Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
11.08.2026 Klary, Lecha, Zuzanny Pogoda 12/19

Odwrócony kajak dryfował Łyną. Służby ruszyły w poszukiwaniu ojca i syna. Finał akcji zaskoczył

Redakcja ·
Odwrócony kajak dryfował Łyną. Służby ruszyły w poszukiwaniu ojca i syna. Finał akcji zaskoczył
Zdjęcie ilustracyjneFot. Łukasz Czarnecki-Pacyński / Olsztyn.com.pl

W niedzielny wieczór (9 sierpnia) służby otrzymały zgłoszenie o odwróconym do góry dnem kajaku, który dryfował w nurcie Łyny w rejonie ul. Leśnej w Olsztynie. Na miejsce skierowano policjantów oraz strażaków wyposażonych w łódź ratunkową i drona przystosowanego do prowadzenia działań poszukiwawczych.

reklama

Policjanci szybko ustalili, że znaleziony w rzece kajak został kilka godzin wcześniej wynajęty przez mężczyznę, który miał pływać nim wraz z kilkunastoletnim chłopcem. Ojciec i syn wypłynęli w dół Łyny w okolicy olsztyńskiej starówki. Zgodnie z ustaleniami, mieli po około dwóch godzinach dotrzeć do wypożyczalni, znajdującej się przy elektrowni wodnej przy ujściu rzeki Wadąg.

Kajakarze nie pojawili się jednak w umówionym miejscu. Nie można było się z nimi skontaktować telefonicznie. Gdy okazało się, że wynajęty przez nich kajak dryfuje samotnie z nurtem rzeki, pojawiły się obawy, że mogło dojść do wypadku.

Funkcjonariusze rozpoczęli ustalanie tożsamości ojca i dziecka. Nie było to łatwe, ponieważ osoba wynajmująca kajak nie zapisała ich danych osobowych. Policjanci dysponowali jedynie numerem telefonu mężczyzny oraz nieprecyzyjnymi rysopisami.

Mimo niewielkiej ilości informacji funkcjonariuszom udało się ustalić imię, nazwisko oraz adres zamieszkania ojca.

Pod wskazanym adresem policjanci zastali... "zaginionego" 30-latka. Mężczyzna wyjaśnił, że on i jego 11-letni syn nie byli zadowoleni z przebiegu spływu, w związku z czym decydowali, że wyjdą na brzeg i wrócą do domu.

Jak podkreślają służby, każde zgłoszenie wskazujące na możliwość zagrożenia życia lub zdrowia jest traktowane z pełną powagą. Do działań poszukiwawczych i ratowniczych angażowani są funkcjonariusze, ratownicy oraz specjalistyczny sprzęt.

Jednocześnie służby zwracają uwagę, że zdarzają się sytuacje, w których niepotrzebne akcje są skutkiem nieodpowiedzialności lub braku rozwagi. W czasie, gdy ratownicy prowadzą takie działania, ktoś inny może rzeczywiście potrzebować pilnej pomocy.

To nie pierwszy tego typu przypadek w Olsztynie.

Na początku lipca ubiegłego roku służby prowadziły akcję ratunkową po tym, jak na brzegu jeziora Ukiel, w rejonie olsztyńskiego Gutkowa, znaleziono pozostawiony rower i ubrania.

Policjanci ustalili wówczas, że właściciel rzeczy przyjechał nad jezioro rowerem. Mężczyzna tak dobrze bawił się w gronie znajomych, że zapomniał o jednośladzie i wrócił do domu pieszo.

Źródło: własne, KMP Olsztyn

Komentarze (0)


Proponowane artykuły