''Warszawą'' pod prąd ulicą Obiegową

''Warszawą'' pod prąd ulicą Obiegową
Fot. Łukasz Kozłowski / MMS / Olsztyn.com.pl

Kolejny już kierowca pogubił się na ulicy Obiegowej. Dziś o poranku, kierowca-senior jechał swoją FSO Warszawą pod prąd. Tę podróż na szczęście przerwał przejeżdżający obok patrol policji.

Do zdarzenia doszło dziś około godziny 9.00 na ulicy Obiegowej. Uwagę kierowców i przechodniów zwróciła bowiem jadąca pod prąd retro ''Warszawa'', za kierownicą której siedział około 70-letni kierowca.

Podróż kierowcy przerwał przejeżdżający obok patrol policji.

To kolejny już tego typu przypadek w tej części miasta. Wciąż wielu kierowców – zwłaszcza przyjezdnych gubi się na tej nowo powstałej ulicy.

Galeria

Komentarze (4)

Dodaj swój komentarz

  • Jacek G. 2018-10-19 12:14:26 46.76.*.*
    Dziwne. Miesiąc później tj. 19.10.2018 ta sama sytuacja. Jechałem w kierunku ul. Piłsudskiego i ledwo co ucieklem na prawy pas w kierunku ul. Żołnierskiej. Od Piłsudskiego jechał na czołówkę jakiś samochód nie zdążyłem nawet zobaczyć jaki. Mam nadzieję że ktoś to zarejestrował. Jest też monitoring można to sprawdzić. Godz około 11.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Real 2018-09-19 22:34:48 88.156.*.*
    Bo kierowca NIE ma czasu na zastanawianie się, rozważanie. on MA TO WIEDZIEĆ!!!!!!! Natychmiast MUSI rozstrzygnąć JAK może w danych warunkach pojechać!!!!!! Czasu ma niewiele i ten czas - jak pokazuje życie - często jest na wagę życia!!!!!! Szczególnie na symulatorze powinno się ćwiczyć: wyprzedzanie, włączanie się do ruchu, jazda w nocy, na światłach mijania, po krętej drodze z fragmentami drogi bez pasa środkowego i pasów bocznych. Tak, tak bo to wtedy najmniej widać podczas mijania się ze sporą prędkością. Na symulatorze obowiązkowe ćwiczenia jazdy we mgle, jazdy po drogach ekspresowych i autostradach, do bólu, do granic absurdu. Obowiązkowo godziny na symulatorze, przynajmniej 6 godzin na placu manewrowym i co najmniej 30 godzin jazdy w terenie.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 1
  • Real 2018-09-19 22:20:26 88.156.*.*
    Powiem tak - być może się narażę paru osobom - nie rozumiem JAK można się wpakować pod prąd? Bo inną rzeczą jest wjechanie "pod prąd" w jakąś mało znaczącą uliczkę osiedlową a zupełnie innego kalibru sprawą jest wpakowanie się "pod prąd" w szeroką arterię. Gdzie jak wyraźnie widać (na zdjęciu) strzałki oznakowania poziomego ŁOJĄ PO OCZACH!!!!!!! Reguły ruchu prawostronnego co do podziału kierunków są tak proste, że tylko bałwan, kompletny matoł NIE zrozumie zasad. Dlatego wydaje się, że Prawa Jazdy NIE MOGĄ być dostępne dla każdego chętnego!!!!!!! Nadal z oślim uporem uważam, że badania psychotechniczne to KONIECZNOŚĆ i to pilna. Konieczny jest też audyt - taki z prawdziwego zdarzenia - dla szkół nauki jazdy. Audyt, który odpowie na pytanie czy szkoły nauki jazdy dysponują właściwą kadrą, na poziomie zapewniającym właściwe zrozumienie i opanowanie umiejętności poruszania się pojazdem mechanicznym (właśnie, NIE kierowania, a poruszania się, prowadzenia - bo to zasadnicza różnica). Można nabyć umiejętności kierowania (gaz, sprzęgło, skręt w lewo, w prawo, jazda na wprost) ale zupełnie nie umieć się poruszać pojazdem mechanicznym. Czy szkoły nauki jazdy dysponują odpowiednimi narzędziami (bo to nie tylko pojazdy), jak mają ustawiony program kształcenia. I wreszcie audyt pozwalający odpowiedzieć na pytanie, czy formuła egzaminu zdolna jest do sprawdzenia wiedzy i umiejętności przyszłego kierowcy. Wg mnie egzamin teoretyczny powinien poprzedzać ten z jazdy. Powinien odbywać się na symulatorze jazdy w warunkach symulacji zbliżonych do rzeczywistych. Powinien badać umiejętność planowania jazdy w terenie znanym, nieznanym, umiejętność radzenia sobie nie tylko w korkach ale w sytuacjach nagłych, czasem groźnych. Powinien sprawdzać reakcje, percepcję, kreatywną zdolność do mierzenia się z problemami. A co mamy? JEDNA WIELKA KICHA!!!!!!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 3
  • Jadwiga_Misiak 2018-09-19 21:41:37 89.228.*.*
    Widocznie oznakowanie jest za mało konkretne. Skoro pomylił się kolejny kierowca to nie może być przypadek, że zjazd z Żołnierskiej w Obiegową jest nieodpowiednio oznakowany. Olsztyn jak widać tak ma, że płynny, sprawny ruch rodzi się w bólach. A niech to turbina zakręci.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 1