Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
12.08.2026 Euzebii, Innocentego, Lecha Pogoda 12/22

Ktoś wrzucił diabła do Łyny. Ratusz zawiadomił policję. „Komu przeszkadzają nasze figurki?”

Aleksandra Laskowska ·
Ktoś wrzucił diabła do Łyny. Ratusz zawiadomił policję. „Komu przeszkadzają nasze figurki?”
Diabeł w Łynie, policja na tropie. Kolejny problem z olsztyńskimi figurkamiFot. UM Olsztyn

Mają około 40 centymetrów wysokości i można spotkać je w różnych punktach Olsztyna. Baśniowe figurki przyciągają uwagę przechodniów, ale zdarzają się też sytuacje, w których stają się obiektem nietypowych „żartów”. Tym razem ktoś postanowił urządzić figurce diabła… kąpiel w Łynie.

reklama

Diabeł wylądował w Łynie. Ratusz zawiadomił policję

- Komu przeszkadzają nasze figurki? Tym razem ktoś postanowił nawet urządzić diabłu kąpiel w Łynie – czytamy w mediach społecznościowych olsztyńskiego ratusza.

Przedstawiciele magistratu poinformowali, iż w związku z przewinieniem miasto podjęło konkretne kroki.

- Nie skończyło się na internetowym oburzeniu i komentarzach w stylu „ktoś coś wie?”. Tym razem złożyliśmy zawiadomienie na policji – napisano.

Po tym jak funkcjonariusze odnaleźli figurkę w rzece, przystąpili do analizy nagrań z miejskiego monitoringu.

- Całkiem możliwe, że do drzwi naszego żartownisia zapukają niedługo policjanci – zaznaczają urzędnicy, podkreślając, że wartość jednej figurki opiewa na kilka tysięcy złotych.

Figurka wróciła na swoje miejsce. To jednak nie koniec sprawy

Diabeł wrócił już na swoje miejsce – zamontowano go przy al. Chateauroux od strony ul. Żarskiej. Sprawa jednak pozostaje w toku.

- To trochę tak, jakby ktoś postanowił utopić samochód sąsiada, a potem tłumaczył, że przecież tylko chciał zrobić psikusa – komentują przedstawiciele urzędu miasta.

Baśniowe postaci z historią i... problemami

Przypomnijmy, że to nie pierwsza tego rodzaju historia. Jesienią 2025 r. informowaliśmy o kradzieży figurki Karczmarki z Nakomaid, znajdującej się w rejonie mostu św. Jana na Starym Mieście. Sprawę udało się wówczas rozwiązać dzięki nagraniom z miejskiego monitoringu, który uwiecznił historię... miłosną, „okraszoną” wątkiem kryminalnym. Na kamerach pojawiła się bowiem para zakochanych, która najpierw spacerowała w pobliżu figurki, a następnie usiadła przy fontannie obok biblioteki z piwem w dłoniach. Romantyczny wieczór szybko przybrał jednak nieco inny obrót. Para wróciła w okolice figurki, a młody mężczyzna podszedł do rzeźby i z całej siły ją kopnął. Figurka przewróciła się, a później została zabrana. Jak informował wówczas olsztyński ratusz, wraz z montażem i projektem kosztowała 18 tys. zł. [Zobacz: Randkowali na Starym Mieście, nagle wstali i ruszyli wyrwać rzeźbę [WIDEO]]

W sierpniu 2025 r. doszło również do sytuacji, w której jedna ze skradzionych figurek została zwrócona po tym, jak władze miasta złożyły w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

Inicjatywa zrealizowana w ramach OBO 2024

Wykonane z brązu figurki, które pojawiły w ubigłym roku w olsztyńskim Śródmieściu nawiązują do baśni, legend, podań i przekazów z terenów dawnych Prus, Warmii i Mazur. To efekt projektu "Tropami baśni i legend z Warmii i Mazur", który został zrealizowany dzięki środkom z Olsztyńskiego Budżetu Obywatelskiego [WIĘCEJ: W Śródmieściu Olsztyna pojawiło się 15 tajemniczych rzeźb].

Galeria

Komentarze (0)


Proponowane artykuły