Dziś jest: 03.02.2026
Imieniny: Błażeja, Oskara
Data dodania: 2026-01-03 09:02

Redakcja

''Kobiety, które próbowały się bronić, zabijano''. Relacja ze zdobytego przez czerwonoarmistów Olsztyna

''Kobiety, które próbowały się bronić, zabijano''. Relacja ze zdobytego przez czerwonoarmistów Olsztyna
Allenstein w latach 20-tych
Fot. Allenstein w latach 20-tych / Domena publiczna

Zbrodnie, gwałty i grabieże znaczyły szlak oddziałów Armii Czerwonej, prących ze wschodu w kierunku Berlina. Jako pierwsze ich ofiarą padły niemieckie prowincje w Prusach Wschodnich i na Górnym Śląsku. Nie inaczej było w Olsztynie, zdobytym przez sowiecką kawalerię w styczniu 1945 roku...

reklama

Olsztyn przed wojną, jako niemiecki Allenstein, liczył około 35 tys. mieszkańców. Dawne polskie miasto wpadło w ręce pruskie po pierwszym rozbiorze. Mimo znacznych wysiłków Prusaków, nigdy nie udało im się w pełni zgermanizować tych terenów, czego wyrazem były działające tam liczne polskie instytucje i organizacje. Po 1 września 1939 roku wielu naszych rodaków zapłaciło niestety życiem za ten opór.

Sowiecka ofensywa zimowa

Aż przyszedł styczeń 1945 roku i zaskakująca ofensywa Armii Czerwonej. 13 tego miesiąca 3. Front Białoruski generała Iwana Czerniachowskiego uderzył na Prusy Wschodnie. Dzień później wojska 2. Frontu Białoruskiego marszałka Konstantina Rokossowskiego wyruszyły z przyczółka nad Narwią w kierunku Elbląga. Allenstein, leżący dotąd na głębokim zapleczu frontu, wydawał się bezpieczny. Jeszcze w mroźną niedzielę 21 stycznia burmistrz miasta Friedrich Schiedat solennie zapewniał przez radio mieszkańców, że sowiecka ofensywa zostanie powstrzymana na przedpolach miasta.

Sowiecka kawaleria w natarciu / Domena publiczna

Następnego dnia zabrzmiała niespodziewanie kanonada artyleryjska, a niebo rozjaśniły łuny pożarów. Pod Allenstein podeszły skrycie, bocznymi drogami, sowieckie oddziały III Korpusu Kawalerii Gwardii generała lejtnanta Nikołaja Oslikowskiego. Większość mieszkańców miasta rzuciła się do panicznej ucieczki. Reszta skryła się w piwnicach, z trwogą czekając na to, co przy niesie los. Zaskoczenie Niemców było całkowite i praktycznie niebroniony Allenstein do godzin wieczornych 22 stycznia został całkowicie opanowany przez Sowietów przy minimalnych zniszczeniach w zabudowie.    

Zbrodnia w Kortowie

Wówczas się zaczęło. Czerwonoarmiści zaczęli brać pomstę na cywilnych mieszkańcach miasta. W Kortau (dziś Kortowo), znajdował się zakład dla obłąkanych, gdzie przebywało około stu pacjentów, 240 rannych żołnierzy niemieckich oraz bliżej nieznana liczba cywili, przeważnie osób starszych, kobiet i dzieci z okolicznych miejscowości, którzy schronili się tu przed mrozem i śniegiem. Łącznie było tam wraz z personelem szpitala około 600 osób.

Duży budynek szpitalny został wówczas podpalony przez czerwonoarmistów miotaczami ognia. Część przebywających w nim ludzi spłonęła żywcem. Ci, którzy próbowali się ratować przez okna, albo ginęli na miejscu po skoku ze znacznej wysokości, albo byli bezlitośnie dobijani z broni ręcznej. Z miejsca rzezi zbiegło kilkadziesiąt osób, ale na śniegu byli dobrze widoczni dla kawalerzystów, którzy ruszyli za nimi w pościg. Uciekinierów dostrzeliwano zaraz po ujęciu. W raporcie jednostki, która przeprowadziła pacyfikację Kortau, 24. Pułku Kawalerii Gwardii z 5. Dywizji Kawalerii Gwardii, zbrodnię opisano jako potyczkę z wrogiem, natomiast pomordowanych określono jako "nieprzyjacielskich żołnierzy". Po kilku tygodniach, jak odpuścił mróz, część zwłok zagrzebano w zbiorowej mogile. Podczas ekshumacji wiosną 1955 roku odgrzebano tam szczątki 227 osób – mężczyzn, kobiet i dzieci. Komunistyczne władze rozpuściły wówczas wśród miejscowej ludności plotkę, że były to ofiary "hitlerowskiego Werwolfu". Właściwie to każdą bolszewicką zbrodnię, dokonaną na terenie północnej bądź południowo-zachodniej Polski można było przypisać tej mitycznej, niemieckiej organizacji.

W ciągu nocy zgwałcono mnie czterokrotnie...

W innych częściach miasta również dochodziło do dantejskich scen. Czerwonoarmiści w jakimś szale zabijania mordowali nie tylko Niemców, ale również ich jeńców -  zarówno własnych żołnierzy jak i żołnierzy państw sojuszniczych. Kobiety były wywlekane z mieszkań, piwnic i zbiorowo gwałcone. Zachowała się relacja jednej z nich, Elise B.: - Mieszkałam w Allenstein a mój mąż był w wojsku, jak wszyscy młodzi mężczyźni. 22 stycznia zbiegliśmy do schronu przeciwlotniczego, by ukryć się przed strzelaniną. Nagle zjawili się pierwsi bandyci w sowieckich mundurach. Mieli wielodniowy zarost i wrzeszczeli, że żądają zapłaty za to, co Hitler zrobił Żydom. Sami byli Żydami. Z miejsca przewrócili moją matkę i domagali się głowy rodziny. Gdy tylko ktoś się uniósł, zabili go kulą w głowę. Ktoś przewrócił wtedy oświetlające nas świece. Natychmiast zaczęli strzelać z broni automatycznej po czym zniknęli.

I dodała: - Wkrótce kilka osób podniosło się. Było wśród nas pięcioro zabitych, w tym dwoje dzieci mojej siostry. Jej sześcioletni synek miał głowę w połowie rozszarpaną kulami, to było straszne. Jedna z kobiet, ciężko ranna, zmarła w okropnych cierpieniach. Później weszły inne jednostki i zaczęły gwałcić. Nie mieliśmy nawet chwili wytchnienia. Na szczęście niektórzy z żołnierzy zachowywali się bardziej przyzwoicie i znali nawet nasz język, ponieważ byli niemieckiego pochodzenia.

Sowieckie oddziały w jednym ze zdobytych miasteczek Prus Wschodnich / CC BY 4.0 Wikimedia Commons

I opisywała dalej: - Kobiety, które próbowały się bronić, zabijano. Zwłaszcza jeden wieczór był straszny. Rozdzielono nas i zamknięto w osobnych pokojach; byłam pewna, że chcą nas zabić. W ciągu nocy zgwałcono mnie czterokrotnie. Nie mam odwagi opisać, co robili, by nie pozwolić mi krzyczeć. Moja 15-letnia siostra też została zgwałcona, lecz udało jej się uciec i ukryć w innym domu. Ten, który ją zgwałcił, śledził ją przez pewien czas i w końcu strzelił do niej. Miała jednak szczęście, oficerowie i jeden z żołnierzy przynieśli ją do nas. Moją starszą siostrę żołnierze zabrali do budynku, który zajmowali, i tam zgwałcili na oczach jej siedmioletniego synka.

Jeden z tych żołdaków dobierał się do starszych kobiet, inny z kolei zamknął w pokoju właścicielkę naszego domu wraz z jej rodziną i zmuszał do stosunków seksualnych w ich obecności. Jeszcze inny groził, że zabije mojego czteromiesięcznego synka granatem, bo mu odmówiłam. Miał mongolską twarz, a na czerwonym denku jego czapki widniał czarny krzyż. Budził postrach wśród kobiet i często wracał. Zabił kilka z tych, które nie chciały z nim pójść.

Pewnego dnia przed naszym domem stanęła zdezelowana ciężarówka, a jakiś żołnierz wszedł do środka. Chciał mnie uprowadzić. Ponieważ się broniłam, zaczął się zachowywać jak szaleniec, grożąc, że mnie zabije. W pobliżu była już siedziba dowództwa – natychmiast posłaliśmy tam kogoś z nas i ostrzegliśmy szaleńca. Wtedy odszedł wściekły, strzelając w powietrze.

Spalone miasto

Trzeba zaznaczyć, że czerwonoarmiści dopuszczali się zbrodni na cywilach mimo wyraźnego zakazu marszałka Rokossowskiego, który za rabunki, gwałty, grabieże i podpalenia groził surowymi karami. W praktyce, był to jednak martwy zapis, a propaganda sowiecka cały czas podsycała w czerwonoarmistach nienawiść do Niemców. Porucznik Iwan Jakuszyn z 24. Pułku Kawalerii Gwardii wspominał, że gdy tylko weszli na teren Prus, dowódca zebrał wszystkich oficerów i rzekł: - Obowiązuje niepisany rozkaz, że na terytorium nieprzyjaciela każdy żołnierz kieruje się własnym sumieniem. Jeśli ktoś pragnie się mścić, niechaj się mści.

Fot. Allenstein w latach 20-tych / Domena publiczna

Olsztyn został spalony trzy tygodnie po zdobyciu. Dokonali tego bez wyraźnego powodu żołnierze 48. Armii Ogólnowojskowej, którzy przyszli w miejsce kawalerzystów Oslikowskiego. Wojska sowieckie drugiego rzutu były najgorsze, jeśli chodzi o zachowanie dyscypliny. Ogień strawił wówczas Stare Miasto, przylegające doń ulice, główny dworzec kolejowy i wiele pobliskich domów. 17 lutego do Olsztyna przyjechała grupa polskich kolejarzy z Białegostoku. Jeden z nich wspominał: - (…) cały dworzec płonął, czarna chmura dymu stanęła nad dworcem. (…) Przy dworcu była Sodoma i Gomora, na skwerku leżało z 50 trupów w szpitalnych ubraniach, popalonych, nagie kobiety popalone. Łuna pożarów oświetlała cały Olsztyn.

W PRL-owskich publikacjach podkreślano później, że zabudowa miasta uległa zniszczeniu w około 50 procentach w "wyniku działań wojennych".

Pierwsza oficjalna grupa polskiej administracji zjawiła się w Olsztynie pod koniec marca 1945 roku.

* * *

Autorem materiału jest Dariusz Kaliński - publicysta i komentator historyczny specjalizujący się w II wojnie światowej. Współpracował z m.in portalami Historia.org, "Ciekawostki Historyczne.pl", "TwojaHistoria.pl" i ostatnio "Wielka Historia". Autor książek, bestsellerowej "Czerwonej zarazy", "Bilansu krzywd", "Czerwonego najazdu" i jeszcze kilku tytułów napisanych wspólnie z innymi autorami. Właśnie ukazała się jego najnowsza praca "Twierdza Warszawa", która jest poświęcona obronie stolicy w 1939 roku.

Materiał pochodzi z bloga "Historia i militaria II wojny światowej"

Galeria

Komentarze (117)

Dodaj swój komentarz

  • Polak 2026-01-09 09:59:59 109.243.*.*
    Prusy najbardziej popierały hitlera. To była kolebka faszyzmu. Czemu uciekli do piwnic mieli stać na rynku i hajlowac.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Harakiri 2026-01-07 18:07:58 2a00:f41:8ed:*
    TERAZ , w biały dzień , w zakładzie pracy ( komenda policji ) przełożony gwałci młodą stażystkę . Za zamkniętymi drzwiami dobijają się pragnący jej pomóc .To jest qoorwa zdziczenie !!! Ten człowiek nie powinien już NIGDY zobaczyć światła dziennego . Dla ratowania honoru swoich bliskich powinien palnąć sobie w łeb. Gdybym była jego matką, żoną bądź siostrą tego bym oczekiwała..
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 2
  • Bozon Sebixu 2026-01-07 13:13:26 178.183.*.*
    A pomnik stoi. Brawo Panie Szewczuk
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 7 2
  • olsztynianin 2026-01-07 08:53:08 46.170.*.*
    "Kto sieje wiatr...??? Niemowlęta wiatr siały? Zabijali wszystkich, małe dzieci też, gwałcili kobiety... Ludzie ogarnijcie się. Teraz to dzieje się za naszą granicą, a świat bezczynnie na to patrzy. Kto wie co się jeszcze zdarzy w Olsztynie, w Polsce i co wtedy też będziemy sobie winni? Po co takie komentarze. Ludzie tak nie postępują. Jedna wielka hipokryzja
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 7 0
  • Umiarkowany w sądach 2026-01-06 13:32:06 2a00:f41:83d:*
    Zbrodnie, gwałty i grabieże znaczyły szlak oddziałów Wermachtu, prącgo z zachodu w kierunku Moskwy. Autor artykułu zapomiał chyba kto rozpoczął wojnę i jakie metody walki prowadził.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 8
  • Lucjusz 2026-01-06 13:23:25 2a02:2a40:578:*
    Gdyby front zachodni ruszył natychmiast po pierwszych klęskach Niemców na wschodzie Polska byłaby wyzwolona przez Zachód , ale Zachód wolał zwlekać przez półtora roku i to było z ich strony cyniczne wobec Polaków.Polskich żołnierzy na Zachodzie było więcej niż na Wschodzie, ale musieli czekać. A jak byłoby pięknie gdyby Polskę wyzwolili Anglicy , Francuzi i Polacy.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 6 0
  • kolo 2026-01-05 09:54:53 80.55.*.*
    cóż, kto sieje wiatr...
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 6 4
  • Jerzy B. 2026-01-04 20:25:33 46.113.*.*
    Czekam na publikację o podobnej treści dotyczącąok 450 000 dzieci (niewiele z ich jeszcze żyje) które urodziły się na terenie byłego NRD w wyniku gwałtów Rosjan w 1945 i 1946r.Ja widziałem jak w Ostródzie zmarznięty patrol w rosyjskich mundurach wrzucił pojemnik z płynem palnym do małej willi by ogrzać się .Domek rzeczywiscie dawał cieplo do południaOchraniali sąsiedni dom, po przeciwnej stronie ulicy) d-cy pułku.⁶
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 2
  • Aktywista społeczny. 2026-01-04 10:50:30 46.205.*.*
    DLA tego w olsztynie jest mieszanina dzieci z gwałtu. To są bardzo źli ludzie. A jeszcze na stanowisku to jak Stalin lub Hitler.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 12 11
  • Bogumił 2026-01-03 23:27:14 88.156.*.*
    Bez komentarza. Ofiary II Wojny Światowej: Związek Radziecki ok. 27 mln. ( w tym 8,7 mln. to żołnierze, a 19 mln. to cywile ), Chiny 17,5 mln. , Niemcy 7 mln. , Polska 5,5 mln. , Japonia 2,8 mln. , Francja 0,6 mln. , Włochy 0,5 mln. , Wielka Brytania 0,4 mln. , Stany Zjednoczone 0,4 mln. W operacji wschodniopruskiej w walkach z Niemcami zginęło 120 tys. żołnierzy Związku Radzieckiego, a rannych zostało 450 tys.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 7 24
  • //// 2026-01-03 21:01:49 37.31.*.*
    Ten artykuł powinien przeczytać zaciekły obrońca pomnika na cześć czerwonych bandytów oraz miłośnik sprzedaży gruntów w około jeziora Ukiel pod zabudowę deweloperską - Grzymowicz !!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 26 18
  • oczywiście ,,jestem, 2026-01-03 20:13:52 95.160.*.*
    Moja babcia opowiadała jak w czasie frontu nie miała gdzie mieszkać z niemowlakiem to jej ruscy załatwili samodzielny pokój. Byli różni rosjanie.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 11 11
  • 60 plus 2026-01-03 15:58:30 46.205.*.*
    Powiem tak ,ponad 130 tys Polaków służyło w tym czasie w Armii Czerwonej , bynajmniej orzełków nie mieli na czapkach .Słyszałem z przekazu starszego pana który już z resztą nie żyje, służył w tej armii i będąc już na terenach niemieckich dobierał się do Niemki w jego mniemaniu a ona odezwała się do niego po polsku (co ty robisz) powiedział :jakby mi ktoś w mordę dał...taka sobie historia nie wymyślona ,więc to było nagminne i to nie tylko ze strony sowietów.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 10 8
  • Historia realna 2026-01-03 15:39:24 2a02:2a40:45cf:*
    Szczerze to się nie dziwię ruskim po tym, co niemcy zrobili u nich w kraju. Te tereny były niemieckie i tak też je traktowali.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 14 13
  • Labubu11 2026-01-03 14:59:54 89.147.*.*
    I właśnie z tymi samymi rosjanami trzyma pis, konfa i braun!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 20 19
  • Nie DLa Bonżura 2026-01-03 13:27:24 164.127.*.*
    REDAKCJO!!! Proszę pisać prawdę. Według spisu z 17 maja1939 roku Olsztyn (wówczas jako Allenstein) liczył ponad 50 396 mieszkańców, co czyniło go ważnym ośrodkiem miejskim przed wybuchem II wojny światowej. Prawdopodobnie i pozostałe dane podane przez Redakcję należałoby zweryfikować. Tak tworzy się FAKE NEWS. Wstyd że bierzecie się za coś na czym się nie znacie.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 17 30
  • BLASZANY BEMBENEK 2026-01-03 13:06:34 5.184.*.*
    zaistniało zjawisko zwane... sprzężenie zwrotne.. które może być dodatnie lub ujemne ..w tym przypadku nabrało charakteru ujemnego gdzie fazy sygnału wejściowego (ruskie) i fazy sygnału zwrotnego (niemcy) stały się przeciwne i doszło do zwarcia w wyniku nagromadzenia destrukcyjnego potencjału gromadzonego w czasie ale tak nie zawsze było by okres gdzie dwa potencjały łącząc swą energie ..wytworzyły potencjał dodatni gdzie fazy są zgodne i takiego wykorzystały napadając na Polskę (1września i 17 września)....i oto doświadczenie ewolucji destrukcji zwanej wojną pokazało że ludzkość dzięki długiem błądzeniu odkrywa krótką drogę...a że funkcjonuje w obiegu zamkniętym lubi się może nie powtarzać ale rymować według wzorców narzuconych przez socjopatycznych kreatorów rzeczywistości..co pokazują nam czasy dzisiejsze
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 9 18
  • Nie dyrektywa a Kons 2026-01-03 11:40:38 31.0.*.*
    Niemcy to nie ludzie to Niemcy. Za mało w dupę dostali. Łapy precz od Polski
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 14 35
  • ❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️ 2026-01-03 10:17:11 176.221.*.*
    JEDNA GODZINA ARTYKUŁU A JUŻ 80 WPISÓW......uuuu .....ruskie trollowe Putina już są !!! Idealny temat dla Moskwy aby wzniecać podziały .... bądźcie świadomi tego, że ruskie trolle już tu są!!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 38 10
  • Precz nazisci. 2026-01-03 10:03:21 46.205.*.*
    I bardzo nie dobrze ze za mało wymordowali chamstwa że wsi.chamstwo że wsi to zagrożenie dla Europy I świata.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 26 21