– Ja nie byłam wtedy JJ, wiesz, fajterką. Ja byłam kruchą kobietą. W sekundę się stałam i ja się rozpadłam na milion kawałków – powiedziała.
Jak opowiedziała, jej były, długoletni partner miał ją chwycić, nie mogąc zaakceptować zakończenia relacji. Jędrzejczyk przyznała, że nie odpowiedziała siłą fizyczną. Zamiast tego zaczęła głośniej mówić, by usłyszeli ją sąsiedzi, i zagroziła wezwaniem policji.
– To nie może się wydarzyć żadnej kobiecie – mówiła.

„Nie bójmy się zawalczyć o siebie”
Sportsmenka zaznaczyła, że zdecydowała się opowiedzieć o tym doświadczeniu, ponieważ nie chce, by inni postrzegali ją wyłącznie przez pryzmat idealnego życia pokazywanego w mediach społecznościowych.
– Chcę pokazać, że moje życie nie jest idealne, że ja nie jestem idealna. I te trudne rzeczy się dzieją – powiedziała.
Jędrzejczyk zwróciła też uwagę, że przemoc i nadużycia mogą dotyczyć różnych sfer życia — od domu, przez mobbing, po wykorzystywanie w pracy. Zaapelowała do kobiet, by nie bały się prosić o wsparcie.
– Po prostu nie bójcie się zapytać o pomoc – powiedziała.
W swojej wypowiedzi zaznaczyła również, że trudne doświadczenia mogą przytłoczyć, ale ważne jest, by nie pozostawać z nimi samemu.
– Nie bójmy się zawalczyć o siebie – mówiła.
* * *
Jeśli doświadczasz przemocy lub czujesz się zagrożona, możesz skorzystać z bezpłatnej, całodobowej „Niebieskiej Linii” pod numerem 800 120 002 lub w sytuacji bezpośredniego zagrożenia zadzwonić pod numer alarmowy 112. Proszenie o pomoc to nie oznaka słabości, lecz ważny krok w stronę bezpieczeństwa.







Komentarze (0)
Napisz komentarz