Nie zapłacił rodzinom ofiar i nie stawił się do odbycia kary
Na początku marca br. Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał Pawła Kozaneckiego na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Tym samym złagodzono wcześniejszy wyrok sądu rejonowego, który w kwietniu orzekł wobec niego karę 2 lat więzienia. Poza pozbawieniem wolności Kozaneckiego zobowiązano do pokrycia kosztów procesu, a także wypłaty nawiązek na rzez rodzin ofiar. [Czytaj więcej: Zapadł wyrok w głośnej sprawie wypadku pod Barczewem. Sąd złagodził karę adwokatowi od „trumny na kółkach”]
Jak informowaliśmy pod koniec kwietnia, według relacji pełnomocnika bliskich zmarłych kobiet, mec. Karola Rogalskiego, skazany nie wywiązał się z obowiązków finansowych. Łączna kwota do zapłaty opiewa na ok. 150 tys. zł.
- W momencie ogłoszenia prawomocnego wyroku pieniądze powinny znaleźć się na koncie – tłumaczył Rogalski.
Kozanecki nie wywiązał się również z obowiązku odbycia kary. W związku z nieobecnością mężczyzny w miejscu zamieszkania, Sąd Rejonowy w Olsztynie wydał postanowienie o poszukiwaniu skazanego listem gończym – komunikat opublikowano 30 kwietnia.
Zatrzymanie w Lubelskiem
Paweł Kozanecki został zatrzymany przez policję 7 maja w okolicach Hrubieszowa (woj. lubelskie). Następnie przewieziono go do miejscowego zakładu karnego.
Warunki przedterminowego zwolnienia zaostrzone
Jak przekazał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie, Adam Barczak, zaistniałą sytuację oceniono jako „bezprawne utrudnianie wykonania kary poprzez ucieczkę i ukrywanie się”. Sąd zdecydował, że skazany będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie dopiero po odbyciu trzech czwartych kary. Postanowienie nie jest prawomocne.
Do którego więzienia trafi? Decyzja zapadnie w Hrubieszowie
Teraz o dalszych losach skazanego zdecyduje komisja penitencjarna Zakładu Karnego w Hrubieszowie, wskazując placówkę, w której Kozanecki będzie odsiadywał wyrok. Komisja obradować ma już w najbliższy czwartek, 21 maja.
Przypomnijmy, że obniżenie zapadłego wyroku do 1 roku i 6 miesięcy, który był szeroko komentowany w sieci, otwierało Kozaneckiemu możliwość ubiegania się o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego. W danej sprawie złożono nawet wniosek do sądu okręgowego, który musi obecnie poczekać do uregulowania sytuacji prawnej skazanego. Co istotne, wcześniej sąd oddalił inne pismo Kozaneckiego, związane z wstrzymaniem wykonania kary.
Skreślenie z listy adwokatów
Ważny wątek stanowi także fakt, że skazany został skreślony z listy adwokatów, po tym jak złożył oświadczenie o wystąpieniu z adwokatury. O sprawie jako pierwszy poinformował Polsat News.
Tło tragedii z 2021 r.
Do tragicznego zdarzenia doszło 26 września 2021 r. na drodze wojewódzkiej nr 595 w pobliżu miejscowości Stare Włóki. Według ustaleń śledczych Kozanecki, kierując Mercedesem, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do czołowego zderzenia z Audi. W wyniku wypadku śmierć poniosły dwie kobiety w wieku 53 i 67 lat.
Do skazanego przylgnęło określenie „adwokat od trumny na kółkach”. To pokłosie filmu, który były już adwokat opublikował w Internecie niedługo po wypadku. W materiale stwierdził, że zdarzenie było konfrontacją jego bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach” i m.in. dlatego kobiety zginęły.










Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz