Historię kobiety jako pierwsi rozpowszechnili dziennikarze portalu OKO.press. Przypomnijmy, że Gruzinka od końca grudnia 2025 roku trafiała do olsztyńskiego szpitala kilkukrotnie. Kolejne pobyty przynosiły jedynie chwilową poprawę. W dokumentacji wskazywano m.in. niepowściągliwe wymioty ciężarnych, cukrzycę typu 1 oraz narastające objawy lękowe. Pojawił się też wątek krwistych wymiotów i ryzyka powikłań w obrębie przełyku.
***
***
Zgodnie z relacjami osób wspierających Lelę – m.in. ze środowisk feministycznych – kobieta ubiegała się o legalne przerwanie ciąży. W sprawę zaangażowała się np. fundacja "FEDERA", która miała pomóc w przygotowaniu wniosku i naciskała na szybkie sformalizowanie oceny medycznej pacjentki. O pomoc kobiecie apelował za pomocą swoich mediów społecznościowych m.in. europoseł z ramienia Nowej Lewicy, Robert Biedroń.
WSS w Olsztynie wypowiedział się o sprawie ogólnikowo - powołując się m.in. na ochronę danych pacjentki. Personel zapewniał natomiast, że podejmowane na miejscu decyzje są oparte na wiedzy medycznej oraz obowiązującym prawie.
W sprawę zaangażowała się również fundacja "Życie i Rodzina", którą reprezentuje m.in. Kaja Godek. Jak twierdzą przeciwnicy aborcji, "FEDERA" "panoszy się w szpitalu" w Olsztynie. Padły mocne słowa, że "aborterzy chcą zabić 15-tygodniowe dziecko Leli". Fundacja pro-life namawiała Gruzinkę do utrzymania ciąży, obiecując m.in. dom o powierzchni 110 m kw. oraz środki finansowe na utrzymanie dziecka do 18 roku życia, które miał zapewnić anonimowy darczyńca.
Zdaniem fundacji "Życie i Rodzina", zwolennicy aborcji wykorzystywali sytuację Gruzinki, która nie mówi w języku polskim.
Przedstawiciele fundacji "FEDERA" podkreślają, że po interwencji mediów, podejście personelu do ciężarnej uległo poprawie, a stan kliniczny Leli się poprawił.
- W bezpośredniej rozmowie zapytana, czy nadal chce walczyć o aborcję – w szpitalu lub poza nim – odpowiedziała, że na ten moment zdecydowała kontynuować ciążę. Chce przede wszystkim czuć się bezpiecznie, a dziś wydaje się to możliwe – poinformowała "FEDERA".
Jak twierdzą przedstawiciele środowiska pro-aborcyjnego, zawiódł system, a pomogło zaangażowanie społeczne i wrzawa medialna. "FEDERA" podkreśla, że jeśli stan Gruzinki ponownie się pogorszy i zdecyduje się na przerwanie ciąży – otrzyma wsparcie.
- Rodzina znalazła się w bardzo złej sytuacji finansowej. Lela będzie potrzebowała rehabilitacji, a wsparcie finansowe jest niezbędne także przy codziennych wydatkach – apelowała o wsparcie fundacja.
"FEDERA" zdecydowała się na rozpoczęcie zbiórki dla Gruzinki, co niektórzy skrytykowali.
- Decyzja o utrzymaniu ciąży powinna być przemyślana również pod kątem zdolności finansowych rodziny
- skomentowała jedna z użytkowniczek Facebooka.
Inni decydują się na wsparcie Gruzinki, wysyłając życzenia zdrowia. Pojawia się także wiele odniesień do obietnic fundacji "Życie i Rodzina".
- Pani Godek ma szansę przekazać obiecane mieszkanie i utrzymywać dziecko do 18. roku życia, jak publicznie obiecała
- stwierdziła kolejna internautka.
Jak możemy przeczytać w jednym z postów na Facebooku, "Życie i Rodzina" nadal będzie "trzymać rękę na pulsie", bo "zwolennicy aborcji nie odpuszczą". Na temat dalszego wsparcia Gruzinki przez przeciwników przerywania ciąży, na razie nic nie wiadomo.
Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującym prawem przerwanie ciąży jest w Polsce legalne m.in. gdy stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety. Ministerstwo Zdrowia w wytycznych z sierpnia 2024 roku podkreślało, że chodzi zarówno o zdrowie fizyczne, jak i psychiczne – a przepisy nie wymagają, by zagrożenie było „nagłe” lub „bezpośrednie”. Wskazano też, że wystarczy jedno orzeczenie właściwego specjalisty, a stawianie dodatkowych warunków może być traktowane jako ograniczanie dostępu do procedury.







Komentarze (11)
Napisz komentarz-
Siostra Lucy
2026-03-06 20:40
Cała "afera" rozpoczeta przez okopress po rozmowie z dziwnym panem Pawłem, "opiekunem" gruzinki, mocno dziwnie zaangażowanym w przerwanie ciazy. Proaborcjonistyczna dziennikarka opisała jego wymysły o rzekomym zagrożeniu życia, nie uwzględniając w ogóle stanowiska lekarzy, ktorzy nie mogli udzielić informacji! I sie zaczęło! Feministyczne babole rzuciły sie na szpital z żądaniem natychmiastowej aborcji z powodu wymyślonego zagrożenia zdrowia. Ja to widziałam... manipulacja i tyle... zdrowsza była od połowy z was... krwiste wymioty... ha ha... lekarze sie na szczęście nie wystraszyli. I pomimo medialnych ataków nie ulegli presji aborcji. A federa sie chwali ze nawet tabletki usiłowanie podrzucic ale pacjentka nie chciała!!! Rozumiecie??? Gówniarza lewicy wykorzystująca kazda sytuację do wycia o aborcji! Potem włączyła sie godek - nawiedzona z drugiej strony. I ofiarowala dom za utrzymanie ciazy ! To juz nawet pan Paweł odpuścił a pacjentka cudownie ozdrowiała!
W jakim my Kraju żyjemy??? Jak nie z prawej strony to z lewej... zawsze ktoś dokopie. A prawda i fakty obie nakrecajace sie strony mają za nic! Byle pasowało do ich teorii. A federa to skompromitować sie całkowicie. I ta Pani z okopresu. Media mogą zrobić wszystko!
I możecie hejtowac. Byłam, widziałam i wiem swoje.
Odpowiedz
7 9
-
Anonim
2026-03-06 18:54
Mogła się nie sexsować
Odpowiedz
4 11
-
pat
2026-03-06 14:00
lepiej niech Polacy się rodzą, a nie gruzini, czy inne .....................
Odpowiedz
8 21
-
Świński Ryj
2026-03-06 13:15
Godek sie zaoferowala a teraz dej,dej,dej pieniazki na moje obietnice bo swoich przeciez nie dam.
Odpowiedz
25 3
-
Real
2026-03-06 13:04
Obstawiamy, kiedy o niej Godek i spółka zapomną - od razu czy nieco później. Odliczamy, 1, 2, 3...
Odpowiedz
29 3
-
Lewica Razem KO
2026-03-06 12:48
No trudno... Może następnym razem się uda...
Odpowiedz
6 16
-
Janusz Pisiewicz
2026-03-06 12:47
Chciałbim tilko dopytać wielce szanowną Kaję Godek, czy ś.p. Izabela z Pszczyny, też dostała szczodrą ofertę domu i finansowania, czy tylko miejsce na cmentarzu?
Odpowiedz
39 9
Napisz komentarz