Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się
Archiwum wydarzeń

Wszystko o miłości

Tytuł mówi wszystko. Dziś dzielimy się najpiękniejszymi muzycznymi opowieściami o miłości – melodiami, które mówią to, czego słowa nie potrafią. Bez budowania narracji, bez scenografii – tylko muzyka. Taka, która – jak każda pieśń...

Wszystko o miłości - Olsztyn
Grafika wydarzenia
  • Data
    piątek, 08.05.2026
  • Godzina
    19:00
  • Miejsce
    Filharmonia Warmińsko-Mazurska
  • Adres
    Bartosza Głowackiego 1, 10-447 Olsztyn
  • Miasto
    Olsztyn
  • Kategoria
    Koncert
  • Organizator
    Filharmonia Warmińsko-Mazurska

Opis wydarzenia

Tytuł mówi wszystko. Dziś dzielimy się najpiękniejszymi muzycznymi opowieściami o miłości – melodiami, które mówią to, czego słowa nie potrafią. Bez budowania narracji, bez scenografii – tylko muzyka. Taka, która – jak każda pieśń o miłości – sprawia, że chcemy chwycić kogoś za rękę, poczuć bicie jego serca i trwać przez chwilę tylko we dwoje. To wieczór przypomnienia, dlaczego kompozytorzy od zawsze wracali do tematu miłości, bo niektóre uczucia są zbyt silne, by pomieściły je słowa. Tylko muzyka może je unieść.

Program:

Słowo o muzyce: Janusz Ciepliński

Nina i Pergolesi: Fantazja symfoniczna na temacie pieśni Tre giorni to dzieło, które powstało pod wpływem nieco zagmatwanej inspiracji. Utwór nawiązuje do pieśni, której autorstwo jest przypisywane właśnie temu kompozytorowi. Owa kompozycja nosi tytuł Tre giorni son che Nina. Tekst pieśni to zaledwie trzy strofy:

Nina od trzech dni leży w łóżku Piszczałki, bębny, talerze, obudźcie moją drogą Ninę, żeby już nie zasnęła…

Tytułowa Nina to także bohaterka opery Pergolesiego noszącej tytuł Zakochany brat. Opowiada ona historię dwóch włoskich rodów uwikłanych w miłosne konszachty. Pieśń Tre giorni, co prawda, nie pojawia się w samej operze, ale wyraża emocje zakochanego w Ninie Marcaniellego, i ten wątek scenicznego dzieła barokowego, a w zasadzie wariacja na jego temat, jest treścią programowego utworu Nowowiejskiego.

Koncert fortepianowy c-moll op. 18 Sergieja Rachmaninova ma magiczną moc: poruszy nawet najbardziej zatwardziałe serce. Piękna, którego Państwo doświadczą, słuchając tego utworu, zwyczajnie nie da się opisać słowami, zatem nakreślę w kilku słowach okoliczności powstania dzieła. Miało ono premierę w roku 1901, i — nikogo to nie zdziwi — był to ogromny sukces. To powodzenie poprzedzone było jednak trudnym rozdziałem życia kompozytora, bowiem borykał się on z silną depresją, którą wywołało niepowodzenie premiery jego I Symfonii… trzy lata wcześniej. Trzy lata! 24-letni Sergiej doznał blokady twórczej i popadł w alkoholizm. Jego bliscy szukali dla niego ratunku; był nawet u Lwa Tołstoja, który miał otworzyć go z powrotem na tworzenie, to jednak nie tylko nie pomogło, ale nawet zaszkodziło. W końcu zdesperowany kompozytor udał się do hipnoterapeuty i przez cztery miesiące codziennie poddawał się hipnozie. Dzięki temu artysta wrócił do koncertowania i komponowania, a II Koncert był pierwszym utworem napisanym i wykonanym publicznie po tych tragicznych trzech latach posuchy**.

„Dwa rody, zacne jednako i sławne — Tam, gdzie się rzecz ta rozgrywa, w Weronie, Do nowej zbrodni pchają złości dawne, Plamiąc szlachetną krwią szlachetne dłonie Z łon tych dwu wrogów wzięło bowiem życie, Pod najstraszliwszą z gwiazd, kochanków dwoje; Po pełnym przygód nieszczęśliwych bycie Śmierć ich stłumiła rodzicielskie boje. Tej ich miłości przebieg zbyt bolesny I jak się ojców nienawiść nie zmienia, Aż ją zakończy dzieci zgon przedwczesny, Dwugodzinnego treścią przedstawienia, Które otoczcie cierpliwymi względy, Jest w nim co złego, my usuniem błędy…”***

Historia Romea i Julii tak wsiąkła w naszą kulturę, że doczekała się setek opracowań. Zapewne jedno z najbardziej genialnych usłyszycie Państwo na koncercie: II Suita z baletu  Romeo i Julia Siergieja Prokofieva. Składa się ona z następujących numerów:

1. Kapuleti i Monteki 2. Julia 3. Ojciec Laurenty 4. Taniec 5. Romeo I Julia przez rozstaniem 6. Taniec panien antylskich  7. Grób Romea i Julii

Te obrazy muzyczne, choć sugestywne, same w sobie stanowią dzieła sztuki. Warto wspomnieć, że poszczególne postaci mają własne motywy melodyczne, które płyną z nurtem narracji muzycznej. Za pomocą środków muzycznych udało się Prokofievowi namalować miłość kochanków, zatwardziałość wrogów, wiarę duchownego i rozpacz opuszczonego szczerze i bezpretensjonalnie. Pochylmy się zatem „nad Kapuletich i Montekich domem”****…

Agnieszka Teodora Żabińska

*Juliusz Słowacki, Anhelli, Rada Polonii Amerykańskiej, Nowy Jork, s. 44. ** B

Lokalizacja

Powiązane wydarzenia