Efekt Chopina
Koncert z cyklu Efekt Chopina jest imprezą towarzyszącą XIX Międzynarodowego Konkursu im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Recital Andrzeja Wiercińskiego z cyklu Efekt Chopina poświęcony jest muzyce, w której romantyczna ekspresja spotyka się...
-
- Data
- niedziela, 17.05.2026
-
- Godzina
- 18:00
-
- Miejsce
- Filharmonia Warmińsko-Mazurska
-
- Adres
- Bartosza Głowackiego 1, 10-447 Olsztyn
-
- Miasto
- Olsztyn
-
- Kategoria
- Koncert
-
- Organizator
- Filharmonia Warmińsko-Mazurska
Opis wydarzenia
Koncert z cyklu Efekt Chopina jest imprezą towarzyszącą XIX Międzynarodowego Konkursu im. Fryderyka Chopina w Warszawie.
Recital Andrzeja Wiercińskiego z cyklu Efekt Chopina poświęcony jest muzyce, w której romantyczna ekspresja spotyka się z pianistyczną wirtuozerią. W centrum programu znajdują się utwory Fryderyka Chopina. Jego nokturny ukazują świat intymnej, wyrafinowanej liryki, natomiast Polonez-Fantazja odsłania bardziej rozbudowany, niemal symfoniczny wymiar fortepianu – pełen swobody formy i bogactwa nastrojów. Program dopełniają impresjonistyczne Obrazy II Claude’a Debussy’ego oraz wirtuozowskie Wariacje na temat Paganiniego Johannesa Brahmsa. Dalsza część programu prowadzi ku innym muzycznym estetykom. W Obrazach II Claude’a Debussy’ego pojawia się impresjonistyczna wrażliwość na barwę i atmosferę, podczas gdy Wariacje na temat Paganiniego Johannesa Brahmsa stanowią przykład niezwykle wymagającej, a zarazem błyskotliwej literatury fortepianowej.
Andrzej Wierciński – fortepian Jagienka Perlikiewicz-Kass– prowadzenie
Zarówno pierwszy, jak i drugi Nokturn z opusu 9 — napisane przez 20-letniego Chopina — mają wspólną cechę: prostotę właściwą kamieniom szlachetnym, które zachwycają oko, nie narzucając się temu, kto ich szuka. Tak i te muzyczne klejnoty pociągają nas — słuchaczy — do poddania się ich urokowi; choć nie zabiegają o naszą uwagę. Poddanie się temu delikatnemu prowadzeniu oznacza dla nas melancholijną, tęskną, acz bardzo elegancką i miękką podróż, jeśli mowa o Nokturnie b-moll. W przypadku Nokturnu Es-dur — droga ta będzie rozmarzona, ciepła, jasna. Obydwie warto przejść.
Polonez-Fantazja As-dur to „zupełnie inna bajka”: dzieło złożone, dojrzałe, profetyczne wręcz, zachwycające w zupełnie inny sposób. „Chyba żaden inny utwór Chopina nie łączy w sobie w tak bardzo ograniczonej, a kontradykcyjnej jedności tych dwu momentów: polskiego heroicznego gestu i romantyczno–onirycznej melancholii, tego, co najwłaściwsze polonezowi z tym, co najbliższe nokturnowi. A Chopin zapisywał tymczasem papier nutowy szkicami do Poloneza-fantazji. Tytuł utworu przyszedł na końcu. Wcześniej zwierzał się: «chciałbym skończyć coś, co jeszcze nie wiem jak nazwę». Skończył w sierpniu roku 1846”.*
Przenosimy się do roku 1907, bowiem w tym właśnie roku ujrzały światło dzienne Obrazy II Claude’a Debussy’ego —przedstawiciela impresjonizmu w muzyce. Cykl ten jest kontynuacją Obrazów I, które sam kompozytor skwitował następująco: „Bez fałszywej dumy czuję, że te trzy utwory pasują do siebie i znajdą swoje miejsce w repertuarze fortepianowym… na lewo od Schumanna, na prawo od Chopina…”** Jest to zbiór 3 utworów fortepianowych o następujących tytułach:
Cloches à travers les feuilles (Dzwony przez liście)
Et la lune descend sur le temple qui fut (A księżyc zstępuje na świątynię, która była)
Poissons d’or (Złote ryby)
Jak sama nazwa wskazuje — intencją kompozytora było namalowanie muzycznych obrazów. Muzyka ta inspirowana jest kulturą chińską, co wyraża się chociażby w tytule drugiego ogniwa, który jest inspirowany krajobrazem państwa środka. W całym cyklu ogromną rolę odkrywa barwa fortepianu, którą Debussy posługuje się tyleż umiejętnie, co ze sporym rozmachem. Nie traci przy tym lekkości właściwej impresjonistom, a wprawne ucho słuchacza wychwyci wszechobecną skalą całotonową, budującą aurę tajemniczości i niesamowitości.
Trzeba przyznać, że XXIV Kaprys a-moll Niccolò Paganiniego zrobił zawrotną karierę — wielu kompozytorów odnosiło się do niego w swoich kompozycjach; stał się on niejako toposem muzyki XIX i XX wieku. Ten interesujący temat na swój kompozytorski warsztat wziął między innymi Johannes Brahms. Wywołało to zaskoczenie, bowiem uznawany był on za kompozytora niosącego pochodnię tradycji symfoniki niemieckiej, i gorącego orędownika muzyki absolutnej (tj. nieniosącej pozamuzycznej treści). Z drugiej strony — Niccolò Paganini, który oczarowywał swoją biegłością techniczną i nowatorstwem wiolinistycznym, postrzegany był często
Recital Andrzeja Wiercińskiego z cyklu Efekt Chopina poświęcony jest muzyce, w której romantyczna ekspresja spotyka się z pianistyczną wirtuozerią. W centrum programu znajdują się utwory Fryderyka Chopina. Jego nokturny ukazują świat intymnej, wyrafinowanej liryki, natomiast Polonez-Fantazja odsłania bardziej rozbudowany, niemal symfoniczny wymiar fortepianu – pełen swobody formy i bogactwa nastrojów. Program dopełniają impresjonistyczne Obrazy II Claude’a Debussy’ego oraz wirtuozowskie Wariacje na temat Paganiniego Johannesa Brahmsa. Dalsza część programu prowadzi ku innym muzycznym estetykom. W Obrazach II Claude’a Debussy’ego pojawia się impresjonistyczna wrażliwość na barwę i atmosferę, podczas gdy Wariacje na temat Paganiniego Johannesa Brahmsa stanowią przykład niezwykle wymagającej, a zarazem błyskotliwej literatury fortepianowej.
Andrzej Wierciński – fortepian Jagienka Perlikiewicz-Kass– prowadzenie
Zarówno pierwszy, jak i drugi Nokturn z opusu 9 — napisane przez 20-letniego Chopina — mają wspólną cechę: prostotę właściwą kamieniom szlachetnym, które zachwycają oko, nie narzucając się temu, kto ich szuka. Tak i te muzyczne klejnoty pociągają nas — słuchaczy — do poddania się ich urokowi; choć nie zabiegają o naszą uwagę. Poddanie się temu delikatnemu prowadzeniu oznacza dla nas melancholijną, tęskną, acz bardzo elegancką i miękką podróż, jeśli mowa o Nokturnie b-moll. W przypadku Nokturnu Es-dur — droga ta będzie rozmarzona, ciepła, jasna. Obydwie warto przejść.
Polonez-Fantazja As-dur to „zupełnie inna bajka”: dzieło złożone, dojrzałe, profetyczne wręcz, zachwycające w zupełnie inny sposób. „Chyba żaden inny utwór Chopina nie łączy w sobie w tak bardzo ograniczonej, a kontradykcyjnej jedności tych dwu momentów: polskiego heroicznego gestu i romantyczno–onirycznej melancholii, tego, co najwłaściwsze polonezowi z tym, co najbliższe nokturnowi. A Chopin zapisywał tymczasem papier nutowy szkicami do Poloneza-fantazji. Tytuł utworu przyszedł na końcu. Wcześniej zwierzał się: «chciałbym skończyć coś, co jeszcze nie wiem jak nazwę». Skończył w sierpniu roku 1846”.*
Przenosimy się do roku 1907, bowiem w tym właśnie roku ujrzały światło dzienne Obrazy II Claude’a Debussy’ego —przedstawiciela impresjonizmu w muzyce. Cykl ten jest kontynuacją Obrazów I, które sam kompozytor skwitował następująco: „Bez fałszywej dumy czuję, że te trzy utwory pasują do siebie i znajdą swoje miejsce w repertuarze fortepianowym… na lewo od Schumanna, na prawo od Chopina…”** Jest to zbiór 3 utworów fortepianowych o następujących tytułach:
Cloches à travers les feuilles (Dzwony przez liście)
Et la lune descend sur le temple qui fut (A księżyc zstępuje na świątynię, która była)
Poissons d’or (Złote ryby)
Jak sama nazwa wskazuje — intencją kompozytora było namalowanie muzycznych obrazów. Muzyka ta inspirowana jest kulturą chińską, co wyraża się chociażby w tytule drugiego ogniwa, który jest inspirowany krajobrazem państwa środka. W całym cyklu ogromną rolę odkrywa barwa fortepianu, którą Debussy posługuje się tyleż umiejętnie, co ze sporym rozmachem. Nie traci przy tym lekkości właściwej impresjonistom, a wprawne ucho słuchacza wychwyci wszechobecną skalą całotonową, budującą aurę tajemniczości i niesamowitości.
Trzeba przyznać, że XXIV Kaprys a-moll Niccolò Paganiniego zrobił zawrotną karierę — wielu kompozytorów odnosiło się do niego w swoich kompozycjach; stał się on niejako toposem muzyki XIX i XX wieku. Ten interesujący temat na swój kompozytorski warsztat wziął między innymi Johannes Brahms. Wywołało to zaskoczenie, bowiem uznawany był on za kompozytora niosącego pochodnię tradycji symfoniki niemieckiej, i gorącego orędownika muzyki absolutnej (tj. nieniosącej pozamuzycznej treści). Z drugiej strony — Niccolò Paganini, który oczarowywał swoją biegłością techniczną i nowatorstwem wiolinistycznym, postrzegany był często






