Olsztyn.com.pl Regionalny Portal Warmii i Mazur Zgłoś temat

Szukaj wiadomości

Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu

Historyczne spotkanie w olsztyńskim ratuszu. Czterech prezydentów popiera zmianę granic Olsztyna

Oliwia Jaroń ·
Historyczne spotkanie w olsztyńskim ratuszu. Czterech prezydentów popiera zmianę granic Olsztyna
Od lewej: Piotr Grzymowicz, Robert Szewczyk, Janusz Cichoń i Tomasz GłażewskiFot. Oliwia Jaroń / Olsztyn.com.pl

Dziś w Urzędzie Miasta Olsztyna z mediami spotkało się czterech włodarzy Olsztyna - aktualny prezydent miasta, Robert Szewczyk oraz niektórzy z jego poprzedników. Wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że Olsztyn musi się rozwijać.

W spotkaniu uczestniczyli: obecny prezydent Olsztyna Robert Szewczyk, jego poprzednik sprawujący ten urząd w latach 2009–2024 Piotr Grzymowicz, prezydent miasta w latach 2008-2009 Tomasz Głażewski oraz Janusz Cichoń, który kierował miastem w latach 1998-2001, a obecnie jest posłem Koalicji Obywatelskiej.

- Olsztyn jest jednym z niewielu miast, chyba jedynym miastem, które od 1988 roku nie poszerzyło swoich granic administracyjnych – podkreślał Janusz Cichoń. - Gołym okiem widać, że wylewa się poza swoje granice administracyjne.

Jego zdaniem, należy to uporządkować, czyli podjąć decyzję o zmianie granic miasta.

- Zrozumiałe jest to, że budzi to opór; zwłaszcza władz ościennych gmin – zaznaczył poseł. - Ten opór nie znajduje natomiast swojego uzasadnienia, jeśli chodzi o interes mieszkańców.

Cichoń dodał, że Olsztyn jest dużym ośrodkiem metropolitalnym, który "wypełnia wszelkie role stolicy, a więc musi się rozwijać".

- Wiem, że mówimy dzisiaj o pewnym kompromisie, bo dyskusje na temat tych zmian toczą się nie od dzisiaj. Mogę powiedzieć, że za moich czasów toczyliśmy rozmowy na temat zmian administracyjnych Olsztyna. Minęło 25 lat. Najwyższy czas podejmować decyzje w tej sprawie – stwierdził Janusz Cichoń.

Słowa posła potwierdził Tomasz Głażewski, aktualnie zasiadający w radzie miasta.

- Rozmowy na temat poszerzenia granic toczą się od wielu lat. Ja też pamiętam, kiedy analizowaliśmy tę sytuację. Teraz stoimy zupełnie przed innym obrazem - miasta, które jest już poza granicami – mówił Głażewski.

I dodał: - Jednocześnie, tam mieszkają mieszkańcy tak naprawdę Olsztyna, którzy na co dzień są obecni tutaj, na terenie miasta. Tu pracują, tu uczą się ich dzieci, tu kupują, tu wypoczywają.

Jak mówił, konieczne jest uregulowanie granic, aby to, co jest rzeczywistą strefą miejską, znalazło się w obszarze administracyjnym Olsztyna.

- Ci, którzy staną się mieszkańcami Olsztyna, będą korzystali ze wszystkich uprawnień im przynależnym – zaznaczał radny.

I kontynuował: - Często włodarze sąsiednich gmin kierują do nas takie oczekiwania, żeby ich mieszkańcy korzystali z tych samych uprawnień, jakie są przynależne mieszkańcom Olsztyna.

Jego zdaniem, jest to w pewnym sensie spełnianie ich oczekiwań.

Z kolei Piotr Grzymowicz przytoczył konkretne obszary i dane wskazujące na potrzebę zmian administracyjnych Olsztyna. Jak mówił, miasto zaczęło się "rozlewać" w okolicy 2007 roku, gdy rozpoczęto budowę np. Tęczowego Lasu czy osiedla Zacisze.

- Wybierano tamte lokalizacje. Co temu sprzyjało? Przede wszystkim - niższa cena. W Olsztynie ceny nieruchomości zawsze były wyższe niż w sąsiednich gminach – tłumaczył Grzymowicz.

To właśnie miało być jednym z czynników skłaniających do wyprowadzki poza granice administracyjne Olsztyna. Jak zaznaczał były prezydent, już wtedy trwały dyskusje z ówczesnym wójtem gminy Stawiguda, Teodozym Marcinkiewiczem m.in. na temat miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

- Absolutnie wspieram działania pana prezydenta i rady miasta – podkreślił Piotr Grzymowicz.

Były włodarz Olsztyna poruszył kwestie m.in. odprowadzania podatków w Olsztynie, finansowania oświaty, z której korzystają również uczniowie spoza Olsztyna, rozwoju infrastruktury czy utrzymywania obiektów sportowych i kulturalnych.

- Mieszkańcy sąsiednich gmin, którzy dzisiaj w ramach suburbanizacji – świadomego wyboru, bo zawsze ważnym jest, żeby mieszkać w miarę komfortowo, ale również nie płacić zbyt dużo, przede wszystkim na etapie swojej inwestycji, czyli zakupu mieszkania – mówił Piotr Grzymowicz.

I dodał: - Ci mieszkańcy, doskonale wiemy, że są to osoby, które realizują swoje codzienne życie w Olsztynie. Oni tutaj pracują, prowadzą firmy, posyłają dzieci do szkół, leczą się, spędzają czas wolny, korzystając z dóbr publicznych finansowanych przez mieszkańców Olsztyna.

Jego zdaniem tzw. sztuczne bogactwo strefy podmiejskiej odbywa się kosztem mieszkańców Olsztyna.

- Jestem przekonany, że to bezprecedensowa sytuacja, kiedy prezydenci z tak długiego okresu stają razem i mówią: tak, to jest dobra decyzja, to jest ważna decyzja – mówił Robert Szewczyk.

Jak mówił obecny prezydent Olsztyna – to jedyna słuszna decyzja.

- Ktokolwiek będzie po mnie piastował funkcję prezydenta Olsztyna, powie dokładnie to samo. Olsztyn musi urealnić swoje granice dla swojego rozwoju. Nie na następne 2, 3, 4 lata, a na 10, 20, 30 lat. Wtedy, z perspektywy tych lat, każdy odpowie bardzo jasno: to była jedyna możliwa decyzja – zapewniał Szewczyk.

Przypomnijmy, że kilka chwil po zakończeniu konferencji prasowej przy magistracie rozpoczął się protest mieszkańców gminy Stawiguda, którzy manifestowali swoją odrębność od Olsztyna pod hasłem: "Nie jestem hubą". To odniesienie do słów włodarza Olsztyna, który nazwał gminy Stawiguda i Dywity "hubą na drzewie" w swoim filmie na mediach społecznościowych. Przypomnijmy, iż huba to rodzaj grzyba nadrzewnego. Wyrasta na pniach lub gałęziach drzew.

- Huba żyje tak długo, dopóki drzewo, na którym ona się rozwija, jest zdrowe. Jeżeli ono w końcu umrze, to umrze też cały ekosystem – tłumaczył metaforę Robert Szewczyk.

Prezydent miasta odniósł się także do zarzutów o brak dialogu z sąsiednimi gminami.

- Plany miejscowe nie były z nami uzgadniane. Nawet podłączanie do naszych sieci często było nieuzgadniane – mówił Robert Szewczyk.

I dodał: - Wszystkich wójtów zaprosiłem na konferencję na temat zmian granic, gdzie każdy będzie mógł zabrać udział w panelu i debacie 5 listopada.

Po konferencji prasowej, o godz. 10 rozpoczęła się sesja rady miasta, podczas której będzie procedowany m.in. zamiar wprowadzenia zmian administracyjnych Olsztyna. Równocześnie odbywający się protest ma być wyrazem sprzeciwu mieszkańców oraz samorządów gminnych nie tylko wobec planów terytorialnych Olsztyna, ale także formy prowadzonej polityki.

Komentarze (4)


  • Olsztyniak82 2026-10-28 14:46
    Granice Olsztyna powinny kończyć się od południa na istniejącej obwodnicy, a od północy na planowanej i tyle
    Odpowiedz 2 0
  • gość 2026-10-28 14:38
    wszyscy członkowie mojego gospodarstwa domowego popierają przejęcie domu sąsiadów
    Odpowiedz 1 1
  • ASSAN 2026-10-28 14:37
    Piszę po raz drugi. ( pierwszy raz cenzura), Jak można komuś zabrać ziemię. To aneksja
    Odpowiedz 2 4
  • Osiedle sterowców 2026-10-28 14:33
    Jestem za przyłączeniem do Olsztyna prędzej czy później to się stanie więc lepiej żeby to było teraz niż później jak będzie jeszcze gorzej
    Odpowiedz 3 2

Parlamentarzyści z naszego regionu

zobacz więcej