PlusLiga. Biało-czerwona Urania szczęśliwa dla siatkarzy AZS-u [ZDJĘCIA]

PlusLiga. Biało-czerwona Urania szczęśliwa dla siatkarzy AZS-u [ZDJĘCIA]
Biało-czerwona hala Urania przed meczem Indykpol AZS Olsztyn - GKS Katowice
Fot. Łukasz Kozłowski, Emil Marecki / Olsztyn.com.pl

Po zaciętym spotkaniu Indykpol AZS Olsztyn pokonał we własnej hali po tie-breaku GKS Katowice.

Piątkowe spotkanie rozpoczęło się od miłego akcentu, bowiem włodarze olsztyńskiego klubu wręczyli pamiątkową koszulkę byłemu zawodnikowi Indykpolu AZS, Miłoszowi Zniszczołowi. Natomiast z okazji zbliżającej się 101. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, widownia w hali Urania odśpiewała Mazurka Dąbrowskiego i zaprezentowała z biało-czerwoną kartoniadę.

Pierwsze dwa sety zanosiły na pewne zwycięstwo olsztyńskich siatkarzy, którzy kontrolowali grę. Większe niż jednopunktowe prowadzenie GKS uzyskał dopiero w trzeciej odsłonie, którą wygrał wyraźnie 25:18. Czwarty set zakończył się również po myśli katowiczan.

W tie-breaku lepsi okazali się jednak podopieczni Paolo Montagnaniego i wygrali całe spotkanie już drugi raz w tym sezonie po pięciosetowej batalii.

Najlepszym siatkarzem meczu wybrany został Robert Andringa. Przyjmujący Indykpolu AZS zdobył 12 punktów. Po drugiej stronie siatki najlepiej zaprezentował się były siatkarz ekipy z Olsztyna, Zniszczoł.

- Cieszę się ze statuetki MVP, lecz najważniejsze, że ten mecz wygrał cały zespół - powiedział tuż po spotkaniu zawodnik olsztyńskiego klubu, Robbert Andringa.

"Biało-zieloni" rozegrają teraz trzy spotkania wyjazdowe pod rząd - z Jastrzębskim Węglem (12.11), Treflem Gdańsk (17.11) i MKS Ślepsk Malow Suwałki (23.11). "Akademicy" do hali widowiskowo-sportowej "Urania" wrócą we środę (27.11) w spotkaniu z Cuprum Lubin (godz. 18:00).

W chwili pisania tekstu "Akademicy" zajmują 5. pozycję w tabeli PlusLigi z dorobkiem 7 punktów (rozegrane 4 spotkania). Liderem jest  ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (9 punktów; 3 spotkania), natomiast klasyfikację zamyka MKS Będzin (0 punktów; 4 spotkania).

Indykpol AZS Olsztyn – GKS Katowice 3:2 (25:20,25:22,18:25,20:25,15:9)

Indykpol AZS: Woicki (1), Poręba (11), Seyed (9), Andringa (12), Żaliński (18), Hadrava (20), Żurek (libero) oraz Kowalski, Kapica (4), Mika (1), Sokołowski

GKS: Firlej (4), Nowakowski (4), Zniszczoł (15), Buchowski (7), Szymura (17), Jarosz (11), Watten (libero) oraz Musiał (3), Fijałek, Kohut (2), Kwasowski (11)

MVP: Robbert Andringa (Indykpol AZS)

Komentarze (7)

Dodaj swój komentarz

  • Krzych 2019-11-10 13:26:14 83.9.*.*
    Inwestujmy w dyscypliny sportowe z tradycją i związane z naszym regionem... Sporty wodne....AZS w latach 70tych był najsilniejszym zespołem w lidze. P. Mistrzowie ,M. Tyborowski, Bielmacz , Lubiejewski inni wspaniali zawodnicy byli reprezentantami Polski na olimpiadach. Piłka nożna pochłania dużo pieniędzy a przynosi tylko wstyd. Zapamiętajcie 2 ligową Warmię Olsztyn z kadrowymi nazwiskami... Kupcewicz , Kubelski ,Masztaler, Lendzion , Puchalski, bracia Komorowscy , Matczuk,...Stadion Warmi tętnił życiem .Teraz został tylko jarmark.
    Odpowiedz Oceń: 4 0 Zgłoś treść
  • Piotrek111 2019-11-09 16:34:31 188.147.*.*
    Ale żenada ! Trzeba być ciota żeby lubić ciaposiatka
    Odpowiedz Oceń: 0 13 Zgłoś treść
  • Ryszard Ochódzki 2019-11-09 12:34:18 83.6.*.*
    Brawo AZS!
    Odpowiedz Oceń: 6 0 Zgłoś treść