Paweł K. za spowodowanie w roku 2021 wypadku pod Barczewem, w którym zginęły dwie kobiety, został na początku marca br. skazany na 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd Okręgowy w Olsztynie złagodził tym samym wyrok sądu rejonowego, który w kwietniu 2025 roku skazał łódzkiego adwokata na 2 lata więzienia.
Sąd I instancji uznał, że Paweł K. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa. Sąd okręgowy zmienił kwalifikację czynu na nieumyślne naruszenie zasad ruchu drogowego. - Trzeba pamiętać, że to zdarzenie tragiczne w swoich skutkach, było z wielkiej praktyki sądu, typowe. Dwa samochody zaczepiły się po prostu. Winę tego zaczepienia ponosi kierowca, który wjechał na pas sąsiedni – tłumaczył sędzia Karol Radaszkiewicz, dodając, że działanie Pawła K. spowodowane było swego rodzaju „gapiostwem”.

Sędzia Karol Radaszkiewicz (w środku)
fot. Aleksandra Laskowska / Olsztyn.com.pl
Marcowy wyrok mimo upływu czasu nadal jest szeroko komentowany w sieci. Obniżenie kary do 1 roku i 6 miesięcy umożliwia skazanemu skorzystanie z systemu dozoru elektronicznego zamiast więzienia (wystarczyło, żeby wyrok wydano na 1 rok i 7 miesięcy, aby takiej możliwości nie było). - Zakład, że nie pójdzie za kraty? - tak na platformie X napisał o decyzji olsztyńskiego sądu Łukasz Zboralski, redaktor naczelny serwisu BRD24.pl.
Okazuje się, że pierwszy krok w tym kierunku został już wykonany. Do łódzkiego sądu okręgowego wpłynął wniosek obrońcy Pawła K. o odbywanie kary w trybie dozoru elektronicznego. Nie podjęto jeszcze w tej sprawie decyzji.
Dodajmy, że aby skorzystać z odbywania kary więzienia poza zakładem karnym, skazany musi mieć miejsce stałego pobytu, a jeśli mieszkają z nim osoby pełnoletnie, muszą one wyrazić zgodę na taki sposób odbywania kary.
Jednocześnie pełnomocnik adwokata domagał się wstrzymania wykonania kary dla swojego klienta. - Sąd Okręgowy w Łodzi odmówił wstrzymania wykonania kary, zatem orzeczona prawomocnie kara dla Pawła K., roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności, podlega wykonaniu - powiedział rzecznik SO w Łodzi, sędzia Grzegorz Gała.
Wyrok, który 5 marca ogłosił sędzia Karol Radaszkiewicz wzbudził kontrowersje nie tylko ze względu na złagodzenie kary, ale też z powodu argumentacji, której użył olsztyński sędzia. Jak zauważył, oskarżony jechał samochodem „powszechnie odbieranym jako wypas”, tj. wysokiej klasy, drogiej marki, wyposażonym w różnego rodzaju zabezpieczenia.

W ocenie sędziego, prowadzący takie auto może nie mieć wrażenia prędkości i ulec złudnemu wrażeniu, że jedzie bardzo wolno. - Może to również w jakiś sposób usypia czujność kierowcy, że wydaje mu się, że wszystko jest w porządku – powiedział sędzia.
Przypomnijmy, że do tragicznego wypadku doszło 26 września 2021 r. około godziny 17:40 na drodze wojewódzkiej nr 595, w pobliżu miejscowości Stare Włóki (gm. Barczewo). Według ustaleń prokuratury, Paweł K., kierując samochodem marki Mercedes-Benz CLA, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do zderzenia z prawidłowo jadącym z przeciwka samochodem marki Audi 80. W rezultacie kobieta kierująca audi oraz pasażerka pojazdu poniosły śmierć na miejscu.
Do Pawła K. przylgnęło określenie „adwokat od trumny na kółkach”. Jest to pokłosie filmu, który łódzki prawnik opublikował w Internecie niedługo po śmiertelnym wypadku. Stwierdził w nim, że zdarzenie było konfrontacją bezpiecznego samochodu z "trumną na kółkach" i m.in. dlatego kobiety zginęły. Ofiary miały 53 i 67 lat. Tamtego popołudnia wyruszyły odwiedzić rodzinę (dzieci zmarłych kobiet są małżeństwem).
Czytaj również;











Komentarze (5)
Dodaj swój komentarz