeziora: Mikołajskie, Śniardwy oraz Bełdany, rozegrał się dramat. 

Według relacji świadków do wody miała wpaść 4-latka. Mimo, że dziewczynka miała na sobie kapok, rodzice natychmiast ruszyli na ratunek. Najpierw do jeziora wskoczyć miał 32-letni ojciec, a chwilę później 30-letnia matka. Przytomną dziewczynkę jakiś czas później wydobyli przepływający żeglarze, natomiast ślad po jej rodzicach zaginął. 

Rozpoczęła się akcja poszukiwawcza. Do działań zaangażowano policyjnych wodniaków, strażaków oraz ratowników MOPR z Mikołajek. Niestety, następnego dnia około godziny 13:40 za pomocą sonaru na dnie Jeziora Mikołajskiego zlokalizowano ludzkie ciała. 

Najpierw z wody wydobyto ciało kobiety, a następnie mężczyzny. Obecny na miejscu członek rodziny rozpoznał odnalezione zwłoki, jako rodziców uratowanej 4-latki.

Wyjaśnianiem okoliczności dramatycznego zdarzenia policja zajmuje się pod nadzorem prokuratury w Mrągowie. W piątek (2 sierpnia) w sprawie pojawiły się nowe fakty. 

Sekcja zwłok małżeństwa jednoznacznie wskazała, że jedyną przyczyną ich śmierci było utonięcie. 

- Nie mieli żadnych obrażeń, poza utonięciem nie wystąpiła żadna inna przyczyna ich śmierci - przekazał PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, Daniel Brodowski.

Uratowana 4-latka znalazła się pod opieką dziadka, który zabrał wnuczkę ze szpitala, po przeprowadzeniu badań. Mężczyzna jest ojcem kobiety, która utonęła w jeziorze.

Galeria

2 zdjęcia

Komentarze (3)


  • Stas 2024-08-02 19:35
    Ogromny szok i tragedia. Strasznie mi żal tej rodziny i tej dziewczynki
    Odpowiedz 19 0
  • Zdenek 2024-08-02 16:13
    To ogromna tragedia, jednak do takich tragedii przyczyniają się głównie sami ludzie biorący udział w nich. Ludzie nie myślą że kapoki są po to by je mieć na sobie a nie w schowku, gdyby tak było to ta rodzina żyłaby w komplecie a tak dziecko straciło oboje rodziców . Ludzie pływajcie w kapokach na sprzęcie wodnym a jeśli w pław to zabierajcie bojki ratunkowe na sznurku przyczepione do was, obojętnie co się wydarzy to macie pewność że nie pójdziecie na dno.
    Odpowiedz 31 0

Przeczytaj także