Sąd złagodził karę 23-latkowi, który groził prezydentowi Olsztyna

Sąd złagodził karę 23-latkowi, który groził prezydentowi Olsztyna
Zatrzymanie Sergiusza P.
Fot. KMP Olsztyn

Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał wyrok w sprawie odwoławczej Sergiusza P. oskarżonego m.in. o publiczne nawoływanie do zabójstwa i groźby karalne wobec prezydenta Olsztyna. Sąd złagodził mu karę do 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na 2 lata.

Prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Olsztynie akt oskarżenia przeciwko 23-letniemu Sergiuszowi P. podejrzanemu o popełnienie 14 stycznia 2019 r. dwóch przestępstw: posiadania 395 gramów marihuany oraz kierowania gróźb pozbawienia życia prezydenta Piotra Grzymowicza.

Mężczyzna przyznał się do winy, ale wyjaśnił, że nie nawoływał do zabójstwa prezydenta Olsztyna. Przeprowadzono mediację, która zakończyła się zawarciem ugody. Oskarżony wpłacił 2 tys. zł na cel wskazany przez włodarza. Sergiusz P. nie wywiązał się natomiast ze zobowiązania zamieszczenia przeprosin w prasie, bo tłumaczył, że nie miał na to środków. Jednak sąd ostatecznie odstąpił od takiej formy przeprosin.

W grudniu 2019 r. sąd uznał go za winnego i skazał go na karę łączną 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec oskarżonego także zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego na odległość nie mniejszą niż 100 metrów w okresie 5 lat od uprawomocnienia się wyroku.

Jednak obrońca oskarżonego wniósł apelację.

Sąd okręgowy 28 maja bieżącego roku złagodził do 1 roku karę łączną pozbawienia wolności, a jej wykonanie warunkowo zawiesił na okres dwóch lat tytułem próby, oddając w tym czasie oskarżonego pod dozór kuratora oraz zobowiązując go do wykonywania pracy zarobkowej i powstrzymywania się od używania środków odurzających. Skrócił też do 2 lat zakaz zbliżania się do prezydenta na odległość nie mniejszą niż 100 metrów.

- Oskarżony wyraził szczerą skruchę i przeprosił pokrzywdzonego, a przeprosiny zostały przyjęte. Ponadto, Sergiusz P. pracuje i szkoli się zawodowo, a także ma bardzo dobrą opinię w miejscu pracy. Sąd wziął pod uwagę również pozytywne wyniki mediacji między oskarżonym a pokrzywdzonym. To wszystko składa się na przyjęcie realnego założenia, że w przyszłości nie będzie on naruszał porządku prawnego, a w szczególności popełniał przestępstw – informuje sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski, rzecznik olsztyńskiego sądu.

Wyrok w tej sprawie jest prawomocny.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz