Dziś jest: 13.04.2024
Imieniny: Hermenegildy, Marcina
Data dodania: 2023-01-22 19:27

Emil Marecki

Piłka ręczna. Co słychać w Warmii Energa Olsztyn?

Piłka ręczna. Co słychać w Warmii Energa Olsztyn?
Zdjęcie ilustracyjne do tekstu
Fot. Anna Kajat

Piłkarze ręczni Warmii Energa Olsztyn zakończyli przygotowania do wznowienia rozgrywek Ligi Centralnej. Szkoleniowiec Dariusz Molski z nadzieją patrzy w przyszłość, ale przed Warmiakami ciężkie zadanie jakim jest utrzymanie w Lidze Centralnej, bo wydostać się z ostatniego miejsca w lidze będzie bardzo trudno.

reklama

Olsztynianom nie wyszło jednak wszystko tak jak sobie zaplanowali. W minioną sobotę zespół miał zagrać w turnieju w Wejherowie. Gospodarze Tytanii polegli jednak organizacyjnie i nie zdołali zapewnić Warmii dwóch spotkań jednego dnia. - Nie było sensu tam jechać rozegrać tylko jedno spotkanie sparingowe - uważa trener Dariusz Molski. - Gospodarze zapraszali nas na sparing tylko z nimi, ale to nie miało sensu ze względu na koszty wyjazdu. Oni mogli też przyjechać do nas, ale to także się nie powiodło, chociaż wstępne zainteresowanie było takim rozwiązaniem sytuacji. Wobec takiej sytuacji zagraliśmy mecz między sobą, sobotnia nie była więc leniwa, a mocno pracowita.

Ostatecznie ostatnimi sparingami zespołu przed wznowieniem rozgrywek był dwumecz z iławskim Jeziorakiem. Warmia Energa Olsztyn nie miała żadnych trudności z pokonaniem czołowej drużyny I ligi. W Iławie Warmia wygrała 35:26, a w Biskupcu spotkanie zakończyło się wynikiem 40:25.

- Pierwszy mecz był mocniejszy - ocenia Molski. - Przeciwnik w dłuższym wymiarze czasowym trzymał się nas. Ćwiczyliśmy dzięki temu obronę, ale nacisk kładłem na poszanowanie piłki w ataku oraz wyprowadzenie kontrataku. To zafunkcjonowało. W drugim meczu to bardzo dobrze wyglądało. I tych kontr mamy dużo i one są skuteczne. Obrona zaczęła dobrze funkcjonować. Teraz to wszystko dogładzimy i czekamy na mecz z drużyną z Zamościa.

W nadchodzącym tygodniu zespół Warmii Energa Olsztyn nie rozegra już żadnej gry kontrolnej, bo olsztyński szkoleniowiec nie chce ryzykować urazem przed sobotnim spotkaniem z Padwą Zamość. Tym samym zakończył ponad miesięczny okres przygotowawczy do drugiej części sezonu Ligi Centralnej. Pozycja olsztyńskiego klubu w ligowej tabeli jest fatalna, bo Warmiacy zajmują ostatnie miejsce. Na 12 spotkań wygrali zaledwie dwa i to na samym początku sezonu.

Jak zatem Dariusz Molski podsumuje ten ostatni czas, w którym Warmia Energa szlifowała formę? - Najbardziej mnie cieszy, że praktycznie przez cały ten okres trenowaliśmy w najsilniejszym zestawieniu - mówi trener. - Jedynie Michał Sikorski ma większy uraz, ale może już niedługo wróci do zajęć. Okres przepracowaliśmy solidnie i patrzę z nadzieją w przyszłość. Jesteśmy gotowi na mecz z Padwą.

To spotkanie w Biskupcu zaplanowano w najbliższą sobotę (28 stycznia) o godzinie 18.

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz

  • Warmia Fan 2023-01-27 20:36:52 46.204.*.*
    Trzeba się utrzymać bo za chwilę wracamy na nową Hale a potem walka o powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej . Do boju WARMIA!!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • mokat 2023-01-23 09:06:09 195.136.*.*
    mam nadzieję że ta czarna seria się skończy i teraz będą tylko zwycięstwa do boju panowie bo wnet będzie nowa hala w olsztynie
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 0

www.autoczescionline24.pl