Czwartek, wczesne popołudnie. Na blokowisko osiedla "Kormoran" wjeżdża radiowóz Straży Miejskiej w Olszynie. Zatrzymuje się pod jednym z bloków, czym budzi sensację mieszkańców.
Widok radiowozu działa prewencyjnie na siedzących opodal na ławce młodych "degustatorów perlistego płynu" w puszkach, którzy czym prędzej czmychają.
Z radiowozu wysiada strażniczka, kieruje się do jednego z mieszkań. Tutaj właścicielowi lokalu grzecznie i taktownie aczkolwiek zasadnie, wyjaśnia że przyczyną interwencji jest jego pies zanieczyszczający pobliski trawnik, na co skargę zgłosiła jedna z mieszkanek bloku.
Mężczyzna zaprasza do mieszkania, podaje dokument tożsamości, przy okazji strażniczka poznaje sprawcę interwencji.
Na tapczanie śpi snem szczęśliwego psa 17 letni, dwukilogramowy kundelek-ratlerek, emerytowany ochroniarz domu, dożywający swego żywota u boku kochających go właścicieli.
Strażniczka po wylegitymowaniu udziela pouczenia właścicielowi, który wyjaśnia, że zarówno on, jak i jego domownicy zawsze sprzątają po swoim psie.
Mężczyzna tłumaczy również, że to dzięki jego interwencji w ratuszu ekologiczne, darmowe torebki na psie ekskrementy można dziś otrzymać w trafice z tytoniem i prasą pod Wysoką Bramą. Dlatego dziwi się nagłej interwencji domowej, po niesprawdzonym donosie.
W końcu radiowóz powoli odjeżdża. W tym samym czasie "degustatorzy perlistego płynu" zachowując czujność, wracają do swojej piwiarni na ławce pod chmurką. Czy strażnicy tego nie widzą? Może ktoś doniesie? Będzie w tej sprawie jakaś interwencja?
- mieszkaniec







Komentarze (10)
Napisz komentarz-
sąsiadka
2012-08-26 21:33
Znudzone, samotne emerytki potrafią uprzykrzyć życie sąsiadom. Najgorzej kiedy udzielają się w zarządach wspólnot mieszkaniowych i wydaje się im, że blok znajduje się pod ich dyktaturą. Przekonałam się o tym na własnej skórze. Ale doprowadzenie cichaczem do wycinki drzew to już moim zdaniem wykroczenie.
Odpowiedz
0 0
-
z osiedla
2012-08-21 07:03
Ten 17letni kundelek pomimo swojej głuchoty, ślepoty posiada jeszcze niezły wech,
Podczas spaceru swoim psim węchem wyniuchał inicjatorkę doniesienia skargi, pozdrowił ją, ogonkiem jednakże nie zamerdał. Okazała się nią pani sąsiadka, samotna kobieta, stroniąca od osiedlowej fauny, nudząca się „sympatyczna” w sile wieku emerytka.
Przy okazji wyszły innej sprawki "sympatycznej" emerytki ,Pani nie lubi też osiedlowej flory. Nie uzgadniając ze współlokatorami,spowodowała wycięcie okalających klatkę budynku dorodnych modrzewi, świerków ,. czym spowodowała oburzenie lokatorów.Mieszkańcy czekają jaki kolejny numer "wywinie " im przedsiębiorcza Pani.
Odpowiedz
0 0
-
omg
2012-08-20 10:57
Jeśli można zamówić artykuł: poproszę o statut Straży Miejskiej, bo ani ja ani moi znajomi nie rozumiemy idei jej istnienia (zapewne jest znacznie większy niż sens istnienia połowy stanowisk urzędniczych w ratuszu czy temu podobnym przechowalniom).
Co do psich kup: miasto potrafi jedynie porozstawiać znaki mówiące o zakazie wyprowadzania psów, nie zapewniając żadnej alternatywy. Sama wściekam się, że dziecko nie może pobawić się na trawniku pod blokiem z powodu "zanieczyszczeń". Ale spójrzmy prawdzie w oczy: poza psimi kupami są tam też odchody kotów, ptaków, stosy kiepów, potłuczone butelki, a zielenina zroszona jest moczem zataczającego się mężczyzny w kwiecie wieku, którego córka miała już okazję ujrzeć "w akcji" (Zatorze). Dajcie więc może spokój psiakom, bo są porządniejsze od niejednego z Waszych sąsiadów.
Odpowiedz
0 0
-
kóba
2012-08-18 23:40
Chyba byłoby szybciej, gdyby strażniczka SAMA sprzątnęła tą kupę. Przecież za COŚ dostaje pieniądze ... i to CAŁKIEM NIEZŁE
Odpowiedz
0 0
-
Pucek
2012-08-18 12:22
Uprzejmie donoszę i zapodaję dziś byłem na Starym Mieście, w kiosku na przystanku MPK otrzymałem darmowe ekologiczne toreki na psie kupy dla swego Pucka. Wg zapewnień urzędników magistratu,te torebki wraz z psią kupą można wrzucać do ulicznych śmietników.zlecam szybkość działania . Ilość torebek ograniczona.
Odpowiedz
0 0
-
ami
2012-08-17 21:36
Kociarze..śpijcie spokojnie,wasz kot może kupać dowolnie!!!
Odpowiedz
0 0
-
Pouczenie
2012-08-17 15:28
Zamiast donosić trzeba było wezwać sapera.
http://olsztyn.gazeta.pl/osiedla/1,123412,11512587,_Saper__rozbraja_psie_miny_w_spoldzielni_Pojezierze.html
Odpowiedz
0 0
-
Bog
2012-08-17 14:26
Sąsiad sąsiadowi wilkiem (czytaj kundelkiem). O to społeczność sąsiedzka właśnie.Psiarczykom ku przestrodze.
Odpowiedz
0 0
-
rot
2012-08-17 14:13
Doniosła na na ratlerka .Na rottweilera., wilczura nie doniesie w obawie o konsekwencje.
Odpowiedz
0 0
-
ratler
2012-08-17 14:06
Kochajmy Straż Miejską Olsztyna, tak szybko działają w sprawie psich kupek.
Odpowiedz
0 0
Napisz komentarz