Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się

Nie żyje 41-letnia Monika Koniuszek-Silva. Pochodziła z Reszla, a w Ekwadorze walczyła z korupcją

Nie żyje 41-letnia Monika Koniuszek-Silva. Pochodziła z Reszla, a w Ekwadorze walczyła z korupcją
Monika Koniuszek-Silva pochodziła z Reszla, a w Ameryce Południowej walczyła m.in. z lokalną korupcją
Fot. Monika Koniuszek-Silva / Facebook

W poniedziałek (8 czerwca) odnaleziono ciało 41-letniej Polki w jej mieszkaniu w Montañita w Ekwadorze. Monika Koniuszek-Silva pochodziła z Reszla, a w Ameryce Południowej walczyła m.in. z lokalną korupcją.

reklama

Ciało Polki znalazł jej mąż. Na miejsce została wezwana policja oraz technicy kryminalistyki. Ciało przewieziono natomiast do zakładu medycyny sądowej. Początkowo podejrzewano samobójstwo, natomiast bliscy Koniuszek-Silvy mówią o morderstwie.

Jak wynika z nieoficjalnych doniesień, na miejscu znaleziono nóż i linę. Zabezpieczono telefon zmarłej Polki, a ekwadorska prokuratura oraz tamtejsze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych rozpoczęły śledztwo.

Monika Koniuszek-Silva mieszkała w Ekwadorze od kilkunastu lat. Była prezeską fundacji La Integridad i walczyła m.in. na rzecz ochrony środowiska naturalnego, a także walczyła z korupcją czy nielegalnym handlem ziemią.

Aktywistka jedynie 4 dni przed śmiercią interweniowała w sprawie niezgodnej z prawem zabudowy plaży Olón. Krytykowała deweloperów ignorujących wyroki sądowe. Od kilku tygodni alarmowała również, iż otrzymywała groźby śmierci. Zarówno bliscy Polki, jak i aktywiści uważają, że na nagłą śmierć 41-latki miała wpływ jej działalność.

W sprawę zaangażowała się delegacja Unii Europejskiej w Ekwadorze. Wezwała władze do pilnego i transparentnego dochodzenia. Dodatkowo, Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ekwadoru rozpoczęło współpracę międzynarodową w porozumieniu z władzami Argentyny oraz Polski, aby śledztwo było jak najbardziej rzetelne i obiektywne.

Kluczowe dla rozwiązania sprawy będą wyniki sekcji zwłok, która nadal trwa.

41-latka osierociła dwie córki. Aktualnie są pod opieką przyjaciółki zmarłej.

Po śmierci Polki w miejscowości, w której mieszkała zebrali się aktywiści oraz mieszkańcy. Zorganizowano czuwanie oraz protest. W kolejnych dniach w różnych prowincjach Ekwadoru odbywały się marsze ku pamięci aktywistki. W prowincji Santa Elena protestowały dziesiątki osób. Manifestanci domagali się wyjaśnienia sprawy i powątpiewali w rzekome samobójstwo.

Swoje słowa wsparcia oraz pamięć przekazali również mieszkańcy Reszla.

Dla mieszkańców bloku nr 6 w Reszlu Monika na zawsze pozostanie tą małą dziewczynką, która tutaj stawiała swoje pierwsze kroki - napisali sąsiedzi zmarłej w ramach profilu "Światełko dla Moniki Silvy". - Zapamiętamy ją jako osobę pogodną, serdeczną i zawsze uśmiechniętą. Taką pozostanie w naszych sercach na zawsze.

Galeria

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz
Odpowiadasz na komentarz.
Zaloguj się i odblokuj lepsze komentarze. Historia, wyróżnienie i dodatkowe opcje w Twoim profilu. Zaloguj się

Proponowane artykuły