Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
05.08.2026 Mariana, Marii, Oswalda Pogoda 20/33

Ile kolejek ma sezon i kiedy przestaje się liczyć

Redakcja ·
Ile kolejek ma sezon i kiedy przestaje się liczyć
Zdjęcie ilustracyjne do tekstuFot. Pexels

Terminarz ligi wygląda na kalendarz - listę par i dat. Jest jednak przede wszystkim dokumentem, z którego wynika pewna liczba. I to ona przesądza w skrajnej sytuacji o tym, czy rozegrane spotkania będą się w ogóle liczyły

Liczba znana przed pierwszym gwizdkiem

Podstawą jest jedno zdanie z uchwały nr IX/140 Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie organizacji rozgrywek w piłkę nożną, przyjętej w 2008 roku i od tego czasu wielokrotnie nowelizowanej. Paragraf 16 rozstrzyga, że zawody w rozgrywkach mistrzowskich rozgrywane są systemem mecz i rewanż: każda drużyna rozgrywa z pozostałymi dwa spotkania, jedno jako gospodarz, drugie jako gość.

Brzmi to jak opis czegoś oczywistego. Konsekwencja oczywista już nie jest. Skoro każda para uczestników spotyka się dokładnie dwa razy, to liczba kolejek nie jest niczyją decyzją - ani organizatora, ani klubów. Wynika, i to jednoznacznie, z tego, ilu uczestników zgłoszono.

Rachunek, który każdy może sprawdzić

Weźmy rozgrywki szesnastu drużyn. Każda ma piętnastu rywali i z każdym gra dwa razy, więc rozgrywa trzydzieści spotkań - i tyle samo jest kolejek. Meczów w całych rozgrywkach jest dwieście czterdzieści, bo w każdej kolejce gra osiem par. Każda drużyna piętnaście razy przyjmuje rywala u siebie i piętnaście razy jedzie do niego.

Przy osiemnastu drużynach te same działania dają trzydzieści cztery kolejki i trzysta sześć spotkań, po siedemnaście w roli gospodarza i gościa.

Na żadną z tych liczb nie trzeba czekać. Wszystkie są znane w chwili, w której zamknięto listę uczestników.

Kto układa terminarz, a kto tylko go stosuje

Uprawnienie ma źródło ustawowe. Ustawa o sporcie w artykule 13 przyznaje polskiemu związkowi sportowemu wyłączne prawo organizowania współzawodnictwa o tytuł Mistrza Polski i o Puchar Polski, a osobno - wyłączne prawo ustanawiania i realizacji reguł sportowych i organizacyjnych. To drugie jest tu ważniejsze: z niego wynika, że uchwała związku wiąże wszystkich uczestników.

Sam związek nie prowadzi jednak wszystkiego. Jego statut stanowi w artykule 68, że prowadzenie rozgrywek najwyższej klasy powierza się lidze zawodowej - spółce akcyjnej. Uchwała o organizacji rozgrywek dodaje, że w kategorii seniorów sam związek prowadzi pierwszą, drugą i trzecią ligę oraz Puchar Polski. Wszystko poniżej trzeciej ligi prowadzą związki wojewódzkie.

Dlatego terminarz czwartej ligi, w której gra zespół seniorów Stomilu Olsztyn, układa związek wojewódzki, a nie centrala. Podmiot jest inny, reguła - ta sama.

Co wolno przesunąć

Terminarz nie jest nienaruszalny, ale prawo do jego zmiany jest rozdzielone precyzyjnie.

Klub będący gospodarzem ma obowiązek powiadomić przeciwnika o terminie, miejscu i rodzaju nawierzchni boiska oraz przygotować je zgodnie z Przepisami Gry. Jeżeli pojawi się niezależna od niego przeszkoda, przenosi zawody na inne boisko spełniające wymogi - a drużyna gości ma obowiązek liczyć się z tym, że zagra gdzie indziej niż wskazano w powiadomieniu.

Zmiana samego terminu to już inna sprawa. Uchwała zastrzega ją dla organu prowadzącego rozgrywki i tylko w sytuacjach wyjątkowych, wynikających z decyzji organu administracyjnego, sądowego albo związkowego. Ten sam organ może uznać zawody za nieodbyte bez przyznawania punktów.

Gdy spotkanie nie odbędzie się lub zostanie przerwane z przyczyn niezależnych od organizatora, klubów i kibiców, należy je dokończyć albo rozegrać od początku w najbliższym możliwym terminie.

Wszystkie te przesunięcia mają wspólną cechę: nie zmieniają liczby kolejek zaplanowanych, a tylko to, kiedy zostaną rozegrane.

Połowa

I tu ta liczba zaczyna pracować w sposób, którego po kalendarzu nikt by się nie spodziewał.

Uchwała reguluje osobno sytuację, w której rozgrywek nie da się zakończyć z powodu siły wyższej, i rozstrzyga ją jednym progiem: połową zaplanowanych kolejek.

Jeżeli przeszkoda pojawi się po rozegraniu połowy kolejek lub później, za tabelę końcową przyjmuje się tabelę po ostatniej rozegranej kolejce, a zaległe spotkania - z tej kolejki i z poprzednich - uznaje się za nierozegrane, bez przyznawania punktów. Rozgrywki mają wynik, choć nie zostały dokończone.

Poniżej progu rozgrywek po prostu nie ma

Druga strona tego samego progu wygląda zupełnie inaczej i to jest najbardziej zaskakujący fragment całego przepisu.

Jeżeli rozgrywek nie da się zakończyć, a rozegrano mniej niż połowę zaplanowanych kolejek, wyniki dotychczasowych spotkań zostają anulowane, a kolejność drużyn w tabeli końcowej w ogóle nie zostaje ustalona. Nie chodzi o to, że tabela jest nieoficjalna albo prowizoryczna - ona nie powstaje. Miesiące rywalizacji nie zostawiają po sobie żadnego rozstrzygnięcia.

Uchwała domyka to zdaniem, które nie zostawia miejsca na negocjacje: w obu opisanych sytuacjach klubom nie przysługują jakiekolwiek roszczenia wobec związku ani wobec związków wojewódzkich z tytułu wydatków poniesionych na udział w rozgrywkach zakończonych wcześniej albo anulowanych.

Liczba, która wydaje się techniczna, jest więc w istocie granicą. Po jednej jej stronie sezon zostaje zapisany taki, jaki był w chwili przerwania. Po drugiej nie zostaje zapisany wcale.

Liczy się nie mecz, lecz rozgrywki

Warto zauważyć, czego ten przepis w ogóle dotyczy. Nie pojedynczego spotkania i nie sezonu w potocznym sensie, tylko rozgrywek jako całości - zamkniętej listy uczestników, z której wynika zamknięta liczba kolejek, liczona osobno dla każdej klasy. Trzecia liga ma cztery odrębne liczniki, czwarta liga w każdym województwie ma własny. Nic się między nimi nie przenosi.

Ta sama jednostka porządkuje sposób, w jaki polską piłkę prowadzą operatorzy przyjmujący zakłady wzajemne na podstawie zezwolenia Ministra Finansów: nie jako listę spotkań, lecz jako listę rozgrywek, w której każda pozycja odpowiada osobnym rozgrywkom mistrzowskim albo pucharowym - tak jak kategoria zakłady bukmacherskie na polskie rozgrywki piłkarskie.

Przepis mówi, ile spotkań ma się odbyć i kiedy rozgrywki przestają się liczyć. O tym, jak skończy się którekolwiek z nich, nie mówi nic.

* * *

Obstawianie zakładów bukmacherskich niesie ze sobą ryzyko uzależnienia. Pamiętaj, że nie może być sposobem na życie. W Polsce korzystanie z usług nielegalnych bukmacherów jest zabronione, możesz grać wyłącznie u tych operatorów, którzy posiadają zezwolenie Ministerstwa Finansów.

Zakaz wstępu na stronę internetową i udział w grze hazardowej dla osób poniżej 18 roku życia.

LV BET Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. to legalny bukmacher posiadający zezwolenie Ministerstwa Finansów. Gra u nielegalnych bukmacherów jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem i jest dostępny wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Artykuł sponsorowany

Komentarze (0)


Proponowane artykuły