Wczoraj (23 września) pisaliśmy o znanej projektantce Agnieszce Guz i jej 15-letnim synu Tytusie, którzy w minioną środę (18 września) zginęli w dramatycznym wypadku na S7. Śmierć w tamtym zdarzeniu poniósł też 37-letni kierowca ciężarówki. Z niewyjaśnionych na ten moment przyczyn najechał na volvo, którym podróżowała czteroosobowa rodzina.
O tym, że za kierownicą samochodu ciężarowego siedział Sławomir F., w mediach społecznościowych napisała jego żona, pani Joanna. Żona tragicznie zmarłego kierowcy ciężarówki zabrała głos w wątku pod jednym z artykułów o dwójce innych ofiar wypadku na S7 - Agnieszce Guz i jej synu. "Mój mąż też tam zginął" - napisała, dodając, że nie powinno do tego dojść.
Joanna i Sławomir wzięli ślub w maju 2013 roku. Wspólnie wychowywali syna. Mieszkali w podwarszawskim Piasecznie, gdzie w najbliższy piątek (27 września) odbędzie się pogrzeb 37-latka.

Do tej pory nie są znane szczegóły tragedii, która rozegrała się niespełna tydzień temu na S7 między Nidzicą a Olsztynkiem. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe.
Jak przekazał nam dzisiaj Daniel Brodowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, w poniedziałek (23 września) została przeprowadzona sekcja zwłok ofiar wypadku. Trwa ustalanie m.in. czy kierowca ciężarówki był trzeźwy. Ponadto, przesłuchiwani są świadkowie zdarzenia i sprawdzane ewentualne nagrania z monitoringu.

Przypomnijmy, że drogowy dramat rozegrał się na ekspresowej „siódemce” w pobliżu węzła Pawłowo (gmina Olsztynek). Około godziny 9 rano kierujący ciężarówką najechał na osobowe volvo, które znajdowało się na poboczu.
- Wśród ofiar jest 37-letni kierowca ciężarówki oraz 49-letnia kobieta i 15-letni chłopiec, którzy znajdowali się obok volvo. 52-letni kierowca osobówki oraz 11-letnia dziewczynka trafili do szpitali – relacjonowała kom. Anna Balińska z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.
Rodzina podróżowała w kierunku Gdańska. Jak ustaliło RMF FM doszło do awarii volvo. Matka z synem chcieli zepchnąć samochód na pas awaryjny. Wtedy uderzyła w nich ciężarówka, kierowana przez 37-latka.




W wypadku na S7 zginął kierowca ciężarówki Sławomir F. Miał żonę i syna (fot. Sławomir F. / Facebook)
Czytaj również:
Ubierała gwiazdy show-biznesu. Wiemy, kto zginął w tragicznym wypadku na S7 pod Olsztynkiem
Dramat na S7. k. Olsztynka. Policja: Trzy ofiary śmiertelne, w tym 15-latek [ZDJĘCIA]







Komentarze (22)
Napisz komentarz-
Pozdrawiam
2024-09-26 12:26
Co należy zrobić, gdy samochód ulegnie awarii na autostradzie lub drodze ekspresowej:
1. Zatrzymać samochód i ustawić go na pasie awaryjnym.
2. Odpowiednio oznakować unieruchomiony samochód.
3. Wezwać pomoc i zaczekać w bezpiecznym miejscu.
Odpowiedz
7 0
-
Marek
2024-09-26 12:11
Nigdy nie kupię volvo - chińczyk najgorszej kategorii.
Odpowiedz
2 4
-
???...
2024-09-25 07:54
Jednego nie rozumiem, po co ten artykuł ciągnąć dalej??. Stała się tragedia dwóch rodzin i teraz kolejny artykuł ze kierowca zostawił rodzinę. Doszło do tragicznego wypadku i na przedstawieniu tego wypadku artykuł powinien się skończyć, a nie na siłę cięgnie się dalej. Teraz ten czas po tragedii, jest czasem dla tych rodzin i nie nagłaśniajcie tego, no chyba że chcecie w ten sposób pomóc, tylko jak ?? Rozgłosem ??. Nie róbcie z tej gazety portalu typu Facebook gdzie wszyscy obnażają swoją i czyjąś prywatność dla rozgłosu , lub poprawienia zasięgu.
Odpowiedz
29 1
-
Prawda
2024-09-25 07:13
Jest taka że facet jest ofiarą tego wypadku i nie sądzę że sprawcą, niestety niezrozumiale zachowanie ludzi z osobówki zabrało mu życie....
Odpowiedz
10 1
-
Kierowca zawodowy
2024-09-25 02:02
Kierowcy ciężarówek pracują do 15 godzin dziennie, z czego 10 godzin z tego czasu to sama jazda i często nocą po zarwanej nocce i pod presją dyspo. Jedzie się często na tzw autopilocie, człowiek niby nie śpi ale jest nieobecny. Normy dopuszczalnego czasu pracy na tirach są nieludzkie, do tego presja dyspozytorów no i mamy tego efekty. Bądźcie ostrożni na drogach szybkiego ruchu! Po awarii kiedy auto jest unieruchomione wychodzimy z samochodu i idziemy za barierki, kierowca może was nie zauważyć.
Odpowiedz
22 5
-
Qwerty
2024-09-24 21:19
Takich baranów za kierownicą ciężarówek jest całe multum.. strach jeździć po tym kraju
Odpowiedz
1 13
-
////
2024-09-24 21:10
Jak się patrzy przed siebie to się widzi to co się dzieje na drodze na odległość kilkuset metrów,. Tak się kończy pisanie wiadomości w telefonie, oglądanie FB, tiktoka podczas jazdy. Przez głupotę się później ginie i zabija innych ludzi. Przykre to co się stało
Odpowiedz
23 15
-
Kierowca Tira.
2024-09-24 20:28
Odcinek drogi w tym miejscy prosty na parę kilometrów. Pogoda idealna.Jak można nie zauważyć osobówki pchanej na pobocze?
Odpowiedz
28 5
-
Injan
2024-09-24 20:24
Przypudrowanie noska było ważniejsze
Odpowiedz
2 9
-
Iw 58
2024-09-24 19:33
No cóż,był sprawcą wypadku,smutne ,ale najechał na osoby pchające auto.Ogromna tragedia obu rodzin
Odpowiedz
17 6
Napisz komentarz