Ukochany sprzedał mnie do burdelu

Ukochany sprzedał mnie do burdelu
Książka "Uciekłam z arabskiego burdelu"
Fot. Prószyński i Spółka

Żyjąc w Europie jak u Pana Boga za piecem naprawdę nie zdajemy sobie sprawy z tego, że o parę godzin podróży samolotem stąd wielkie społeczeństwa funcjonują według zupełnie innych reguł. „Uciekłam z arabskiego burdelu" to wstrząsająca powieść/relacja dziennikarska ze świata, w którym kobiety i dzieci nie mają żadnych praw... to po prostu wielki krzyk rozpaczy.

Polska dziennikarka i pisarka, publikująca pod pseudonimem Laila Shukri, jest małżonką arabskiego szejka. Choć tak naprawdę nikt nie wie tego na pewno do końca, ponieważ nikt nie widział nigdy jej twarzy. Niektórzy podejrzewają nawet, iż nie mieszka ona wcale w jednym z krajów Bliskiego Wschodu, a cała ta maskarada ma służyć jedynie zwiększeniu atrakcyjności tej niezwykłej na polskim rynku czytelniczym autorki. Sama Shukri zadaje jednak wtedy pytanie, czy ktoś, kto nie mieszka tam, byłby w stanie z taką pieczołowitością odtworzyć szczegóły tamtego życia?

Jest przy tym z pewnością osobą dobrze wykształconą - bez tego nie potrafiła by przecież pisać tak dobrych książek tak znakomitą polszczyzną. Wielka wrażliwość na piękno słowa i wielka wnikliwość analizy psychologicznej bohaterów książki sytuują polsko-arabską autorkę wysoko wśród grona współczesnych twórców literatury polskiej.

Określiłem ją jako „dziennikarkę i pisarkę“, bo nie wiem, czy tę głęboko poruszającą opowieść zaliczyć bardziej do kategorii reportażu prasowego, czy jednak literatury pięknej. Może zatem najlepiej odda charakter tej pozycji wydawniczej określenie: „reportaż faularyzowany“? Poznajemy w nim losy pięknej Polki, która zakochała się w przystojnym Arabie i z radością przyjęła zaproszenie na wakacje w Dubaju, pięknie położonej nad Zatoką Perską futurystycznej metropolii, największego miasta Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Już na miejscu arabski przystojniak okazuje się jednak być zwykłym, ordynarnym handlarzem niewolników. A kiedy Dżulia wpada w jego brudne łapska na lotnisku, zostaje sprzedana, jak wspomina: „Jako przywieziony z Europy świeży towar“, podobnie jak połowa jej towarzyszek w najstarszym zawodzie świata. Okazuje się wtedy, że sprzedanie do burdelu zakochanej w tobie dziewczyny, zaproszonej na wakacje do Emiratów, to jedna z ulubionych metod stosowanych przez naganiaczy. I nikt oczywiście nie pyta tych dziewczyn, czy mają ochotę na taką karierę. Gdyby przypadkiem którejś z nich się to nie spodobało, to... Oszczędzę tu państwu wstrząsających opisów burdelowego życia, które porwana Julia - w końcu cudem ocalona po akcji rodem z filmu szpiegowskiego - zdoła przetrwać z najwyższym trudem. To także literacki talent autorki książki sprawia, że te sceny śnią nam się potem po nocach.

A ponieważ Laila Shukri jest także dziennikarką, nie poprzestaje jedynie na wysokiej klasy beletrystyce. Znajdziemy w książce także opisy brutalnego świata Dalekiego Wschodu, w którym porywa się dzieci idące do szkoły w małych, górskich wioskach w Indiach i sprzedaje potem do burdeli w różnych zakątkach kuli ziemskiej. Towarzysząc Dżulii w jej dramatycznej podróży, dowiadujemy się o jeżących włos na głowie praktykach bojowników ISIS, którzy po zbiorowym gwałcie na pięcioletniej dziewczynce duszą ją potem sznurówką. Albo o losie egipskich dzieci, które już w wieku pięciu lat uciekają przed przemocą domową i zamieszkują na ulicy. A tam żartów naprawdę nie ma. Także dlatego, że Egipt należy do krajów, gdzie handel ludźmi jest rozpowszechniony na ogromną skalę oraz przybiera szczególnie okrutne i sadystyczne formy. Jedną z nich jest sprzedaż ludzkich organów, pobieranych często bez zgody dawcy. Ale z kolei te dziewczynki, które mają szczęście dorastać we własnym domu, pod opieką kochających rodziców, czeka w wieku 10 lat barbarzyński rytuał tradycyjnego obrzezania. Teraz nie będą już nigdy miały możliwości przeżycia w dorosłym życiu satysfakcji ze stosunku z mężczyzną. A oczywiste dla nas równouprawnienie kobiet, wywalczone sto lat temu przez europejskie feministki, jest w tamtym rejonie świata w ogóle nieznane. 

„Lightowy“ wątek tego wstrząsającego reportażu o życiu w kraju muzułmańskim podejmuje kwestię dopuszczalnego w tamtej kulturze wielożeństwa. Okazuje się ono być trudne nie tylko dla kobiet, które często konkurują ze sobą w niezbyt czysty sposób. Także mężczyzni z trudem odnajdują się w tej sytuacji i bywa, że po niezbyt długim czasie rozwodzą się z tą drugą żoną poślubioną na fali emocji. Bo przecież można. Ale potem zwyczajnie nie dają rady - ani psychicznie, ani finansowo - podołać wymogom tak licznej rodziny.

Polecam Państwu tę niesamowitą pozycję, jedną z wielu mistrzowskich propozycji Laili Shukri, lojalnie przy tym uprzedzając, że jest to książka wyłącznie dla ludzi o mocnych nerwach. A przy tym ostrzeżenie dla każdej młodej damy, która poznała właśnie przystojnego cudzoziemca i zaczyna myśleć, że oto - jak mówi przysłowie - „chwyciła Pana Boga za nogi".

Łukasz Czarnecki-Pacyński

Laila Shukri, „Uciekłam z arabskiego burdelu", wyd. Pruszyński i S-ka, Warszawa 2020

Galeria

Komentarze (8)

Dodaj swój komentarz

  • Staś z Nalewek 2021-01-15 07:35:54 188.146.*.*
    A po ile , Mojsze ? liczymy za sztukę czy za kilo ? Ja sobie myślę ,że odwrotnie niż w warzywniaku - im mniejsza waga - tym cena wyższa
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • NEL 2021-01-01 07:53:44 37.30.*.*
    Toć to reklama książki wy olsztyńskie przygłupy
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 2
  • olo 2021-01-01 06:28:04 81.190.*.*
    Niech pan redaktor zajmie się poskimi problemami -dlaczego w Polsce tak dużo umiera ludzi na covid ponad 30 tysięcy zmarło .
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 3
  • Taka prawda 2020-12-31 20:55:15 83.162.*.*
    Chcesz być dobrym dziennikarzem i z jajami to zajmij się handlem ludźmi w Polsce.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 2
  • Onn 2020-12-31 18:55:10 37.47.*.*
    Czego się nie robi dla nakładu
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 2