Podkreślić należy, że do zdarzenia doszło w czasie, gdy przez al. Wojska Polskiego przechodziła pielgrzymka z parafii św. Józefa, zmierzająca do na uroczystości w Gietrzwałdzie.
Według przekazanych nam informacji około godz. 5 rano dwóch młodych mężczyzn zaatakować miało bezbronnego chłopaka. Czytelnik twierdził, że napastnicy mieli przy sobie maczetę i gaz. Z przekazanej nam relacji wynikało, że jednego z napastników miał obezwładnić sam zaatakowany, a drugiego, próbującego uciekać, zatrzymali przypadkowy kierowca oraz pielgrzymi.
Postanowiliśmy zweryfikować te informacje w Komendzie Miejskiej Policji w Olsztynie. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że przebieg zdarzenia był zgoła inny...
Jak przekazał nam zespół prasowy olsztyńskiej policji, dwóch małoletnich miało wdać się w przepychankę z mężczyzną znajdującym się na przystanku.
Z kolei przedmiot, który został określony w zgłoszeniu jako maczeta, miał w rzeczywistości być tasakiem ogrodowym. Co istotne, narzędzie nie zostało użyte podczas zdarzenia.
Mężczyzna, z którym małoletni się wdali się w przepychankę, do czasu publikacji niniejszego artykułu nie złożył jednak zawiadomienia w sprawie.
Warto wspomnieć, że podczas interwencji u jednego z małoletnich ujawniono śladowe ilości narkotyków. Z uwagi na jego wiek sprawą zajmie się sąd rodzinny.
Obaj małoletni trafili do opiekunów.








Komentarze (0)
Napisz komentarz